Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Zobacz 5 niezwykłych wysp, które wpadły w oko filmowcom

25 sierpnia 2016

W kinematografii wybór dobrej lokalizacji jest na wagę złota. Nic nie zagwarantuje filmowego realizmu i artystycznego piękna lepiej niż dobrze dobrana sceneria, dzięki której opowiedziana na ekranie historia nabierze właściwego kolorytu. Centrum lotnicze Sky4Fly.net prezentuje 5 wysp, które posłużyły za plenery dla słynnych filmów. Wizyta na każdej z nich to łakomy kąsek dla obieżyświatów.

Martha's Vineyard

Szczęki z 1975 roku to jeden z najważniejszych filmów w historii kina, pierwowzór wakacyjnego hitu, który odmienił Hollywood oraz sprawił, że kąpiel w oceanie już zawsze będzie niosła ze sobą dreszcz emocji. Akcja filmu toczy się na fikcyjnej wyspie Amity Island. Okolica cieszy się wielkim powodzeniem wśród turystów, ale pomyślny sezon urlopowy staje pod znakiem zapytania z powodu gigantycznego rekina ludożercy siejącego terror w pobliskich wodach. Do walki z morskim potworem staje miejscowy szeryf Martin Brody (w tej roli Roy Scheider).

Ekipa Stevena Spielberga długo szukała miejsca, które sportretuje filmowe miasteczko, przystań i plażę oraz umożliwi kręcenie scen na otwartym oceanie. Wybór padł na położoną u wybrzeży stanu Massachusetts wyspę Martha’s Vineyard będącą popularną destynacją urlopową dla przedstawicieli klasy średniej z Nowej Anglii. Choć na wyspie nie natrafimy na sklepy z filmowymi gadżetami ani na oferty wycieczek tematycznych, to Szczęki po dziś dzień stanowią ważny element tożsamości mieszkańców miasta. A tak poza tym Martha’s Vineyard to przeurocze miejsce i nie zdarzają się tu przypadki ataków rekinów na ludzi.

Nowa Zelandia

Wiele najurokliwszych zakątków Nowej Zelandii posłużyło za plany zdjęciowe dla superprodukcji Władca pierścieni i Hobbit w reżyserii Petera Jacksona, a jedną z przyczyn wielkiego sukcesu filmowej epopei były właśnie zapierające dech w piersiach ujęcia plenerowe. Doprawdy trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do sportretowania świata wykreowanego w powieściach Tolkiena niż Nowa Zelandia. Od zielonego Shire po mroczny Mordor – dzięki nowozelandzkim pejzażom wszystkie krainy Śródziemia stanęły jak żywe przed oczami widzów.

- Nowa Zelandia zawsze słynęła z pięknych krajobrazów, które dzięki dużej rozciągłości południkowej archipelagu cechuje wielka różnorodność. Sukces Władcy pierścieni tylko przyczynił się do wzrostu turystycznej atrakcyjności wysp. Śladami ekipy filmowej można zjechać cały archipelag, oglądając przy tym jego najpiękniejsze zakątki, pośród których trzeba wymienić Alexander Farm z zachowaną wioską Hobbitów, Park Narodowy Tongariro, Park Narodowy Góry Cooka, Park Regionalny Kaitoke, malownicze Jezioro Wanaka oraz fiordową Zatokę Milforda. Wśród kinomanów popularnością cieszy się również położona na przedmieściach stołecznego Wellington wystawa zorganizowana w siedzibie Weta Workshop, firmy odpowiedzialnej za przygotowanie rekwizytów dla filmowej sagi Jacksona – opowiada Piotr Chalimoniuk ze Sky4Fly.net.

Monuriki

Monuriki to maleńka bezludna wysepka wulkaniczna położona w odległym regionie Oceanu Spokojnego. Wyspę otacza łańcuch raf koralowych, a jej wynoszącą niespełna pół kilometra kwadratowego skalistą powierzchnię porasta tropikalna roślinność. Krajobraz dopełniają pióropusze palm oraz kilka piaszczystych plaż. Wyspę zamieszkuje rzadki i piękny gatunek jaszczurek – legwan wityjski. Zwierzę to występuje jedynie na 3 wyspach w archipelagu Fidżi, do którego należy Monuriki. Co ciekawe jaszczurka została zidentyfikowana jako odrębny gatunek legwana dzięki filmowi Błękitna laguna z 1980 roku. Nieznanego wcześniej zoologom legwana wypatrzył na jednym z filmowych ujęć biolog morski John Gibbons, który następnie udał się na Monuriki, by potwierdzić swoje odkrycie.

Monuriki była również planem filmowym dla filmu Roberta Zemeckisa Cast Away (2000), w którym Tom Hanks zagrał rolę rozbitka uwięzionego na bezludnej wyspie. Na czas produkcji zamieszkała tu ekipa filmowa złożona z ponad 100 osób.

Hashima

Żaden z adwersarzy Jamesa Bonda nie może się obejść bez tajnej kryjówki. W Skyfall z 2012 roku agent 007 musiał stawić czoła Raoulowi Silvie, cyberterroryście sportretowanemu przez Javiera Bardema. Złoczyńca prowadził swe niecne operacje z bazy ulokowanej na złowieszczej wyspie. Rzucone pośrodku oceanu zrujnowane betonowe miasto wyglądało tak niezwykle, że oglądając film, miało się wrażenie, że musi być ono dziełem speców od komputerowych efektów specjalnych. W istocie scenografia została wygenerowana komputerowo, ale za wzór posłużyło miejsce, które istnieje naprawdę, a w dodatku skrywa wiele mrocznych sekretów.

Hashima to opuszczona japońska wyspa znajdująca się 15 km od Nagasaki. Do końca XIX wieku była jedynie kawałkiem skały. Wraz z odkryciem na dnie morza pokładów węgla wybudowano tu kopalnię oraz osiedle górnicze. W latach II wojny światowej Hashima stała się obozem pracy przymusowej dla sprowadzonych tu przez japońskie władze Chińczyków i Koreańczyków, z których wielu zmarło z powodu ciężkich warunków pracy. Już po wojnie wyspa osiągnęła szczyt swojego rozwoju, stając się domem dla blisko 6 tysięcy osób. Znajdowało się na niej kilkadziesiąt budynków i sklepów, szpitale, szkoła, baseny pływackie i cmentarz. W latach 70. XX wieku kopalnia została zamknięta. Mieszkańcom zaoferowano pracę na stałym lądzie, ale warunek był jeden: „kto pierwszy ten lepszy”. Wyspa opustoszała z dnia na dzień, zamieniając się w miasto duchów. W 2015 roku wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Do niedawna wstęp na wyspę był zakazany, obecnie jej część została udostępniona zwiedzającym. W przyszłości władze planują stworzyć tu muzeum kultury i życia górników z Hashimy.

Skellig Michael

Uniwersum Gwiezdnych wojen to świat pełen niezwykłych i ekscytujących światów rozsianych po odległej galaktyce. W nowej trylogii George’a Lucasa większość planów była generowana komputerowo. Nadużywanie komputerowych efektów specjalnych spotkało się z dość powszechną krytyką fanów i przyczyniło się do tego, że w najnowszej odsłonie kosmicznej epopei wyreżyserowanej przez J.J. Abramsa pracę grafików komputerowych znacznie częściej uzupełniały tradycyjne rekwizyty, a wiele scen kręcono w naturalnych plenerach. Jedną z nich była zapierająca dech w piersiach finałowa scena VII epizodu. Choć wielu widzów w pierwszym odruchu było przekonanych, że zjawiskowa górzysta wysepka rzucona w bezkres ocean jest zbyt bajkowa by mogła istnieć naprawdę, w istocie mamy tu do czynienia z jak najbardziej realnym miejscem.

Scenę nakręcono na Skellig Michael, wyspie położonej u południowozachodnich wybrzeży Irlandii, która, począwszy od VII wieku, przez 800 lat służyła za dom wspólnocie iryjskich mnichów. - Wyspa stanowi wielką atrakcję turystyczną, choć wstęp został ograniczony w celu ochrony cennych zabytków i siedlisk ptaków gniazdujących w załomach skalnych. Jednocześnie może tu przebywać do 180 osób, a w ciągu roku Skellig Michael odwiedza średnio 11 tys. turystów – opowiada Piotr Chalimoniuk ze Sky4Fly.net. Ekipa filmowa już wróciła na wyspę, by realizować kolejne sceny, które ujrzą światło dzienne wraz z premierą ósmej części Gwiezdnych wojen zaplanowaną na grudzień 2018 roku.

Informacje o firmie

infowire.pl


POWIĄZANE

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu PSL będzie się domagać od ministra rolnictwa Kr...

Likwidacja ogniska to pierwszy etap walki z ptasią grypą, teraz istotne jest łag...

Tegoroczna kampania cukrownicza w UE przebiega pod dyktando znacznie lepszych wa...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę