Green_Gas_2026_900

KE nieprzychylna polskim postulatom ws. zbóż i cukru

20 maja 2011
Polska chciała podniesienia ceny pszenicy w skupie interwencyjnym oraz zwiększenia kwot na produkcję cukru w UE. Tymczasem rzecznik komisarza UE ds. rolnictwa Roger Waite powiedział PAP, że nie ma takiej potrzeby, gdyż obecny system funkcjonuje dobrze.

Na wtorkowym posiedzeniu ministrów rolnictwa w Brukseli minister rolnictwa Marek Sawicki przedstawił polskie wnioski o zwiększenie o 15 proc. kwot produkcji cukru w UE oraz o podwyżkę ceny interwencyjnej pszenicy z 101,3 euro do 130 euro za tonę.

- Jeśli podnieślibyśmy cenę zboża w skupie interwencyjnym, zboża w zapasach byłoby więcej niż jest wymagane ze względów bezpieczeństwa. Zaprzeczyłoby to dotychczasowym reformom w Unii Europejskiej - powiedział Waite.

Skup interwencyjny zboża to element tzw. siatki bezpieczeństwa w UE, która jest uruchamiana w przypadku nagłych spadków cen. W sezonie 2009/2010 skupiono w UE 5 mln ton zboża.

- Ta siatka może być uruchamiana tylko w przypadku kryzysu na rynku - argumentuje komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos w przesłanym PAP przez jego serwis prasowy oświadczeniu. - Ponadto podniesienie interwencyjnej ceny zboża zmniejszyłoby konkurencyjność europejskiej produkcji zboża na rynku światowym - dodał. Zaznaczył, że wielkość siewów musi wynikać "z perspektyw popytu na rynku"

Ciolos zwrócił też uwagę, że wielkość dotacji wynikająca z ewentualnego podniesienia ceny w skupie interwencyjnym wymagałaby notyfikacji w Światowej Organizacji Handlu (WTO), co mogłoby osłabić pozycję UE w negocjacjach handlowych.

We wtorek minister Sawicki, który zgłaszał postulaty, ostrzegał, że Unia Europejska nie ma zapasów zbóż nie tylko na stabilizację rynków, ale i na pomoc żywnościową. - Gdyby w 2009 roku ceny interwencyjne zbóż wynosiły 130 euro, a nie 102, wtedy mielibyśmy, co najmniej kilkanaście ton zboża w zapasach interwencyjnych - podkreślił. Argumentował, że cena interwencyjna skupu zboża nie wzrosła od dekady i nie pokrywa już kosztów produkcji.

Sawicki zaproponował zwiększenie kwoty produkcji cukru w UE o 15 proc. od 2011/2012 lub po 5 proc. przez trzy lata. Uzasadniał to zbyt małą produkcją cukru UE i wzrostem cen.

- W tej sprawie podczas wtorkowego posiedzenia ministrów wystąpiło kilkanaście krajów, jednak postulaty szły w bardzo różnych kierunkach: jedni chcieli wzrostu kwot w całej UE, inni tylko dla swoich krajów, a jeszcze inni sprzeciwiali się podnoszeniu kwot - powiedział Waite. - Jednak w średnim i długim okresie Komisja w ramach reformy polityki rolnej UE (propozycja w październiku) przyjrzy się sprawie kwot cukrowych po 2015 roku - dodał.

Wyjaśnił, że ten rok na rynku żywności był wyjątkowy. - Zmniejszył się import z krajów rozwijających się, co spowodowało pewien niedobór na rynku UE, ale ta sytuacja nie stanie się normą - podkreślił rzecznik.

KE wprowadziła kwoty cukrowe, aby zmniejszyć drogą produkcję cukru w Europie i zastąpić ją tańszym importem, co miało skutkować niższą ceną dla konsumentów. Produkcja cukru z buraków cukrowych jest droższa niż produkcja cukru trzcinowego np. w Brazylii i na Karaibach. Unijna kwota pozwala Polsce na produkcję 1,4 mln ton cukru rocznie.

POWIĄZANE

Opony przemysłowe mają bezpośredni wpływ na sposób pracy maszyn roboczych, ich s...

Green Gas Poland 2026! Zarejestruj już dziś!

Sadzonki truskawek Frigo zmieniły sposób planowania uprawy. Dają elastyczność, p...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę