Wyspane misie

25 marca 2003

W Bieszczadach, po ponad czterech miesiącach zimowego snu, obudziły się niedźwiedzie – poinformował zastępca nadleśniczego w Lutowiskach Tadeusz Zając.

Pierwsze ślady niedźwiedzia zauważyłem w poniedziałek w Tworylnym. Należały do dorosłego osobnika. W tym roku misie spały wyjątkowo długo, bo ponad cztery miesiące – powiedział Zając. Dodał, że po raz pierwszy od wielu lat nie skorzystały ze styczniowej odwilży, żeby wyjść z gawr.

Przyczyną takiego zachowania drapieżników była wyjątkowo śnieżna i mroźna zima. Zresztą w Tworylnym, gdzie natrafiłem na ślady, nadal leży około 60 cm śniegu – podkreślił zastępca nadleśniczego. W ubiegłym roku bieszczadzkie niedźwiedzie opuściły gawry na początku lutego, a rok wcześniej nie spały jeszcze na początku stycznia.

W Bieszczadach bytuje ok. 90 niedźwiedzi brunatnych. Są wszystkożerne, przez cały rok gromadzą zapasy energetyczne na zimę. Ważą ok. 300 kg, żyją do 50 lat. Należą do najbardziej niebezpiecznych drapieżników w Europie.


POWIĄZANE

"Odpoczywaj na wsi" - to projekt promujący turystykę wiejską wraz z dziedzictwem...

Mimo unijnych dopłat, które już w około 50 proc. składają się na ogólne dochody ...

W kilku miastach Polski prowadzona jest kampania "Odpoczywaj na wsi". Jest to pr...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę