Advertisement

Clarkson testuje Lexusa GS F

3 lutego 2017
Clarkson testuje Lexusa GS F
Newseria Lifestyle

W najnowszym odcinku programu The Grand Tour Jeremy Clarkson testuje na torze wyścigowym sportowego Lexusa GS F – luksusową limuzynę z potężnym silnikiem V8.

Clarkson swego czasu chwalił Lexusa GS F w The Sunday Times Driving, choć denerwował go sposób sterowania nawigacją za pomocą gładzika, umieszczonego tuż przy uchwytach na kubki, mnogość przycisków sterujących radiem na kierownicy. Nazwał wtedy GS F najlepszym Lexusem, jakim jeździł od czasu testów supersamochodu LFA. Również tym razem zwraca uwagę na to, czego mu w samochodzie brakuje – WiFi, Apple CarPlay czy skrzyni DSG – po czym dodaje: samochód jest jednak naprawdę dobry.

– „Po pierwsze – silnik. BMW i Mercedes używają turbosprężarek, by uzyskać odpowiednią moc. Ten – nie. Po prostu miesza benzynę z powietrzem, uzyskując mieszaninę wybuchową. I ten dźwięk! Przy średnich obrotach brzmi jak samotny wilk, a na wysokich dokładnie tak, jak trzeba – jak wolnossąca, pięciolitrowa, widlasta ósemka!” – zachwyca się Clarkson – „Dostarcza nie tylko mocy i momentu obrotowego, jak silniki z turbinami, ale przede wszystkim czystego zachwytu! To jak łaskotanie przez boginię”.

Jeremy Clarkson zwraca również uwagę na osiągi i prowadzenie – „Nie sposób nazwać go wolnym. Rozpędza się od zera do setki w 4,5 sekundy, a potem do 270 km/h. Aż trudno uwierzyć, że to wielka i wygodna pięcioosobowa limuzyna z ogromnym bagażnikiem, bo prowadzi się jak samochód sportowy. Ma cały szereg elektronicznych zabezpieczeń, ale można je wyłączyć. I taka jazda mi się podoba. To fantastyczne!”.

– „Może i niemieckie auta mają swoje zalety w codziennym użytkowaniu, ale Lexus GS F to samochód dla kierowcy” – konkluduje Clarkson.

Clarkson, który na co dzień jeździ niemieckim autem, przyznaje otwarcie, że za swój ulubiony samochód wszech czasów uważa Lexusa LFA, zaś podejmując najbardziej ekstremalne wyzwanie – pierwszą w historii wyprawę samochodem na biegun północny – wybrał Toyotę Hilux. Na tę decyzję wpłynęły zapewne doświadczenia z programu Top Gear, w którym stary Hilux z przebiegiem 300 tysięcy km przetrwał najgorsze próby i nawet po zatopieniu w morzu oraz wysadzeniu w powietrze wciąż mógł jeździć.

Newseria Lifestyle


POWIĄZANE

ARiMR wypłaciła do 25 kwietnia 2017 r. 13,09 mld zł w ramach płatności bezpośred...

Kilkuset rybaków zajmujących się hodowlą karpi protestowało we wtorek przed mini...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę