Advertisement

Ślimaki to świetny biznes!

3 grudnia 2015
Hodowla ślimaka afrykańskiego to świetny pomysł na biznes.
Przekonał się o tym Grzegorz Skalmowski, właściciel firmy Snails Garden, który w 2003 r. postawił na mięczaki. Zaczęło się od jednego ślimaka, którego dostał w prezencie i trzymał w akwarium.

Następnie wydarzenia potoczyły się szybko – z myślą o hodowli przeprowadził się na wieś i kupił dom wraz z pomieszczeniami gospodarczymi, które przystosował do hodowli ślimaków.

Metodą prób i błędów sam dochodził do tego, jak zapewnić mięczakom optymalne warunki hodowlane. – Najważniejszym doświadczeniem był dla mnie wyjazd do Francji, gdzie na własne oczy zobaczyłem, z czym przyjdzie mi się zetknąć na skalę towarową – mówi Grzegorz Skalmowski, właściciel Gospodarstwa Rolnego Snails Garden i zdobywca wyróżnienia w kategorii Mikro w V Edycji Konkursu o tytuł Mikroprzedsiębiorcy roku 2009.

Obecnie pod patronatem Snails Garden działa w Polsce 36 ferm, a za 10 ton utuczonych ślimaków można dostać nawet 200 tys. zł.

Niezbędna infrastruktura:

Cykl hodowlany ślimaków afrykańskich trwa ok. 7 miesięcy, zaczyna się od lutego, a kończy we wrześniu. Do rozmnażania ślimaków wymagane są odpowiednie pomieszczenia:

- 30 m2, gdzie przebywają ślimaki mateczne, które zniosą jajeczka na ok. 10 ton tuczu,

- 5–10 m2 – gdzie będzie miała miejsce inkubacja,

- 15 m2 – magazyn paszowy.

Mięczakom trzeba stworzyć – w zależności od stadium hodowli – odpowiedni mikroklimat, niezbędna jest właściwa temperatura (ok. 20°C), światło i wilgotność powietrza (70–90%). Poza pomieszczeniami ślimaki potrzebują również ziemi – do utuczenia tony ślimaków potrzeba ok. 200–300 m2.

Posiadając taką infrastrukturę, można kupić mięczaki – wystarczy ok. 10 000 sztuk ślimaków matecznych (reproduktorów), które kosztują od 1,5 za sztukę, w zależności od gatunku i liczby. Uwaga – ślimaki kupuje się tylko raz!

Najważniejsze doświadczenie

Praca przy ślimakach nie jest czasochłonna, ale wymaga dużej skrupulatności. – W zależności od skali hodowli i wieku ślimaków, najwięcej pracy jest przy rozmnażaniu. I tak obsługa stada matecznego na poziomie 10–15 tys. sztuk (to ilość materiału zarodowego na planowanie hodowli na poziomie 10–15 ton) zajmuje mi 1–3 godziny dziennie – opowiada Grzegorz Skalmowski, podkreślając, że podstawą jest dobra organizacja pracy i doświadczenie.

– Nie bez znaczenia są też ułatwienia w postaci automatycznego systemu zraszania, ogrzewania z programatorem itp. – Na początku pracowałem o wiele więcej, ale to głównie ze względu na podpatrywanie ślimaków na każdym etapie – dodaje hodowca.

Ślimak zje wszystko

Ślimak zje prawie wszystko, pod warunkiem że ma optymalną wilgotność powietrza, nie jest mu za gorąco ani za zimno. – Jednak aby wyhodować duże i zdrowe ślimaki, należy podawać im odpowiednią paszę – podkreśla hodowca. Jest nią mieszanka pszenicy, soi, kukurydzy i dodatków mineralnych. Ślimaki hodowane w parkach jako dodatek jedzą roślinność zieloną wysianą w parku. – W naszym klimacie zalecany jest rzepik „perko”. Oczywiście można by pokusić się o wysianie np. sałaty, rzodkwi, buraczków. Karmimy ślimaki raz dziennie, wieczorem, przez wsypanie paszy do paśników. Ilość paszy zależna jest od wieku i ilości ślimaków – dodaje Skalmowski.

Tłuste i chude lata

Hodowla ślimaków to zajęcie typowo rolnicze, w którym najważniejsza jest cierpliwość, sumienność i pracowitość. – Jest to praca związana z rolnictwem, co oznacza, że musimy liczyć się czasem z utratą części swojej hodowli, spowodowaną niesprzyjającą pogodą, brakiem doświadczenia i innymi tego typu zdarzeniami losowymi – zauważa Grzegorz Skalmowski i podkreśla: – Dlatego zawsze należy zakładać hodowlę, wliczając nieprzewidziane straty.

Firma Snails Garden pomaga zainteresowanym osobom założyć własne hodowle, skupia się na:

- odsprzedaniu ślimaków do założenia własnej hodowli,

- pokazaniu, na czym polega chów i hodowla,

- praktycznym przeszkoleniu,

- przekazaniu pełnej technologii hodowli wraz z recepturą paszy, odpowiednimi szkicami skrzyń do rozmnażania,

- organizacji pomieszczeń na reprodukcję, wylęgarnię i tucz (wszystko na podstawie własnych wieloletnich doświadczeń, z uwzględnieniem warunków panujących w Polsce),

- wskazaniu, gdzie można taniej kupić i czym zastąpić sprzęt używany do hodowli,

- pomocy podczas całego cyklu hodowlanego, łącznie z wizytacją na organizowanej fermie,

- odkupieniu wyhodowanych ślimaków z przeznaczeniem na cele gastronomiczne w Polsce i za granicą.

W zamian za pomoc, firma Snails Garden: sprzedaje fermom współpracującym ślimaki reproduktory, wymaga karmienia ślimaków paszą według swojej receptury, odkupuje od hodowców ślimaki i sprzedaje zagranicznym oraz polskim kupcom jako własny produkt.

Katarzyna Kozak

Szacunkowe nakłady

(przy hodowli 10 ton ślimaków i przy założeniu, że mamy ziemię i budynki):

- infrastruktura, którą wykorzystamy w następnych sezonach – ok. 5 tys. zł

- łączne koszty sezonowe (głównie przy rozmnażaniu ślimaków w pomieszczeniach do 3–4 miesięcy): woda, ogrzewanie, prąd – ok. 1 tys. zł (główne koszty to ogrzewanie. W zależności od dobranego sytemu ogrzewania i izolacji budynków, będą różne! Od kwietnia hoduje się ślimaki w parkach na powietrzu, wtedy zmniejszają się koszty związane z opłatami oraz czasem pracy)

- pasza – ok. 13 tys. zł- ślimaki mateczne (które zakupujemy tylko w pierwszym roku!) – ok. 15 tys. zł

Uwaga! W kolejnym roku hodowca ponosi już tylko koszty paszy i koszty sezonowe.

Szacunkowe przychody:

- kilogram ślimaka kosztuje ok. 2–4 euro (gatunek Helix aspersa Müller). 10 ton to zysk w postaci ok. 160 tys. zł. Ślimaki można zbierać nawet dwa razy do roku.

Ceny ślimaków

W rolnictwie trudno jest ustalić ceny produktów rolnych z rocznym wyprzedzeniem. Cenę w dużej mierze kształtuje popyt na ślimaki na międzynarodowych rynkach w Paryżu, Barcelonie, Madrycie, Atenach i Mediolanie. Co ciekawe, w przypadku zmniejszonego zapotrzebowania na ślimaki, można je przetrzymać do 8 miesięcy w stanie hibernacji i sprzedać w miesiącach, w których jest większy popyt.

Kawior ze ślimaka

Oprócz hodowli i sprzedaży ślimaków Snails Garden produkuje również kawior ze ślimaczych jajeczek. Każdy ślimak znosi ok. 100 jaj rocznie (ok. 4 gramy), które następnie są zbierane, czyszczone, sortowane i ręcznie myte.

W celu wyprodukowania kilograma kawioru z jaj ślimaków potrzeba ok. 26 tys. sztuk starannie wybranych, lśniących, białych, perłowych jajeczek. Następnie jajeczka trafiają do laboratorium, gdzie leżakują w solance, dzięki temu nabierają odpowiedniego smaku – niepowtarzalnej nuty leśnego deszczu z grzybowo-dębowym posmakiem. Snails Caviar dostępny jest w małych przezroczystych 50-gramowych słoiczkach lub puszkach. Jedno opakowanie kosztuje aż 40 euro.

Nawet 200 tys. zł można dostać za 10 ton utuczonych ślimaków


POWIĄZANE

Wskaźniki ekonomiczne nie oddają w pełni obrazu tego, jak żyje się w poszczególn...

Najbliższe okno startowe na Marsa – występujące co 26 miesięcy – to maj 2018 rok...

Toyota właśnie pokazała na targach w Nowym Jorku nowego koncepcyjnego crossovera...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę