cts_ptak_10317

Jogurt – lekarstwo ze sklepowej lodówki

25 lipca 2016
Jogurt – lekarstwo ze sklepowej lodówki

W spisie naszych zakupów bardzo często pojawia się jogurt. Kupujemy, bo jest smaczny, zdrowy, zaspokaja głód. Lubimy też mieć go pod ręką jako przekąskę dla dzieci – zamiast słodyczy z pustymi kaloriami. Czym jest więc ten jogurt?

 

Jogurt to napój mleczny fermentowany zawierający żywe kultury bakterii. Produkowany z mleka pasteryzowanego, zagęszczonego przez dodatek mleka w proszku, czasami przez odparowanie wody. Jogurt w trakcie produkcji zostaje poddany fermentacji przy użyciu szczepów bakterii zwanych „jogurtowymi” z gatunków Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus oraz Streptococcus salivarius ssp. thermophilus. Co ważne określenie „jogurt” jest zastrzeżone dla produktu zawierającego żywe kultury bakterii jogurtowych w ilości nie mniejszej niż 10 mln komórek/1 ml. Ma to duże znaczenie, gdyż one nadają smak, konsystencję i wartości odżywcze mlecznemu produktowi.

 

A tych wartości jest całe bogactwo – jogurt jest bogaty w wapń, fosfor, magnez, białko i witaminy z grupy B. Szklanka jogurtu naturalnego zaspokaja 20 proc. dziennego zapotrzebowania na białko oraz 50 proc. zapotrzebowania organizmu na wapń.


Pewnie zadziwi nas fakt, że na początku XX wieku w Europie jogurt dostępny był tylko w aptekach, a to ze względu na swoje właściwości lecznicze. Zaleca się bowiem spożywanie jogurtu przy terapii antybiotykowej - przywróci on przyjazną florę bakteryjną w jelitach. Jogurt zmniejsza też poziom cholesterolu we krwi, staje się skuteczny w walce z przeziębieniami - dzięki stymulowaniu systemu obronnego organizmu, zaleca się go też jako środek leczniczy po infekcji jelit, pomaga łagodzić objawy zapalenia pęcherza moczowego oraz łagodzi objawy PMS u kobiet zmniejszając obrzęk i dyskomfort w jamie brzusznej. Zawierając mnóstwo wapnia zapobiega osteoporozie kości, ale także, ze względu na niskie wartości kaloryczne (jedna porcja ok. 150 kalorii), poleca się go osobom odchudzającym się. W tym wypadku jednak chodzi o jogurt naturalny, bez wsadów owocowych.

 

Nazwa jogurt wywodzi się od słów tureckich „ya-urt”, co znaczy kwaśne mleko. Kwestia, w jakim kraju jogurt pojawił się jako pierwszy wciąż jest nierozstrzygnięta – wymyślenie tego napoju przypisują sobie Turcy, Grecy i Bułgarzy. Faktem jest, że w dietach mieszkańców tych krajów jogurt odgrywa ogromną rolę. W Polsce też, bo jest w czym wybierać. Na rynku mamy jogurt naturalny, pitny, gęsty jogurt typu greckiego oraz probiotyczne. Te ostatnie, oprócz bakterii jogurtowych, zawierają dodatkowo bakterie probiotyczne, czyli najprościej mówiąc: żywe mikroorganizmy, które kiedy zostaną w wystarczających ilościach strawione, mają dobroczynny wpływ na ludzkie zdrowie.

 

Co ważne, jogurt jest lepiej przyswajalny od mleka. Wielu ludzi, którzy nie tolerują mleka np. z powodu alergii lub nietolerancji laktozy, może spożywać jogurt. A jak widać, to samo zdrowie.

 

Projekt „Mamy kota na punkcie mleka” realizowany jest przez Polską Izbę Mleka oraz Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, sfinansowany z Funduszu Promocji Mleka.

Biuro Prasowe Kampanii Mamy kota na punkcie mleka


POWIĄZANE

Pierwsze spotkanie międzynarodowej grupy roboczej do spraw oceny stanu prawnego ...

21 marca podsekretarz stanu Rafał Romanowski spotkał się z przedstawicielami rol...

Wniosek PO o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszki t...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę