Agrolok_10818

308 poprawek Pęka

12 maja 2003

Marszałek Sejmu Marek Borowski poinformował, że prowadzi "pertraktacje z Bogdanem Pękiem" odnośnie 308 poprawek, jakie poseł Ligi Polskich Rodzin zgłosił do projektu nowelizacji ustawy o referendum. "Być może przyniosą one pozytywny efekt" – dodał Borowski.

Szef klubu LPR Marek Kotlinowski powiedział PAP, że marszałek Sejmu prosił Pęka o wycofanie poprawek. Ale, jak zaznaczył Kotlinowski, Pęk nie zamierza tego uczynić. Pęk zgłosił 308 poprawek do projektu nowelizacji ustawy o referendum. Zadedykował je Platformie Obywatelskiej, która zainicjowała zmiany w ustawie. 

Wicemarszałek Donald Tusk zapowiada, że po zaopiniowaniu poprawek przez komisję ustawodawczą, w piątek w godzinach wieczornych Sejm przystąpi do wielogodzinnego głosowania tych poprawek. "To tylko przedłuży posiedzenie Sejmu, ale w końcu posłowie biorą za to pieniądze, żeby czasami się męczyć także do 2 czy 1 w nocy. Ten efekt poseł Pęk uzyskał" - podkreślił Tusk. "My nie wiemy, czego dotyczą poprawki, chyba nawet wnioskodawca wyraził się, że też nie ma o nich specjalnego pojęcia" - dodał Tusk. Za ujawnianiem frekwencji Krystian Łuczak oświadczył w imieniu SLD, że Sojusz popiera propozycję, by informacje o frekwencji mogły pochodzić wyłącznie od organów referendalnych, czyli komisji obwodowych. 

"Ta nowelizacja wypełnia konstytucyjne prawo obywateli do informacji, do wiarygodnych informacji, a sama nowelizacja nie jest przykładem działania prawa wstecz, bo dotyczy prawa na 7-8 czerwca tego roku " - powiedział Łuczak. Cezary Grabarczyk (PO) podkreślił, że Platforma "opowiada się po stronie obywateli" i dlatego złożyła w Sejmie projekt zmian w ustawie umożliwiający informowanie o frekwencji. Dodał, że w pracach nad ustawą o referendum "nigdy nie pojawiły się argumenty za tym, by odebrać obywatelom prawo do informacji o frekwencji, dopiero interpretacja PKW stworzyła odmienną ocenę prawną"- uważa poseł PO. Dodał, że według Platformy, obywatele, by świadomie uczestniczyć w głosowaniu, w trakcie referendum mają prawo do informacji o tym, ile osób już poszło do urn. Grabarczyk zadeklarował ponadto, że Platforma wróci do propozycji, by informację o frekwencji można było podawać w trakcie referendum jednodniowego. 

"Jawność frekwencji wyborczej jest to postulat dość oczywisty. Nie ma powodu, dla którego liczba osób biorących udział w referendum mogłaby być przedmiotem utajnienia" –- powiedział Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS). Według niego, decyzja o utajnieniu frekwencji byłaby nierozsądna, bezsensowna i nie do wykonania. "Klub PiS nie będzie oponował przeciw temu, by naprawiono w ustawie referendalnej błąd, który stał się podstawą interpretacji dokonanej przez Państwową Komisję Wyborczą idącą w kierunku niepodawania informacji o frekwencji" – dodał poseł PiS. Ujazdowski uważa, że tego kłopotu przy referendum, jak i wielu innych, nie byłoby, gdyby nie "wadliwa regulacja konstytucyjna" z 1997 r. W opinii Ujazdowskiego, ustawodawca konstytucji "w obawie przed werdyktem obywateli ustanowił 50-procentową frekwencję wyborczą jako warunek wiążącego charakteru werdyktu referendum". "Mieliśmy wtedy taki czas, kiedy zgłaszano inicjatywy referendalne. Ci, którzy uchwalali konstytucję, uchwalali ją tak, by to obywatelskie prawo było ułomne, by ewentualne referendum, które mogłoby zagrozić - mówiąc w największym skrócie - grupie trzymającej władzę, nie przyniosło złych skutków. I my płacimy cenę za ten błąd ustrojowy" - ocenił Ujazdowski.

 Józef Zych powiedział, że klub PSL nie ma nic przeciw temu, żeby była wysoka frekwencja w referendum ani przeciw temu, żeby do wiadomości publicznej podawane były dane o frekwencji. Jednak " powiedzmy wprost, że Państwowa Komisja Wyborcza ma obowiązek podawać do wiadomości dane po wyborach w pierwszym dniu. Nie szukajmy sposobów kamuflowania czy uproszczeń" - powiedział Zych. Według niego, wiara w to, że dwudniowy termin referendum i podawanie frekwencji wpłynie na zwiększenie udziału obywateli w głosowaniu, jest w pewnym sensie mylna. W jego opinii, od początku trzeba było przekonywać do referendum, ale działaniami polegającymi np. na zapewnieniu najlepszych warunków akcesji. 

Wanda Łyżwińska (Samoobrona), opowiadając się za nowelizacją, zaapelowała jednocześnie o głosowanie w drugim dniu referendum, "aby uniknąć wszelkich możliwych manipulacji". Jak uzasadniła, nie ma bowiem pewności, że w trakcie nocnej przerwy w głosowaniu wyniki nie zostaną sfałszowane. Za nowelizacją w imieniu Unii Pracy opowiedział się Ryszard Pojda. Jak powiedział Marek Zagórski (SKL), referendum jako akt odnoszący się do przyszłości Polski "musi być maksymalnie transparentny". "Obywatele w każdym momencie tego procesu powinni mieć wgląd w to, jak ten proces przebiega, tym bardziej że we wszystkich dotychczasowych wyborach przeprowadzanych w Polsce sprawa frekwencji była sprawą ujawnianą i jawną" - powiedział. Również według Romana Jagielińskiego (PLD), nowela jest zasadna. Jak powiedział, skoro głosowanie ma trwać dwa dni, to społeczeństwo polskie ma prawo dowiedzieć się, jaka była frekwencja po pierwszym dniu. 

LPR, RKN, ROP, PP - przeciw Liga Polskich Rodzin jest przeciw nowelizacji. Nie zmienia się reguł gry podczas gry - argumentował lider LPR Roman Giertych. "Jeszcze w Polsce nie zmieniano prawa wyborczego w trakcie wyborów. Być może pod rządami obecnej koalicji SLD-Platforma Obywatelska będziemy mieli do czynienia z takimi faktami" - oświadczył Giertych. Do projektu zgłosił poprawkę, zgodnie z którą za fałszowanie wyników referendum będzie groziło od roku do 10 lat więzienia. Lider Ligi skarżył się też na publiczną telewizję, która - jego zdaniem - uprawia prounijną propagandę nie tylko w programach informacyjnych, ale także np. w serialach. Według niego, na informacje eurosceptyczne przeznacza się 1,3 proc. czasu antenowego w programach informacyjnych TVP. Bogdan Pęk (LPR) zgłosił 308 poprawek do projektu. W ocenie Jerzego Czerwińskiego (RKN) nie powinno się zmieniać ustawy, która jest podstawą trwających już procedur prawnych. "To jakby zmieniać zasady gry w trakcie jej trwania" - powiedział. Zaznaczył, że nowela nie prowadzi wcale do informowania społeczeństwa, a "do dezinformacji oferowanej szeroko przez prounijne media". Jego zdaniem, jej celem ma być "umożliwienie manipulowania danymi o rzekomej frekwencji wyborczej w celu wywierania wpływu na zachowanie obywateli". RKN zgłosił też własne poprawki do projektu nowelizacji. Jak powiedział Czerwiński, mają one zapobiec fałszowaniu wyniku referendum. RKN proponuje inny sposób oznaczenia kart do głosowania wydawanych w pierwszym i w drugim dniu referendum i zobowiązanie obwodowych komisji do ponownego zliczenia liczby osób, którym wydano karty do głosowania, i liczby kart niewykorzystanych przed drugim dniem referendum. Inne poprawki precyzują sposób zabezpieczania lokalu komisji i dokumentacji w przerwie pomiędzy pierwszym a drugim dniem głosowania. Jan Łopuszański (PP) argumentował natomiast, że podawanie frekwencji nie jest potrzebne, ponieważ Polacy w poczuciu odpowiedzialności za ojczyznę mają odpowiedzieć, czy wejście Polski do UE jest dla naszego kraju korzystne czy nie. "A co do tego ma, że ja występuję z taką czy inną opinią w mniejszym czy większym tłumie ludzi, którzy opowiedzą się po tej czy po innej stronie?" - pytał. Według niego, upublicznienie frekwencji może też być pomocne dla kogoś, kto chciałby wynik referendum sfałszować. Jan Olszewski (ROP) nazwał sposób przeprowadzania nowelizacji "rebelią legislacyjną" i "jarmarkiem politycznym". Zaznaczył, że nawet abstrahując od względów merytorycznych jego koło nie mogłoby poprzeć zmian wprowadzanych do prawa w ten sposób. "Chciałbym zapytać inicjatorów tej nowelizacji, czego oni się boją, przecież - panowie - wszystkie prognozy przemawiają podobno za waszym zwycięstwem, więc po co to zamieszanie?" - pytał Olszewski.


POWIĄZANE

Komisja Nadzoru Finansowego skierowała do publicznych konsultacji projekt Rekome...

Prezydent podpisał ustawę o przekształceniu użytkowania wieczystego. Znikną prob...

Niesolidnym dłużnikiem można zostać także przez poręczenie kredytu innej osobie,...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę