Ekologia i turystyka

10 listopada 2004

Powinno być miło, smacznie, swojsko i tanio. Teraz ma być jeszcze ekologicznie. Gospodarstwom agroturystycznym stawiane są coraz nowsze wymagania, jednak dla wielu z nich to za wysoka poprzeczka. W ogólnopolskim konkursie zorganizowanym przez Fundację Partnerstwo dla Środowiska i Fundację Bieszczadzką tylko jedno gospodarstwo w Bieszczadach otrzymało świadectwo "Czysta Turystyka".

Wojciech Grzanecki trzy lata temu przeprowadził się z Warszawy do Polany. Na działkę otoczoną wiklinowym płotem przeniósł wiejską chatę z Pogórza Karpackiego. Tradycję postanowił połączyć z ekologią: ogrzewanie gazowe, sortowanie śmieci, przydomowa oczyszczalnia ścieków. To przyciągnęło zwłaszcza gości z zagranicy. W Bieszczadach takie miejsca to wciąż rodzynki. "Chata nad Czarnym" jest na razie jedynym gospodarstwem nagrodzonym certyfikatem "Czysta Turystyka".

Do udziału w rywalizacji zaproszono trzydzieści. Samodzielna inwestycja w ekologiczne urządzenia to wydatek nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wciąż zbyt duży dla właścicieli wielu gospodarstw agroturystycznych w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Kto stoi w miejscu, ten się cofa - ta zasada dotyczy także bieszczadzkich gospodarstw agroturystycznych. Nadszedł bowiem czas, by oprócz bieszczadzkiego klimatu i szacunku dla tradycji spełniły także jeszcze jeden warunek - szacunek dla przyrody.


POWIĄZANE

Rozpoczyna się II edycja konkursu „Na wsi najlepiej – 12 dobrych praktyk w turys...

Co  dziesiąte jabłko uprawiane w Europie pochodzi z Południowego Tyrolu, z tego ...

Włochy od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem Polaków, a Rzym, Mediolan...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę