GUS_230920_750x100_stat

Gospodarstwa ekologiczne w Polsce

24 marca 2004

W Polsce mamy zaledwie 2200 gospodarstw ekologicznych, a przecież mogłoby być ich dużo, dużo więcej. Jak zachęcić rolników do przestawienia się na produkcję metodami ekologicznymi?

Takim bodźcem powinny być wysokie dotacje do upraw ekologicznych, czasami nawet dwu-trzykrotnie wyższe od dotychczasowych. Polska już jako członek UE realizować będzie programy rolno-środowiskowe, z których pochodzić mają środki przeznaczone właśnie na rolnictwo ekologiczne. Dokładne stawki dopłat powinny być znane na wiosnę 2004 roku. Dotacje dla tych gospodarstw, które spełniają wymogi rolnictwa ekologicznego będą nadal o 30% niższe od tych, które otrzymują rolnicy w najtrudniejszym okresie - dostosowywania do wymogów rolnictwa biodynamicznego.

Nowością natomiast jest wypłata dotacji już w pierwszym roku przestawiania się na metody ekologiczne, a nie, jak dotąd dopiero w drugim. Środki te pochodzić będą z Brukseli. Pozostawiono także wsparcie z budżetu krajowego. Podobnie jak dotąd dotyczyć ono będzie kosztów kontroli. Inspekcje takie mogą odbywać się kilka razy w roku. Firma atestująca sprawdza wtedy całą dokumentację gospodarstwa oraz to, czy rolnik przestrzega przepisów ustawy o rolnictwie ekologicznym. Pobierane są próbki gleby oraz wody. Po sporządzeniu oceny firma atestująca przesyła informacje do ministerstwa rolnictwa i po akceptacji następuje wypłata. Funkcja płatnicza pozostanie nadal w gestii stacji chemiczno-rolniczych. Poza tym nasi rolnicy produkujący metodami ekologicznymi otrzymają także - podobnie, jak rolnicy konwencjonalni - dopłaty bezpośrednie liczone wg. systemu uproszczonego.

Praslity to jedna z wiosek położonych na terenie gminy Dobre Miasto w woj. warmińsko-mazurskim. W gminie tej są tylko 2 gospodarstwa ekologiczne jedno w Orzechowie, drugie 20 km dalej - właśnie w Praslitach. Właścicielami tego ostatniego są państwo Bożena i Mariusz Sekulscy. Po raz pierwszy z ekologią zetknęli się podczas praktyk studenckich, które odbywali w jednym z gospodarstw ekologicznych. Szybko doszli do wniosku, że może to być ich sposób na życie. W 1995 roku zapadła decyzja o zakupie tego 20 hektarowego gospodarstwa. I choć początki nie były łatwe - wytrwali.

Początki były rzeczywiście bardzo trudne. Po pierwsze brakowało jakiejkolwiek informacji. Poza tym przekwalifikowanie gospodarstwa wymagało sporych nakładów. Uzyskanie certyfikatu, czyli świadectwa ekologicznego dla 20-hektarowego gospodarstwa wiązało się z wydatkiem około 700 zł. Na szczęście kwota ta była refundowana z budżetu państwa. Jednak najpierw rolnik musiał sam wyłożyć pieniądze, a dopiero po otrzymaniu pozytywnej oceny firmy atestującej i uzyskaniu certyfikatu - następował częściowy zwrot kosztów.

Dokument ten upoważniał do przyznania rolnikowi dofinansowania na prowadzenie gospodarstwa ekologicznego. Ale dotacje te pojawiły się dopiero w 1998 roku. Na początku były one symboliczne. Pieniądze wypłacano co roku w grudniu i były dobrym prezentem świątecznym. Z roku na rok dopłaty zwiększano. Dziś najwyższe otrzymują rolnicy, którzy mają sady lub zajmują się uprawą warzyw. Tych ostatnich w sezonie państwo Sekulscy sprzedają około pół tony. Poza warzywami uprawiają ziemniaki, zboże i słoneczniki. Mają również kilkadziesiąt kur niosek. Ekologiczne jaja sprzedają bezpośrednio z gospodarstwa. Ale specjalnością państwa Sekulskich jest swojski chleb.

Dziś na Warmii i Mazurach jest około 40 takich gospodarstw. Mogłoby być ich więcej, ale wielu rolników, którzy od lat nie stosują chemii, nie wie, że wystarczy zatwierdzić certyfikatem ten rodzaj gospodarowania i czerpać z tego dochody. Jest też wielu takich, którzy stosują minimalne dawki środków ochrony roślin i oni mogliby również zainteresować się przestawieniem swoich gospodarstw na ekologię. Bo poza dużymi aglomeracjami właściwie cały obszar naszego kraju spełnia podstawowy warunek rolnictwa biodynamicznego, jakim jest nie przekraczanie dopuszczalnych norm stężenia zanieczyszczeń.

W przyszłym roku na każde gospodarstwo rolne przysługiwać będą dopłaty bezpośrednie, a na gospodarstwo ekologiczne oprócz tych pieniędzy - z programów rolno-środowiskowych przewiduje się dodatkowe dopłaty. Przy niektórych uprawach nawet około tysiąca złotych do hektara.

Miejmy nadzieję, że to zmobilizuje naszych rolników. Jeśli są wśród naszych widzów takie osoby, które chciałyby się zająć ekologią -namawiamy gorąco - teraz jest odpowiedni na to czas. Wystarczy skontaktować się z jedną z sześciu instytucji certyfikujących i do dzieła!


POWIĄZANE

Do 29 października biura powiatowe ARiMR przyjmują wnioski o premię za przekazan...

Zostań twarzą PROW 2014-2020 – to konkurs organizowany przez ARiMR, polegający n...

Podczas tegorocznej edycji kongresu Impact’20 został zaprezentowany ranking osób...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę