Adama_poleposition_15.03_30.04

Kurs, czyli sposób na ZUS

26 sierpnia 2004

Poznańska fundacja twierdzi, że ma sposób na uniknięcie płacenia składek ZUS. Do programu wstąpiła już setka firm z całej Polski. Eksperci podatkowi mówią o luce w prawie.

W połowie czerwca br. szef podzielonogórskiego zakładu zajmującego się sprzątaniem biur dał ogłoszenie do prasy, że chce zatrudnić dziesięć osób. Kilka dni później zgłosił się do niego konsultant Fundacji Edukacji Przedsiębiorczości z Poznania.

- Zapytał się, czy interesuje mnie refundacja ZUS. Zapewniał, że jak podpiszę z nim umowę, nie będę musiał płacić składki na ubezpieczenie społeczne za przyjęte osoby. Miałem na tym zyskać 5 tys. zł miesięcznie - opowiada przedsiębiorca. Cały czas zastanawia się, czy skorzystać z tej oferty.

Fundacja, która działa od grudnia ub.r., nie narzeka na brak klientów. Twierdzi, że współpracuje z kilkuset przedsiębiorcami w całej Polsce. To przeważnie niewielkie, zatrudniające do dziesięć osób firmy.

Uczy się i pracuje

Jak działa system wymyślony przez fundację? Pracodawca musi podpisać z umowę z fundacją. Na jej podstawie wysyła pracownika na kurs szkoleniowy do powołanego przez fundację Ośrodka Kształcenia Przedsiębiorczości im. Księdza Piotra Wawrzyniaka. Kurs teoretyczny w ośrodku polega na czytaniu w domu formularzy z internetu o Unii Europejskiej, a praktyczny zakłada normalną pracę w zakładzie.

Za kursantów nie trzeba płacić składek ZUS ani zaliczek na podatek dochodowy (PIT). Niepłacony ZUS to zysk przedsiębiorcy, zaliczki to wynagrodzenie fundacji za kursy.

A co z pensją dla pracownika? Pracodawca płaci fundacji "pieniądze na życie i rozwój kursanta", a ta przelewa je na jego konto w zamian za to, że udostępnił on własny dom na "punkt edukacyjny".

Eksperci: wszystko zgodne z prawem

Wszelkie dokumenty i szczegóły programu fundacji "Gazeta" wysłała do Ministerstwa Gospodarki i ZUS. W żadnej instytucji nie usłyszeliśmy, że działanie fundacji jest niezgodne z prawem.

Rzecznik ZUS Anna Warchoł powiedziała nam, że przekazała sprawę do ministerstw Gospodarki oraz Edukacji Narodowej.

- Czy mamy do czynienia z luką w prawie? - zapytano Stanisławę Kocop z departamentu rynku pracy Ministerstwa Gospodarki.

- Nie moim zadaniem jest wskazywanie na luki w prawie - odpowiedziała. Zapewniła nas, że o zbadanie naszych informacji poprosiła wojewodę wielkopolskiego.

Przedstawiciele fundacji twierdzą, że na jej program zezwala kodeks pracy, ustawa o systemie oświaty i ordynacja podatkowa. Zgadzają się z nimi eksperci podatkowi, do których się zwróciliśmy.

Arkadiusz Dziedzic, wiceprezes firmy doradczej FAS Polska: - Działalność fundacji to optymalizacja podatkowa. W ten sposób wykorzystuje się lukę w prawie.

Rober Gwiazdowski, ekspert podatkowy z Centrum im. Adama Smitha: - To doskonała próba obchodzenia przepisów, aby nie płacić składek. Mamy obciążenia kosztów pracy na wysokim poziomie i wciąż są podejmowane próby ich zwiększenia. Będą więc powstawały firmy wykorzystujące przepisy do redukcji kosztów. To powinno być ostrzeżeniem dla państwa, którego wpływy mogą się drastycznie zmniejszyć.

"Gazeta": - Gdyby wszyscy zatrudniali pracowników na warunkach jakie proponujecie, budżet państwa mógłby tego nie wytrzymać.

Przedstawiciel fundacji: - Być może.


POWIĄZANE

Fundacja Edukacyjna Przedsiębiorczości ogłosiła XX edycję Programu Stypendiów Po...

Podczas VII Posiedzenia Krajowej Rady Izb Rolniczych VI kadencji ponownie zgłosz...

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, realizując wniosek zgłoszony na Posiedzeniu...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę