Gdzie są nasze składki na zdrowie?

8 lipca 2004

Idziesz do poradni? Weź ze sobą gotówkę, bo mogą ci kazać zapłacić za badania. Jeśli masz iść do szpitala, sprawdź, czy cię w ogóle przyjmą. Może leczą już tylko umierających? I to wszystko dzieje się teraz, gdy pieniędzy na zdrowie jest co najmniej o pół miliarda więcej niż w zeszłym roku!

Jeśli nowa ustawa zdrowotna nie będzie gotowa na czas, dojdzie do katastrofy - powtarzają politycy. Nie widzą, że katastrofa w ochronie zdrowia już się zaczęła? Że ludzie tracą prawo do bezpłatnego leczenia?

Tak źle jeszcze nie było. Bo niby jak ma się czuć matka, od której żąda się pieniędzy za badanie dziecka, a jej na to nie stać? Miała pecha. Trafiła do szpitala, który nie ma kontraktu. Takich szpitali na Mazowszu i w Zachodniopomorskiem jest kilkadziesiąt. W Warszawie chcą pieniędzy tylko za badania, ale w Gryficach żądają ich za cały pobyt w szpitalu. Chorzy mają dwa tygodnie na zapłacenie rachunku! Nie wystarczy, że minister zdrowia powie pacjentom, że opłaty w szpitalach to bezprawie. Bo co to zmieni?

5 tys. pacjentów Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach i tak lada dzień dostanie list z informacją, że nie zostaną przyjęci na leczenie. Osiem klinik w GCM przyjmuje tylko nagłe i pilne przypadki. Reszta ma czekać - dziewięć, a może nawet 15 miesięcy.

Niepewność dotyka nawet chorych na raka. Trzy tygodnie temu katowicka Klinika Hematologii przyjęła wszystkich pacjentów, jakich wolno jej było leczyć w tym roku. Niby nikomu nie trzeba tłumaczyć, że leczenia chorych na białaczkę nie można odkładać, a jednak NFZ dał pieniądze dopiero po tekście w Gazecie Wyborczej! Starczy ich ledwie do końca wakacji. Co potem?

Ten bałagan zawdzięczamy twórcom i kolejnym szefom NFZ, którzy szli w zaparte, nie słuchając ostrzeżeń przed złą ustawą i księżycowymi zasadami, według których ma się płacić za leczenie.

Nie łudźmy się, że sytuację uratuje nowa ustawa. Projekt jest zły, bo powiela błędy starej ustawy i nie ma czasu na jego poprawianie. Ale musi być gotowy do jesieni. Inaczej od 1 stycznia nie będziemy mogli się leczyć za darmo. Pomysł marszałka Sejmu, by nową ustawę ograniczyć do minimum, które Sejm zdąży przyjąć, uratuje nas być może przed totalną katastrofą. Ale trzeba działać już teraz! Niech minister zdrowia i szef Funduszu przestaną chować się za złą ustawę o NFZ i tłumaczyć się, że to ona wiąże im ręce!

Problemem jest nie tyle brak pieniędzy, ile to, że są źle dzielone i nie docierają do szpitali na czas.

Jeśli dzielenie nadwyżek pieniędzy z I kwartału trwało w NFZ prawie kwartał, to najwyższa pora, żeby to przyśpieszyć.

Jeśli dyrektorzy szpitali przekonują, że wymyślone w NFZ zasady finansowania są złe, to najwyższa pora wziąć to pod uwagę.

Naprawdę - najwyższa pora.


POWIĄZANE

Unijni decydenci powinni wzmocnić mechanizm ochrony upraw ryżu w UE n w obliczu ...

Jeśli jesteś właścicielem kota wychodzącego, powinieneś kupić mu lekką i wygodną...

Finansowanie w wysokości miliona euro w ramach czwartej edycji Funduszu Dostępu ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę