Dopłaty pomagają wygrać z konkurencją

21 grudnia 2005

Bez unijnych subsydiów do artykułów rolno-spożywczych polskim firmom trudno będzie zdobywać rynki poza Wspólnotą. Polscy producenci szybko do nich przywykli.

- Liberalizacja światowego handlu nie będzie dla Polski tak dotkliwa, jak dla całej Unii Europejskiej, która w związku ze zmniejszeniem eksportu będzie musiała ograniczyć produkcję surowców rolno-spożywczych - uważa Marian Brzóska, członek zespołu konsultacyjnego w Kancelarii Prezydenta.

Na rynek unijny zaczną napływać tańsze produkty. Polskim producentom trudniej będzie sprzedać w państwach Wspólnoty mrożonki i soki. Przedsmak trudności mieliśmy latem tego roku, gdy do Europy trafiły duże ilości tanich mrożonych truskawek z Chin.

Jednak już teraz trzy czwarte naszego eksportu nie jest dotowane, ponieważ trafia do państw Unii. Pozycja polskiej żywności jest na rynkach Wspólnoty coraz silniejsza. Od stycznia do października tego roku polskie firmy wyeksportowały żywność wartą 5,02 mld euro, z czego eksport do UE wyniósł 3,7 mld euro. W analogicznym okresie ubiegłego roku wartość eksportu wyniosła odpowiednio 3,68 mld euro i 2,64 mld euro.

Na rynku unijnym konkurujemy głównie niską ceną. To jednak, według Wiesława Łopaciuka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wkrótce się zmieni, bo stopniowo tracimy przewagę cenową. - Polskie firmy będą musiały skoncentrować się na wypromowaniu silnych marek - uważa Łopaciuk.

Po 2013 r. trudniej będzie firmom polskim konkurować z unijnymi poza Wspólnotą. - Cały polski sektor rolno-spożywczy będzie mniej konkurencyjny od unijnego, ponieważ jeszcze przez najbliższych kilka lat będzie trwało stopniowe wyrównywanie dopłat bezpośrednich dla polskich rolników - uważa Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Innego zdania jest Marian Brzóska, który podkreśla, że za kilka lat wsparcie dla rolników będzie co najmniej trzykrotnie większe niż obecnie, ponieważ m.in. zmniejszy się liczba gospodarstw.

Najtrudniej będzie wygrać konkurencję na rynkach, gdzie już teraz rywalizujemy z firmami spoza Unii. Zniesienia subsydiów obawia się branża mleczarska. Poza UE eksportujemy głównie mleko w proszku, masło i sery. Od stycznia do listopada Agencja Rynku Rolnego wypłaciła mleczarzom 130 mln zł.

- Subsydia rekompensują w tej chwili niskie ceny światowe - mówi Tadeusz Nadrowski, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Ostrołęka. Mleko w proszku z zakładu w Ostrołęce jest wysyłane m.in. do Egiptu, Meksyku i Algierii, gdzie konkuruje głównie z produktami ze Stanów Zjednoczonych i Nowej Zelandii.

Do tej pory dzięki dopłatom do eksportu udało się polskim firmom z branży mięsnej skutecznie rywalizować w m.in. w Rosji, Białorusi i Kazachstanie z konkurentami z Brazylii, Argentyny i Stanów Zjednoczonych. Przez jedenaście miesięcy tego roku Agencja Rynku Rolnego wypłaciła eksporterom wołowiny z Polski łącznie 48 mln zł. - W tej chwili nie ma wsparcia do eksportu półtusz wieprzowych, co znacznie utrudnia zdobycie rynków poza Unią - mówi Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Zniesienia dopłat do eksportu nie obawia się Polski Koncern Mięsny Duda, ponieważ już teraz korzysta z nich w niewielkim stopniu. - Niekorzystne byłoby dla nas tylko zniesienie dopłat wprowadzonych przez Unię okresowo w przypadku nadprodukcji wieprzowiny - mówi Maciej Duda, dyrektor generalny koncernu.


POWIĄZANE

Dla ułatwienia osobom zainteresowanym pogłębieniem wiedzy w zakresie rzetelności...

W 2022 r. wykryto 260 publikacji medialnych, powielających fałszywe informacje d...

Doprecyzowując przepisy, nie dokręcajmy regulacyjnej śruby! Od dawna wiadomo, że...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę