Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Nie takie mleko straszne...

3 grudnia 2015
Odkąd udomowienie pierwszych zwierząt zmieniło dietę naszych europejskich praprzodków mleko stało się jednym z naszych najważniejszych pokarmów. W naszym klimacie umożliwiło przetrwanie, a zimą stało się cennym źródłem witamin i minerałów. Dziś nie zastanawia nas historia mleka, a trzeba przyznać, że jest ona wyjątkowo ciekawa i chwilami wręcz zabawna.

Siedem tysięcy lat temu laktozę zawartą w mleku tolerowały tylko dzieci, a dorośli Europejczycy po wypiciu białego napoju zapadali na ciężką niestrawność. Hodowla zwierząt domowych zmieniła te upodobania kulinarne. Dzięki mleku dieta naszych przodków była bogatsza, ich dzieci rozwijały się lepiej i częściej dożywały dorosłości. Ale co ciekawe sytuacja ta dotyczyła tylko starego kontynentu. Jak dowodzą badania genetyczne, laktozę dużo gorzej tolerowali mieszkańcy wschodniej Azji, rodowici Amerykanie i mieszkańcy środkowej i południowej Afryki. Do dziś laktozę trawi ledwo 1 proc. Chińczyków.

Choć trudno to sobie dziś wyobrazić mleko było nawet przyczyną bitew. Skandynawscy wojownicy - Wikingowie dotarli do Ameryki Północnej na długo przed Kolumbem. Jako towar wymienny dostali od Indian indyki, oferując w zamian mleko. Ci pochorowali się tak ciężko, że uznali Wikingów za wrogów, chcących ich otruć.

Choć od tamtej pory minęło wieki, kwestia „pić, czy nie pić mleka” nadal podgrzewa emocje specjalistów od żywienia. Zwolennicy podkreślają, że mleko jest źródłem wapnia i przeciwdziała osteoporozie, przeciwnicy zwracają uwagę na nietolerancję laktozy u dorosłych i szkodliwość tłuszczu mlecznego.
Malkontenci idą dalej, twierdząc że moda na picie mleka to zmowa producentów i wietrzą spisek w ogólnopolskich kampaniach zachęcających do jego picia.

To zdaje się jednak nie przekonywać miłośników białego napoju. Przeciętny Europejczyk pije 350 litrów mleka rocznie, a Polska jest jednym z największych eksporterów mleka. Pewnym jest, że mleka nie może pić każdy i w jednakowych ilościach, ale warto pamiętać, że jego picie przynosi więcej korzyści niż skutków ubocznych. To mit, że alergie pokarmowe, w tym na białka mleka krowiego, występują często. W praktyce dotyczą zaledwie ok. dwóch procent populacji. Mleko jest za to wyśmienitym źródłem białek, cukrów, tłuszczów, witamin, soli mineralnych i wapnia. „Mleko, które nabywamy w sklepach, zanim trafi na nasze stoły, ulega pewnej obróbce. Przede wszystkim poddaje się je procesowi pasteryzacji. Polega on na podgrzaniu mleka do temperatury od około 63-72 do maksymalnie 100 stopni Celsjusza. W tych warunkach mleko jest utrzymywane od 15 sekund do nawet 30 minut. Dzięki zastosowaniu tej metody, z mleka usuwane są szkodliwe dla zdrowia składniki. Mleko "prosto od krowy", może bowiem zawierać bakterie i wirusy, które dostają się do mleka z pożywienia, które jedzą krowy lub podczas transportu. Podgrzanie mleka do wysokiej temperatury powoduje zminimalizowanie ilości szkodliwych "dodatków” jednocześnie wydłużając okres jego trwałości” tłumaczy Krzysztof Skiba prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej ze Stalowej Woli

Naukowcy dowiedli, że regularne spożywanie produktów mlecznych zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu II aż o 60%, globuliny zawarte w mleku wspomagają układ odpornościowy. W połączeniu z czosnkiem, miodem czy cebulą, ten napój zapobiega infekcjom i łagodzi ich skutki. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w obliczu zbliżającej się zimy.

POWIĄZANE

Koncern Nestle poinformował, że opracował nową technologię, która pozwala na ogr...

Trzydziesta rocznica otwarcia White Hell, czyli najbardziej ekstremalnego ośrodk...

Indyk jako jeden z nielicznych gatunków zwierząt został udomowiony przez rdzenny...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę