Targi_china_210519-750

Ardanowski: nielegalny ubój w Czechach - to niepokojąca wiadomość

1 marca 2019
Ardanowski: nielegalny ubój w Czechach - to niepokojąca wiadomość

Wykrycie w Pradze, stolicy Czech nielegalnego uboju zwierząt jest bardzo niepokojące - skomentował informacje PAP w czwartek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Inspektorzy weterynarii, policjanci i celnicy odkryli w czwartek w Pradze nielegalną rzeźnię. Na miejscu znaleziono 1200 kg wołowiny bez certyfikatów i stosownych stempli. O odkryciu rzeźni poinformował rzecznik Państwowego Urzędu Weterynaryjnego (SVV) Petr Vorliczek.

Zdaniem agencji CTK, odkryta nielegalna rzeźnia nie jest jedynym miejscem z mięsem w Czechach, które nie przeszło kontroli weterynaryjnej. Pod koniec 2018 r. koło Pilzna znaleziono 800 kg takiego mięsa i kilkadziesiąt kilogramów już psującej się wołowiny. Nielegalne magazyny z żywnością znaleziono także na głównym praskim targowisku w Holeszovicach.

"Są to niepokojące informacje, gdy dowiadujemy się, że w Pradze, stolicy Czech istnieje nielegalna ubojnia, z której jest dostarczane mięso bez żadnych oznaczeń, bez badań weterynaryjnych, z nieznanego źródła i od nieznanych zwierząt. Znaczy to, że tamten system identyfikacji zwierząt zapewne ma swoje wady" - powiedział PAP Ardanowski.

Informacje mówią także o tym, że mięso nieznanego pochodzenia bez kontroli weterynaryjnej znajdowano również w innych miejscach w Czechach. Pod koniec 2018 r. koło Pilzna znaleziono psująca się wołowinę. Również na głównym praskim targowisku znaleziono magazyny z nielegalną żywnością, czyli tam gdzie bezpośrednio zaopatrują się mieszkańcy Pragi i restauracje - zauważył minister.

Podkreślił, że w Polsce mocno został nagłośniony przypadek nielegalnego uboju krów, w nocy bez nadzoru weterynaryjnego, ale w ubojni, która działała legalnie, miała wszystkie niezbędne zezwolenia.

"Okazuje się, że w Czechach są nielegalne ubojnie pozyskujące mięso z nie wiadomo jakich zwierząt. Może to stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia, także dla mieszkańców naszego kraju. Nie mamy żadnej wiedzy, czy mięso to nie trafiło na polski rynek" - zaznaczył Ardanowski.

"Nie znajduję żadnej satysfakcji w tym, że w Czechach tego typu patologie mają miejsce. Współczuję i życzę jak najszybszego wyjaśnienia sprawy, uszczelnienia systemu nadzoru i rejestracji zwierzą, wzmocnienia inspekcji weterynaryjnej" - powiedział minister.

Dodał, że z przykrością musi stwierdzić, że tę retorykę, która była stosowana przez media czeskie, jak również ministra rolnictwa Czech, bardzo krytyczną wobec Polski i osądzającą nas od czci i wiary, można odnieść również do Czech. Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. Jak widać na pewno nie są to Czesi" - powiedział.

 

Anna Wysoczańska (PAP)


POWIĄZANE

Prezydent Andrzej Duda podpisał Ustawę z dnia 13 czerwca 2019 r. o oznakowaniu p...

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi dokonało aktualizacji harmonogramu planowan...

– Nigdy nie podejrzewałabym nawet, że pierwsze objawy, które pojawiły się 1,5 ro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę