Burza wokół Polskiego Cukru

4 września 2003

Na kilka tygodni przed rozpoczęciem tegorocznej kampanii, pogarsza się atmosfera wokół Krajowej Spółki Cukrowej. Nadal nie ma prezesa i poręczeń na kredyty skupowe. A sejmowa komisja rolnictwa krytykuje radę nadzorczą Polskiego Cukru.

Burzę wokół KSC wywołali posłowie na ostatnim posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Najwięcej krytycznych uwag padło w kierunku rady nadzorczej. Posłom nie podobało się, że w walnym zgromadzeniu cukrowni Ropczyce zarządzanej przez Sudzucker nie wziął udziału przedstawiciel KSC. Udziałowcy przegłosowali zmianę statutu, który jest teraz bardziej korzystny dla Niemców. 
 
Nie wiedzieliśmy o tym zgromadzeniu – wyjaśnia Marian Król, sekretarz rady nadzorczej. - Poza tym wysłanie przedstawiciela na zgromadzenie akcjonariuszy należy do kompetencji zarządu. Lechosław Draeger, p.o. prezesa Polskiego Cukru nie widzi problemu: – Byliśmy i nadal jesteśmy w mniejszości (od red. - KSC ma ok. 30 proc. udziałów w Ropczycach). 
 
Komisja skrytykowała radę za opóźnianie wyborów nowego prezesa KSC. Początkowo nowy szef Polskiego Cukru miał być znany w połowie sierpnia br. Ale konkurs został odwołany. 
 
To nie wina rady, że większość kandydatów nie dostarczyła wymaganych dokumentów
 – podkreśla sekretarz. 
 
Tymczasem wybory nowego prezesa nabierają tempa. Dziś rozpoczynają się kolejne rozmowy z 23 osobami, które rada zakwalifikowała do konkursu. Wśród nich jest były prezes Władysław Łukasik. Kolejny zarzut to ponowny wybór Daniela Stefańskiego na członka zarządu. 
 
Przedtem szefował Lubelsko-Małopolskiej Spółce Cukrowej, której cukrownie są, zdaniem wiceministra skarbu Józefa Woźniakowskiego, na skraju bankructwa. W latach 1998-2000 Daniel Stefański był prezesem cukrowni Werbkowice. 
 
Związki zawodowe oskarżają go o doprowadzenia fabryki do bankructwa i wyprowadzenie z niej 15 mln zł. Jak podkreśla Marian Król, rada nadzorcza nic o tym nie wiedziała przed rozstrzygnięciem konkursu. Ale teraz nadrabia zaległości: – Sprawa pana Stefańskiego jest przedmiotem naszego zainteresowania. Przed inkorporacją Komisja rolnictwa nie chce czekać. 
 
Zwróciliśmy się do Najwyższej Izby Kontroli, aby zbadała Krajową Spółkę Cukrową – informuje Wojciech Mojzesowicz, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. 
 
Negatywna ocena rady została przesłana do premiera. Tymczasem do najbliższej kampanii cukrowniczej pozostało kilka tygodni, a KSC nie ma nadal poręczeń Agencji Rynku Rolnego, ani gwarancji skarbu państwa. Jak już informowaliśmy, Polski Cukier potrzebuje 750 mln zł, aby zapłacić plantatorom za buraki. – Prowadzimy rozmowy z centralami banków – mówi Lechosław Draeger. 
 
Gorzej jest w terenie. Lokalne oddziały banków, czekając na inkorporację cukrowni 1 października br., nie chcą negocjować z cukrowniami, które stracą osobowość prawną.


POWIĄZANE

Producent przypraw, koncentratów spożywczych, suszy warzyw i owoców z Wierzchosł...

Do obrotu na Giełdowym Rynku Rolnym prowadzonym przez Towarową Giełdę Energii S....

Świętowanie Dnia Babci i Dziadka jest ważne. 21 i 22 stycznia to czas, w którym ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę