Green_Gas_2026_900

Po kolacji u Millerów

23 grudnia 2002

W piątek państwo Millerowie podjęli kolacją państwa Schröderów i Guentera Verheugena w swoim domu w warszawskim Wilanowie. Spasiba – podziękował za kolację Verheugen, dopiero poprawiny powtórzył dziękuję bardzo.

Kanclerz i komisarz ds. rozszerzenia Unii Europejskiej dopiero przed dwunastą wyszli do zziębniętych dziennikarzy. 

Kanclerz nie chciał zbyt wiele mówić o unijnych negocjacjach, wolał zachwalać wieczór spędzony w domu polskiego premiera, a także samego gospodarza. Nie, nie rozmawialiśmy o kwotach mlecznych, co najwyżej o mleku, które nam podano – powiedział Schröder dziennikarzom. W Kopenhadze nauczyliśmy się osiągać kompromisy, ale teraz trzeba się skoncentrować na patrzeniu w przyszłość. Polska i Niemcy dostały ogromną szansę, a premier Miller udowodnił, że umie takie szanse wykorzystywać. Na kopenhaskim szczycie zyskał duży szacunek – dla siebie, swego rządu i całej Polski – dodał kanclerz.

Główną atrakcją kolacji były naleśniki z musem makowym oraz, co podkreślił premier Miller, Święty Mikołaj. Szef polskiego rządu nie zdradził jednak szczegółów w sprawie prezentów.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę