aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1

Pieniądze nie poszły w las...

19 września 2003

Dwa wyjątkowo suche lata sprawiły, że na niektórych plantacjach leśnych straty są spore. Czy rolnicy, którzy zdecydowali się na zalesienia, mają powód do narzekań?

Ustawa o przeznaczeniu gruntów rolnych do zalesienia weszła w życie z początkiem ubiegłego roku. Rolnikom, którzy zdecydują się na rezygnację z produkcji rolnej i posadzenie lasu na swojej działce, daje ona możliwość otrzymywania przez 20 lat comiesięcznego ekwiwalentu o wartości 150 zł od hektara (do 10 hektarów powierzchni gruntu). Sporo osób skusiły takie warunki. Na założenie plantacji rolnicy otrzymują też nieodpłatnie sadzonki - koszt ich zakupu pokrywa Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Ustawa nakłada jednak obowiązek stałej pielęgnacji plantacji, wykaszania chwastów i uzupełniania tzw. "wypadów", czyli drzewek, które się nie przyjęły. 

Wielu rolników, którzy posadzili las na swych gruntach, jest teraz zawiedzionych – mówi działacz Samoobrony z terenu powiatu. – Panująca susza, a także występujące szkodniki sprawiły, że wiele drzewek się zmarnowało. Teraz muszą oni uzupełniać plantacje i w ostatecznym rachunku tracą na tym interesie. Taki był szum z tymi zalesieniami, a znowu wyszło dla chłopa ze stratą.

Rolnicy podejmowali pewne ryzyko, o którym dokładnie wiedzieli – odpowiada Zenon Kowalczyk, naczelnik wydziału rolnictwa i ochrony środowiska Starostwa Powiatowego w Wieluniu. – Straty ponieśli zresztą wszyscy producenci, nie tylko ci, którzy mają pod swą opieką lasy. Można by też policzyć, ile plantatorzy zaoszczędzili na kosztach uprawy ziemi: orce, nawożeniu gleby itp. Naczelnik Kowalczyk nie może się zgodzić z twierdzeniem, że rolnicy muszą dokładać do leśnego interesu. Według jego obliczeń, nawet konieczność zakupu 80 procent nowych sadzonek nie przewyższa wartości otrzymywanego ekwiwalentu. Na terenie powiatu ani ubiegłoroczne przymrozki w marcu i kwietniu, ani tegoroczna susza aż tak dużych strat nie spowodowały. 

W ocenie naszych specjalistów nic nie zagraża plantacjom. Nie wydaliśmy żadnej decyzji wstrzymującej wypłatę ekwiwalentu. Leśnicy kontrolują uprawy i informują o konieczności uzupełnienia sadzonek – dodaje naczelnik wydziału rolnictwa i ochrony środowiska. Najtrudniejszy dla utrzymania młodego lasu jest okres pierwszych pięciu lat. Jako że tereny porolne są pozbawione naturalnej flory, zagraża ryzyko wystąpienia szkodników, np. pędraków. Wszystkie przygotowywane plantacje jeszcze przed zalesieniem są sprawdzane pod tym względem i w trzech przypadkach nakazano najpierw odpędraczenie. Jesienią 2002 roku i w czasie tegorocznej wiosny na terenie powiatu zalesiono odpowiednio 33 i 53 hektary gruntów nieużytkowanych rolniczo. Na jesień zaplanowano jeszcze posadzenie lasu na 36 hektarach.


POWIĄZANE

Miedź i krzem to pierwiastki, które mają duże znaczenie w stymulowaniu odpornośc...

Zabiegi przedwschodowe lub wczesnopowschodowe to bardzo skuteczne rozwiązanie w ...

Rzepak ozimy w okresie okołokwitnieniowym wymaga szczególnej ochrony. Nie tylko ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę