Green_Gas_2026_900

Turystyka łowiecka

8 grudnia 2005

Z roku na rok przybywa w naszym kraju myśliwych, dla których najlepszym odpoczynkiem od zgiełku dnia codziennego jest wypad z dubeltówka do lasu. Często więc rankiem na skraju lasu czy na polach miedzy innymi w okolicach Kutna można rankiem spotkać myśliwych czyhających na siedzące pod przysłowiową miedzą zające lub kuropatwy. Nic w tym dziwnego, ponieważ choć region kutnowski nie jest zbyt bogaty w lasy to jednak na jego terenie działa aż 10 kół łowieckich. Chętnie tutaj na polowania przyjeżdżają też myśliwi zagranicy. Są to najczęściej goście z Włoch, Francji, Niemiec, Danii i Austrii, którzy polują przede wszystkim na bażanty i kuropatwy, ale od czasu do czasu również na dziki i sarny.

Zarządzaniem zaś zasobami zwierzyny zajmuje się głównie Ośrodek Hodowli Zwierzyny Polskiego Związku Łowieckiego w Krośniewicach (Nadleśnictwo Kutno). We współpracy z biurem polowań przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi organizuje on także polowania (w tym także dewizowe) i zapewnia kwatery dla myśliwych. Zajmują się oni nie tylko strzelaniem z dubeltówek ,ale również w okresie zimy dokarmianiem zwierzyny. W kutnowskim można zobaczyć a także przy odrobinie szczęścia upolować wędrownego łosia czy też jelenia , sarnę lub dzika. Natomiast z drobnej zwierzyny przede wszystkim lisy oraz wspomniane już zające oraz kuropatwy i bażanty.

Natomiast w Leżajsku z myślą o amatorach tej formy wypoczynku powstało Biuro Polowań Dewizowych ,,Art. Hubert’’. Zajmuje się ono organizacją polowań dla myśliwych zagranicznych i krajowych w Polsce i Ukrainie oferując łowy zarówno indywidualne jak i zbiorowe miedzy innymi na jelenie, daniele, muflony oraz dziki i wilki, a także kuropatwy, zające i bażanty. Oprócz polowań ,,Art. Hubertus’’ zajmuje się także organizacją imprez integracyjnych zapraszając na biesiady z degustacja dziczyzny i oprawą myśliwską do ,,Pensjonatu Hubert’’ w Leżajsku i Pałacu Modrzewiowego Hrabiego Potockiego w Julinie. Organizuje także koncerty organowe w bazylice w Leżajsku oraz naukę jazdy w siodle czy też przejazdy bryczkami po okolicy.

Same koła łowieckie na własne potrzeby organizacyjne zajmują się także budową stanic myśliwskich z bazą noclegową , często tez żywieniową , umożliwiającą organizację czynnego wypoczynku

-Współczesne łowiectwo, oprócz zadań statutowych, organizacyjnych, gospodarczo – hodowlanych, ogromnie dużo czasu poświęca kultywowaniu tradycji i zwyczajów myśliwskich (pokot, otrąbienie, pasowanie na myśliwego, złom). Koła z coraz większym zainteresowaniem i zaangażowaniem wprowadzają w swoją działalność wiele form życia biesiadnego, towarzyskiego, edukacyjno – turystycznego. Szczególnie stało się to widoczne po roku 1980kiedy to nastąpił bujny rozwój motoryzacji. Wpływ na to miały również ustabilizowane formy życia społecznego, rodzinnego, potrzeba inności i na pewno genetyczna potrzeba powrotu do natury – mówi Stanisław Ośródka z Koło Łowieckiego ,,Sokół’’ w Wieruszowie.

We wszystkich biesiadach, piknikach, festynach i zawodach organizowanych przez koła łowieckie udział biorą oprócz rodzin myśliwskich i osób zaprzyjaźnionych także liczne grupy młodzieży zachęcone walorami i atrakcjami o charakterze łowieckim.

Współcześni ,,polowacze’’ jak kiedyś nazywano myśliwych obecnie nie zajmują się tylko łowiectwem i biesiadowaniem, ale również współpracą ze szkołami i młodzieżą, która dokarmia zwierzynę, zbiera wnyki, organizuje prelekcje z udziałem myśliwych. W ramach rekompensaty koła łowieckie organizują dla młodzieży wyprawy autokarowe, rowerowe oraz piesze wędrówki o charakterze turystyczno – edukacyjnym. Młodzież poznaje wówczas najciekawsze łowiska z możliwością poznania i rozróżniania gatunków drzew, sposobów prowadzenia szkółek leśnych, urządzeń łowieckich, tropów zwierzyny.

Każda z takich wycieczek kończy się w stanicy Koła, przy ognisku, pieczonych kiełbaskach i innych atrakcjach. Dla młodzieży jest to znakomita okazja do pogawędki o tematyce łowickiej, a dla myśliwych możliwość kształtowania wrażliwości młodych ludzi w zakresie ochrony przyrody – zapewnia nas Stanisław Ośródka.

Człowiek , zarówno migrujący jak i osiadły przez tysiące lat uzależniony był przecież od przyrody i występującej w jego otoczeniu zwierzyny. Dzięki możliwości jej pozyskania, mógł żyć i rozwijać się.


POWIĄZANE

Dynamiczne zmiany w polskim rolnictwie, napędzane przez potrzebę zwiększania kon...

W gospodarstwie kalosze mają trudne zadanie: raz stoją w błocie, raz na betonie ...

Współczesne rolnictwo stoi przed wyzwaniem znalezienia złotego środka między mak...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę