aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1
aaaaaaaaKongres Mięsny

Kłopoty z mlekiem

7 listopada 2003

31 października minął termin ubiegania się o przyznawanie hurtowych kwot mleka dla tych rolników, którzy oddają mleko do mleczarni. Natomiast do końca listopada można składać wnioski o przyznawanie tzw. bezpośrednich kwot mlecznych; dotyczy to tych rolników, którzy będą sprzedawać na placach, do cukierni itp.; Małopolska jest tutaj w ścisłej czołówce. Nie wiadomo jednak, jak polscy producenci mleka wyjdą na naszej akcesji do "piętnastki", bo Unia Europejska zapowiedziała właśnie niekorzystne dla nich decyzje.

Rolnicy, chcący handlować mlekiem po naszym wstąpieniu do UE, muszą uzyskać od Agencji Rynku Rolnego tzw. indywidualną kwotę mleczną, przyznawaną w ramach wynegocjowanej przez rząd Polski z Unią Europejską ogólnej kwoty mlecznej; w przeciwnym razie obrót mlekiem będzie nielegalny, zagrożony odpowiedzialnością karną. Rolnicy ci pozbawieni będą również możliwości uzyskania dopłat, przewidzianych w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

Podczas ubiegłorocznego, grudniowego szczytu w Kopenhadze strona polska wynegocjowała ogólną kwotę mleczną - czyli ilość mleka, którą polscy producenci będą mogli wprowadzić do obrotu po naszym dołączeniu do wspólnoty i do produkcji którego od 2005 roku Unia będzie dopłacać. Jest to 8,5 mln kg sprzedaży hurtowej i 464 tys. ton sprzedaży detalicznej rocznie. Bardzo ważne jest to, że uzyskana kwota mleczna jest papierem wartościowym i jeśli rolnik otrzyma ją od ARR, ale ostatecznie nie zdoła spełnić norm weterynaryjno-sanitarnych - będzie mógł tę kwotę wydzierżawić lub sprzedać tym, którzy normy te spełnią; starania o kwotę mleczną podejmują zatem nawet ci rolnicy, którzy już dziś wiedzą, że nie sprostają regułom, stawianym przez UE.

Do końca października do oddziałów Agencji Rynku Rolnego wpłynęło ok. 349 tysięcy wniosków o przyznanie kwot mlecznych od dostawców hurtowych. Natomiast znacznie mniejsza niż oczekiwano jest liczba wniosków o przyznanie kwot bezpośredniej sprzedaży mleka. Do 3 listopada wnioski w tej sprawie złożyło ok. 39,5 tys. dostawców; w tym najwięcej - ok. 50 procent wszystkich - z Małopolski i Podkarpacia, zapewne m.in. z powodu aktywności na tych terenach wojewódzkich oddziałów Agencji Rynku Rolnego oraz ośrodków doradztwa rolniczego, pomagających rolnikom przy wypełnianiu dość skomplikowanych wniosków. Liczby te mogą jednak mogą jednak ulec zmianie, bo termin składania podań mija 30 listopada.

Nie wiadomo jednak, na ile te wysiłki rolników i urzędników zaprocentują dla producentów i konsumentów, bo Komisja Europejska - bez konsultacji ze stroną polską - oświadczyła kilka dni temu, że limity produkcji mleka w Polsce zostaną zamrożone aż na 12 lat; oznacza to, że niezależnie od naszych możliwości Polska przez te lata nie mogłaby produkować i sprzedawać więcej mleka, serów i jogurtów mlecznych niż ustalono w Kopenhadze, ale w odniesieniu tylko do roku 2004 roku! Tymczasem - w ocenie resortu rolnictwa - wzrost spożycia mleka i wyrobów mlecznych w naszym kraju będzie wzrastał, propozycja Komisji Europejskiej uderza zatem zarówno w polskiego rolnika, jak w konsumenta. Poza tym KE proponuje, by polscy rolnicy czekali aż 10 lat (!) na otrzymanie całości dotacji, o których mówiono po zamknięciu negocjacji.

Na propozycje te rząd Polski nie chce się zgodzić. W minioną środę Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa, udał się do Brukseli na spotkanie z komisarzem ds. rolnych Franzem Fischerem, by przekonać go do zmiany stanowiska.


POWIĄZANE

W terminie 19-23 lutego 2024 r., członków Polskiej Izby Mleka tj.  Spółdzielczą ...

W 100% gospodarstw dostarczających mleko na potrzeby produkcji produktów mleczny...

Podsumowanie 2023 roku w przemyśle mleczarskim Z danych trzech kwartałów 2023 r....


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę