Green_Gas_2026_900

Mniej dorszy na polskich stołach

31 października 2003

Komisja Bałtycka zmniejszyła o 20 procent limit wydobycia dorszów. Na polskie stoły trafi więc o 12 tys. ton ryb mniej. Właściciele kutrów protestują; mówią, że to kolejny cios dla polskiego rybołówstwa. Komisja broni swojego stanowiska.

Komisję Bałtycką tworzą naukowcy i to oni pilnują, by dorsz nie wyginął. Zmniejszenie limitu nie dziwi Jana Chorbowego z Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. Stan stada określany jest jako znajdujący się poza biologicznie bezpiecznymi granicami, a więc może go być za mało, aby zapewnić w miarę bezpieczną odnawialność zasobów. Rybacy twierdzą, że będą zarabiali mniej. Problem w tym, że na każdym rybnym stoisku w Trójmieście można kupić niewymiarowe dorsze; czyli takie, jakich łowić nie można.

A to głównie za sprawą takich połowów zmniejszają się zasoby, a tym samym limity. Dlatego jeden z właścicieli kutrów uważa, iż jego środowisko powinno uderzyć się w pierś. Wycinanie takiego narybku jest skandaliczne. To nie są rybacy, to gorzej niż kłusownicy.

Z szarą sferą usiłują walczyć inspektorzy urzędów morskich. Jednak jest ich za mało i - jak się okazuje - nie radzą sobie z tym problemem.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę