Nadchodzą ciężkie czasy dla gospodarki

27 września 2004

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że bezrobocie jest największym problemem społeczno-gospodarczym Polski. Podkreślaliśmy, że taki stan jest wynikiem zaniechania restrukturyzacji gospodarki. Po okresie transformacji gospodarczej nastąpił wzrost efektywności i wydajności produkcji w wyniku zanikania niektórych sektorów gospodarki, co jednak wiązało się ze zwalnianiem pracowników.

Jednocześnie radykalnie zwiększyły się płace wysoko wykwalifikowanych pracowników, podczas gdy znaczna część osób ze średnim, zawodowym lub podstawowym wykształceniem w ogóle nie doświadczyła wzrostu wynagrodzenia.

Wiele układów zbiorowych podpisanych pomiędzy związkami zawodowymi i pracodawcami w wyniku restrukturyzacji i prywatyzacji firm uniemożliwiało robotnikom wnosić nowe żądania płacowe przez ściśle określony czas. Obecnie sytuacja radykalnie się zmienia. Pracownicy zaczynają żądać wzrostu płac w wysokości kilku procent powyżej inflacji, zdarza się, że żądania sięgają nawet 35 proc!

Trudno dziwić się tym wymaganiom pracowników w momencie, kiedy wokół nich pojawiają się osoby zarabiające setki tysięcy złotych w skali miesiąca, a oni często zarabiają najniższe wynagrodzenie. Z jednej strony wiadomo, że rozpiętość płac może być siłą napędową gospodarki, która wymusi od pracowników podniesienie swoich kwalifikacji i większej wydajności pracy, aby mogli zarabiać więcej. Jednak z drugiej strony w Polsce panuje przekonanie, że zarabianie dużych pieniędzy lub rozwijanie się zawodowo nie jest możliwe bez działań korupcyjnych.

Pracodawcy mogą zacząć ulegać żądaniom płacowym robotników i w wyniku takiego działania zostanie zwiększona ilość pieniędzy w obiegu, co z pewnością wpłynie na wzrost inflacji. Może to spowodować erozję siły nabywczej pieniądza, a w niedługim czasie żądania płacowe mogą się powtórzyć. Biorąc pod uwagę, że Rada Polityki Pieniężnej będzie kontrolować zagrożenie inflacyjne, to możemy być pewni, że RPP będzie podwyższać stopy procentowe. Prawdopodobnie jeszcze na posiedzeniu wrześniowym podniesie stopy o 25 punktów bazowych.

Istnieje również realne zagrożenie, że w wyniku działań Prezydenta USA w stosunku do Iranu, któremu zagroził sankcjami gospodarczymi może znacznie zdrożeć baryłka ropy naftowej. Czarne scenariusze mówią nawet o wzroście do poziomu 80 USD! Jest to kolejny czynnik, który może wpłynąć na wzrost inflacji i tym samym na podwyższenie stóp procentowych, i zahamowanie wzrostu gospodarczego. Skutkiem tego będzie zamykanie zakładów pracy i zwalnianie ludzi, czyli ponowny wzrost bezrobocia.


POWIĄZANE

Około 200 rolników z państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski, protesto...

W procesie rejestracji jest obecnie 1058 kół gospodyń wiejskich - poinformował w...

Ośmioro zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne członków grupy produce...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę