Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Na traktory!

30 maja 2003

Max Suski

Najważniejszą gałęzią gospodarki w czasach peerelu był przemysł ciężki. Bohaterem numer dwa w kronikach było natomiast nowoczesne rolnictwo. A co było jego symbolem? Oczywiście traktor. Traktorów nie mogło zabraknąć także w kinie. A więc - na traktory!

Zauważyłem, że w kinie peerelu traktory występowały często w różnych epizodach, ale prawie nigdy nie pokazywano ich w sytuacjach, do jakich je stworzono.

Traktor propagandowy. Podręcznikowym przykładem wykorzystania traktorów do propagandy były sceny z serialu Dom, w którym w jednym z odcinków Ewa (Joanna Pacuła) została wykorzystana jako modelka promująca zawód traktorzystki (przy okazji zachęcamy do lektury przeboju Hela będzie traktorzystką). Trafiła dzięki temu na rozwieszony w tysiącach egzemplarzy plakat Dziewczyny na traktory, na którym dumnie powozi wspaniałym ciągnikiem (na oryginalnym plakacie widniała żyjąca do dziś pani Magda Figur, a ciągnik nazywał się lanz bulldfog i stoi przed zakładami Ursusa). Traktor w filmie nie ciągnie żadnej brony ani pługa, tylko sobie stoi albo jedzie bez celu i oczywiście pozuje.

Jak pamiętamy, aktorka po nakręceniu tego odcinka wyjechała na stałe z Polski i stała się popularna za granicą. Film nakręcony w czasach peerelu, opowiadający o jeszcze głębszym peerelu, zadziałał jak zdrowy instrument rynkowy - nakręcił czyjąś karierę. Dziś Joanna Pacuła spoglądałaby pewnie na nas z tysięcy billboardów promujących jakieś małe samochodziki, a tak, proszę, dzięki traktorom, stała się znaną aktorką.

Niezrozumiały jest optymizm ówczesnych feministek, zadowolonych z faktu, iż kobieta dosiadła pojazdu przeznaczonego zrazu dla mężczyzn. Przypisanie kobiet roli kierowców ciągników - pojazdów bardzo wolnobieżnych - wymownie świadczy o opinii na temat kobiecych zdolności kierowania czymkolwiek. To przecież policzek wymierzony ich aspiracjom. Dlaczego nie było plakatów Dziewczyny do taksówek albo Dziewczyny do ciężarówek?

Traktor mechanizatorski. Traktor w roli najbardziej zbliżonej do narzędzia pracy występuje w filmie Nie ma mocnych, choć jest go tam więcej w dialogach niż na ekranie. Film nakręcony 30 lat po wojnie odczytany dosłownie jest propagandowym wezwaniem do mechanizacji rolnictwa. Technik mechanizator Zenek (Andrzej Wasilewicz) starający się o rękę Ani Pawlak (Anna Dymna) jawi się jako po stępowa, wykształcona nadzieja przyszłości wsi polskiej. Oto jaki wykład wygłasza przed Pawlakiem i Kargulem: "Obiektywnie rzecz biorąc koń to przeżytek. Epoka stawia wymagania. Czworonogi sprzedać, ciągnik kupić, pełną mechanizację zaprowadzić; ręce w kieszeni, krawat na szyję, konto w banku, wódka w lodówce i można świat doganiać. Przyszłość w mechanizacji".

No właśnie - można świat doganiać. Propaganda peerelu często wspominała o dogonieniu i przegonieniu Zachodu. Zupełnie lekceważono płynący z tych sloganów wniosek będący przyznaniem się, że jesteśmy wciąż we wszystkim zapóźnieni.

Inną pokazaną w filmie rolniczą maszyną - naprawdę pracującą - jest kombajn. Niestety, za sterami posadzono Zdzisława Maklakiewicza, który z właściwą sobie fantazją zaraz wjechał tym kombajnem w szkodę.

Z kolei pilot samolotu opryskującego pola łatwo dajeię wyprowadzić w pole i, w konsekwencji niewinnego fortelu, zamiast opryskiwać państwowe, opryskuje prywatne. Jaki sens w mechanizacji, która daje się tak łatwo nabrać?

Traktor praktyczny. W filmie Kogel-mogel powstałym w późnych latach 80. nareszcie dowiadujemy się, do czego naprawdę służy traktor (Ursus, model kanciasty). Oczywiście konsekwentnie nie widać pojazdu w polu, za to już w pierwszych minutach filmu traktor podwozi na przyczepce wiejską orkiestrę weselną wraz z całym sprzętem muzycznym. Czy tak powinno wyglądać wykorzystanie sprzętu reglamentowanego? Kilka scen później naczelnik gminy (Wiktor Zborowski) dobija niedoszłego pana młodego (Jerzy Rogalski) obietnicą: "A z talonem na traktor może się pan pożegnać. Nie jest pan rozwojowy, nie rokuje pan!".

W drugiej części filmu (Galimatias) traktor znowu służy jako darmowa taksówka bagażowa - tym razem wiezie na przyczepce meble. Chwilę później pełni dodatkowo rolę pomocy drogowej: ciągnie na sznurku volkswagena golfa, którym Kasia (Grażyna Błęcka-Kolska) wjechała w stertę ziemniaków. Znowu ani śladu pracy na roli.

Jedynym akcentem żniwnym jest rewelacyjna kwestia Stanisławy Celińskiej, która leżąc wieczorem w łóżku zwraca się do swego męża: "No co się tak wiercisz, jakby ci się kłos w gacie zaplątał?".


POWIĄZANE

John Deere wprowadza dwa nowe sześciocylindrowe modele ciągników o najwyższym po...

Na targach Agraria 2016 firma STEYR przedstawiła obszerne aktualizacje wprowadzo...

Podczas francuskich międzynarodowych targów maszyn rolniczych, marka Case IH zdo...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę