Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Jogurt – lekarstwo ze sklepowej lodówki

25 lipca 2016
Jogurt – lekarstwo ze sklepowej lodówki

W spisie naszych zakupów bardzo często pojawia się jogurt. Kupujemy, bo jest smaczny, zdrowy, zaspokaja głód. Lubimy też mieć go pod ręką jako przekąskę dla dzieci – zamiast słodyczy z pustymi kaloriami. Czym jest więc ten jogurt?

 

Jogurt to napój mleczny fermentowany zawierający żywe kultury bakterii. Produkowany z mleka pasteryzowanego, zagęszczonego przez dodatek mleka w proszku, czasami przez odparowanie wody. Jogurt w trakcie produkcji zostaje poddany fermentacji przy użyciu szczepów bakterii zwanych „jogurtowymi” z gatunków Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus oraz Streptococcus salivarius ssp. thermophilus. Co ważne określenie „jogurt” jest zastrzeżone dla produktu zawierającego żywe kultury bakterii jogurtowych w ilości nie mniejszej niż 10 mln komórek/1 ml. Ma to duże znaczenie, gdyż one nadają smak, konsystencję i wartości odżywcze mlecznemu produktowi.

 

A tych wartości jest całe bogactwo – jogurt jest bogaty w wapń, fosfor, magnez, białko i witaminy z grupy B. Szklanka jogurtu naturalnego zaspokaja 20 proc. dziennego zapotrzebowania na białko oraz 50 proc. zapotrzebowania organizmu na wapń.


Pewnie zadziwi nas fakt, że na początku XX wieku w Europie jogurt dostępny był tylko w aptekach, a to ze względu na swoje właściwości lecznicze. Zaleca się bowiem spożywanie jogurtu przy terapii antybiotykowej - przywróci on przyjazną florę bakteryjną w jelitach. Jogurt zmniejsza też poziom cholesterolu we krwi, staje się skuteczny w walce z przeziębieniami - dzięki stymulowaniu systemu obronnego organizmu, zaleca się go też jako środek leczniczy po infekcji jelit, pomaga łagodzić objawy zapalenia pęcherza moczowego oraz łagodzi objawy PMS u kobiet zmniejszając obrzęk i dyskomfort w jamie brzusznej. Zawierając mnóstwo wapnia zapobiega osteoporozie kości, ale także, ze względu na niskie wartości kaloryczne (jedna porcja ok. 150 kalorii), poleca się go osobom odchudzającym się. W tym wypadku jednak chodzi o jogurt naturalny, bez wsadów owocowych.

 

Nazwa jogurt wywodzi się od słów tureckich „ya-urt”, co znaczy kwaśne mleko. Kwestia, w jakim kraju jogurt pojawił się jako pierwszy wciąż jest nierozstrzygnięta – wymyślenie tego napoju przypisują sobie Turcy, Grecy i Bułgarzy. Faktem jest, że w dietach mieszkańców tych krajów jogurt odgrywa ogromną rolę. W Polsce też, bo jest w czym wybierać. Na rynku mamy jogurt naturalny, pitny, gęsty jogurt typu greckiego oraz probiotyczne. Te ostatnie, oprócz bakterii jogurtowych, zawierają dodatkowo bakterie probiotyczne, czyli najprościej mówiąc: żywe mikroorganizmy, które kiedy zostaną w wystarczających ilościach strawione, mają dobroczynny wpływ na ludzkie zdrowie.

 

Co ważne, jogurt jest lepiej przyswajalny od mleka. Wielu ludzi, którzy nie tolerują mleka np. z powodu alergii lub nietolerancji laktozy, może spożywać jogurt. A jak widać, to samo zdrowie.

 

Projekt „Mamy kota na punkcie mleka” realizowany jest przez Polską Izbę Mleka oraz Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, sfinansowany z Funduszu Promocji Mleka.

Biuro Prasowe Kampanii Mamy kota na punkcie mleka


POWIĄZANE

Senat poparł w czwartek ustawę ułatwiającą rolnikom sprzedaż żywności z własnego...

Rolnicy ze stref objętych ograniczeniami z powodu wystąpienia afrykańskiego pomo...

Copa i Cogeca odrzuciły w środę plany Komisji Europejskiej dotyczące obcięcia o ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę