Green_Gas_2026_900

Embargo bez zmian

27 listopada 2006

Władimir Putin na szczycie UE w Helsinkach oskarżył polską administrację o przepuszczanie do Rosji nielegalnego mięsa z Chin i Indii. I na razie nie zamierza otworzyć granicy przed produktami naszych rolników

Polskie mięso stało się bohaterem szczytu UE - Rosja w Helsinkach. Trwające od roku rosyjskie embargo spowodowało, że polski rząd zablokował nowe porozumienie między Unią i Rosją, oskarżając Moskwę o akcję motywowaną politycznie.

- Nie upolityczniajmy tej kwestii. To sprawa wyłącznie techniczna - mówił w Helsinkach Władimir Putin. Pochwalił jakość polskiego mięsa, ale zarzucił naszej administracji nieszczelne procedury tranzytowe. Według niego pozwalają one na import mięsa azjatyckiego, zakazanego nie tylko w Rosji, ale i w całej Unii. Putin przypomniał, że podobne zarzuty miała także Ukraina, która wprowadziła embargo w maju tego roku.

Poza wypomnieniem niedociągnięć administracyjnych rosyjski prezydent powstrzymał się od krytyki Polski i nie zarzucił jej łamania unijnej jedności. - Tam, gdzie Komisja Europejska ma mandat państw członkowskich, na przykład w dziedzinie importu, mówi jednym głosem. Ale w eksporcie wspólnej polityki nie ma - powiedział Putin. I przypomniał, że Rosja proponowała Brukseli wprowadzenie jednolitych standardów weterynaryjnych dla wszystkich państw UE. Na to jednak wiele z nich nie chciało się zgodzić.

Problem Polski poruszył na szczycie przewodniczący KomisjiEuropejskiej Jose Barroso. - Powiedziałem prezydentowi Putinowi, że zakaz jest nieproporcjonalny. I zaapelowałem o jego zniesienie - stwierdził przewodniczący. W wyniku przeprowadzonej w ostatnich dniach kontroli unijnych inspektorów Komisja Europejska uznała, że zakaz nie ma podstaw. Barroso wyraził gotowość delegowania ekspertów unijnych do uczestniczenia w rozmowach polsko-rosyjskich. Jednak Władimir Putin nie obiecał ani uznania wyników unijnej kontroli, ani dopuszczenia ekspertów Komisji do rozmów z Polakami. Jednak Philip Tod, rzecznik unijnego komisarza ds. zdrowia konsumentów, zapowiedział, że już w poniedziałek eksperci polecą do Moskwy, by rozmawiać o unijnych standardach dotyczących kontroli żywności. - Będziemy wyjaśniać, że żaden produkt, który mógłby zagrażać zdrowiu ludzi i zwierząt, nie może być wysłany do krajów członkowskich czy krajów trzecich - stwierdził Tod.

Tymczasem premier Jarosław Kaczyński na konferencji w Warszawie stwierdził, że nasze weto było i jest uzasadnione. - Polska nie może się zgodzić, by szkodzono interesom naszych przedsiębiorców, aby Rosja nie traktowała nas jako jednego z członków Unii. Niestety, UE zbyt późno podjęła działania w sprawie rosyjskiego embarga, choć nasz kraj zabiegał o to od dawna - stwierdził Kaczyński.

Wskutek polskiego weta wczorajszy szczyt był właściwie pozbawiony konkretów. Jedynym istotnym osiągnięciem okazało się podpisanie porozumienia o lotach nad Syberią. Od 20 lat Unia Europejska apelowała do Rosji o obniżenie stawek żądanych od operatorów, których maszyny latają do Japonii, Chin i Południowej Korei nad obszarem Syberii. Poza normalnymi, wymaganymi prawemmiędzynarodowym stawkami, muszą oni dodatkowo płacić daninę na rzecz Aerofłotu, która tylko w 2006 roku sięgnęła łącznie 300 mln euro. W myśl podpisanego wczoraj porozumienia opłaty będą obniżane od 2010 roku, a znikną całkowicie w 2013 roku.


POWIĄZANE

Opony przemysłowe mają bezpośredni wpływ na sposób pracy maszyn roboczych, ich s...

Green Gas Poland 2026! Zarejestruj już dziś!

Sadzonki truskawek Frigo zmieniły sposób planowania uprawy. Dają elastyczność, p...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę