aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1
aaaaaaaaKongres Mięsny

Owocowy kryzys

17 lipca 2006

Producenci owoców miękkich od kilkunastu lat narzekają na niskie ceny i brak możliwości sprzedaży. Zwykle i jedno i drugie spowodowane było nadprodukcją. W tym roku upały spowodowały, że po kilku dniach nie było już czego zbierać.

Takiej sytuacji jak tegoroczna nikt raczej nie spodziewał. Jeszcze kilka tygodni temu prognozowano duże zbiory truskawek, malin, porzeczek. Firmy skupujące i przetwarzające zaproponowały więc dostawcom ceny poniżej kosztów produkcji, a gdy zaczął się wysyp truskawek dodatkowo ograniczyły ich skup. Tymczasem upały spowodowały, że po kilku dniach nie było już czego zbierać. Stracili producenci ale i przetwórcy.

Wielu z nich będzie trudno wywiązać się z umów z odbiorcami, za co czekają ich kary. Teraz, gdy przyszedł czas zbiorów malin – owoce schną na krzakach. Ceny malin w skupie nie satysfakcjonują producentów. Poza tym po obecnej suszy - plantacje będą mocno zniszczone i rolnicy będą je likwidować. Podobnie stanie się z plantacjami truskawek dla przetwórstwa, których już od trzech lat uprawia się w Polsce coraz mniej.

Nasze truskawki nie wytrzymują też konkurencji na europejskim rynku z tanimi truskawkami z Chin czy Maroka. W ten sposób Polska, która jeszcze nie dawno była potentatem w produkcji owoców miękkich szybko traci swoją pozycję. Wpływ na to mają także nie uregulowane relacje między producentami a przemysłem.

Od lat trwa w Polsce spór kto będzie organizatorem produkcji w rolnictwie. W branży owocowo – warzywnej tę funkcję pełniły niegdyś spółdzielnie ogrodnicze. Ale wraz z prywatyzacją zakładów zlikwidowano wieloletnie umowy kontraktacyjne gwarantujące ceny minimalne i z jednej stony odbiór towaru a z drugiej – dostawy.

Obecnie przetwórcom i producentom owoców trudno się w tej sprawie dogadać. Dziś jest to podwójnie ważne. Potrzebna jest bowiem silna, zintegrowana reprezentacja całej branży do rozmów z Brukselą. Z dwóch powodów. Po pierwsze tak się złożyło, że podczas negocjacji przedakcesyjnych z Unią Europejską zapomniano o producentach owoców miękkich i w związku z tym nie otrzymali oni żadnych przywilejów typu dotacje, itp. Po drugie - Komisja Europejska zaplanowała na wrzesień zmiany w regulacji rynku owoców.

Na tej reformie mogliby skorzystać nasi producenci i przetwórcy, którzy domagają się od Brukseli - uruchomienia systemu dopłat do produkcji – tak jak to jest w przypadku owoców cytrusowych oraz - uznania owoców miękkich za produkty wrażliwe, co pozwoliłoby na rozpoczęcie postępowania antydumpingowego w stosunku do owoców importowanych z Chin: - wprowadzenia dopłat do eksportu mrożonych owoców do krajów trzecich
- wprowadzenia refundacji za zaprzestanie produkcji niektórych gatunków – z takiego dofinansowania na wykarczowanie plantacji korzystali np. Austriacy.
- większego wsparcia oczekują też grupy producenckie

Wszystko to jest realne – musi być jednak dobrze uzasadnione. Nie będzie jednak pełnego sukcesu dopóki nie zostanie uporządkowane relacje między producentami a przetwórcami w kraju. I dopóki nie będą szerzej działać grupy producenckie. Nie jest to proste ale trzeba zrobić wszystko co jest możliwe aby nasi rolnicy nie tracili kolejnego źródła dochodu.


POWIĄZANE

Program azotanowy od ubiegłego roku pozwala dość elastycznie stosować nawozy azo...

Ukraińcy wyręczyli rząd polski w rozwiązaniu problemu z niekontrolowanym importe...

Rolnicy protestują w słusznej sprawie i rząd powinien bardzo szybko zasiąść z ni...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę