dnikukurydzy_210818

Badanie: 42 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność

16 października 2018
Badanie: 42 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność

42 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność, 35 proc. z nich robi to kilka razy w miesiącu. Najczęściej wyrzucane produkty to pieczywo, owoce, wędliny i warzywa – wynika z badania zrobionego na potrzeby Federacji Polskich Banków Żywności.

Wyniki tegorocznego badania przedstawiono we wtorek w Światowym Dniu Żywności, który w tym roku obchodzony jest pod hasłem "Marnując żywność, marnujesz planetę".

Z badania wynika, że do 42 proc. respondentów przyznaje, że "zdarza się im wyrzucać żywność". 55 proc. podaje, że im to się nie zdarza. W stosunku do lat ubiegłych liczba osób, którym "zdarza się wyrzucać żywność" wzrosła. W 2017 r. takiej odpowiedzi udzieliło 34 proc. badanych, a w 2016 r. – 31 proc.

Według Kuby Antoszewskiego z Instytutu Kantar Millward Brown, które przeprowadziło badanie na potrzeby Federacji Polskich Banków Żywności, wzrost odsetka osób, które przyznają się, że zdarzyło im się wyrzucić żywność, niekoniecznie oznacza, że faktycznie więcej osób to robi, ale może też świadczyć o wzroście świadomości dotyczącej marnowania żywności.

Wśród osób, które przyznają się, że zdarza im się wyrzucać żywność, 35 proc. podaje, że robi to kilka razy w miesiącu. 10 proc., że kilka razy w tygodniu, 17 proc. – raz w tygodniu, 18 proc. – raz w miesiącu, a 17 proc. – rzadziej niż raz w miesiącu.

Najczęściej wyrzucane produkty to: pieczywo (wskazało je 49 proc. przyznających się, że zdarzyło im się wyrzucić żywność), owoce (46 proc. wskazań), wędliny (45 proc.), warzywa (37 proc.), jogurty (27 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się ziemniaki (17 proc.), mleko (12 proc.), mięso (10 proc.), sery (10 proc.), dania gotowe, takie jak np. pizza lub wyroby garmażeryjne (9 proc.), ryby (5 proc.) i jajka (4 proc.).

Wśród przyczyn wyrzucania żywności na pierwszym miejscu wskazano przegapienie terminu przydatności do spożycia (29 proc.) i zbyt duże zakupy (20 proc.).

"Powodów marnowania żywności jest dużo" – powiedział socjolog dr Tomasz Sobierajski. Jak mówił, wpływ na zachowania konkretnych osób ma to, ile mają lat, gdzie mieszkają, jak zostały wychowane. "W odpowiedziach Polaków bardzo często pada stwierdzenie, że to dlatego, że pamiętamy czasy PRL-u, gdy nie było jedzenia, dlatego teraz je magazynujemy. Tymczasem bardzo dużo osób tych czasów nie zna lub ich nie pamięta. Warto też pamiętać, że w czasach PRL-u jedzenia się nie marnowało, że zawsze, gdy zostało jedzenie z obiadu, wykorzystywało się je do kolejnego posiłku – z ziemniaków, które zostały robiło się kopytka, z rosołu – pomidorową, itd. W tej chwili nam się trochę nie chce tak robić" – zaznaczył.

"Moim zdaniem marnujemy jedzenie z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze – cokolwiek byśmy mówili – jedzenie w Polsce jest ciągle bardzo tanie, szczególnie jedzenie mocno przetworzone. Po drugie: jesteśmy bardzo leniwi – nie chce nam się myśleć, nie chce nam się planować, tłumaczymy to tym, że nie mamy czasu. Z lenistwa nie planujemy, co mamy kupić, z lenistwa nie planujemy, co mamy zjeść i z lenistwa wyrzucamy jedzenie, bo to, co przychodzi nam łatwo, za małe pieniądze, nie jest szanowane" – ocenił Sobierajski.

Dlatego – jak podkreślił prezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Marek Borowski – bardzo ważne są wszelkie działania edukacyjne dotyczące niemarnowania żywności. "Bardzo ważne jest, by pokazywać dobrym przykładem, jak postępować, wytwarzać dobre nawyki, bo to, co jest najtrudniejsze, to właśnie zmiana nawyków, to odmówienie sobie zakupu danego produktu, gdy dwa takie same są już w domu" – powiedział.

W tym roku w Polsce obchody Światowego Dnia Żywności łączą się z kampanią o ekologicznych skutkach marnowania żywności, realizowaną w ramach długofalowego projektu "EkoMisja Nie Marnuję", finansowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W ramach obchodów Światowego Dnia Żywności ponad 20 banków żywności zaplanowało we wtorek i w najbliższych dniach konferencje, happeningi, warsztaty i pokazy kulinarne, kierowane zarówno do dorosłych, jak i dzieci. Łącznie przewidziano ponad 70 różnych spotkań, których tematem są ekologiczne skutki wyrzucania żywności. Przypominane na nich będzie m.in. to, by wyprodukować, przetworzyć i dostarczyć żywność na półki sklepowe, a następnie do domów trzeba zużyć wodę, energię i paliwo, dlatego wyrzucanie żywności generuje straty surowców. "Przykładowo, wyrzucona kanapka z serem to aż 90 litrów zmarnowanej wody, jedno jabłko to strata 70 litrów wody" – powiedziała wiceprezes Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Dorota Jezierska.

W ramach projektu "EkoMisja Nie Marnuję" zaplanowano wiele działań edukacyjnych, którymi objętych będzie w ciągu dwóch lat trwania projektu 200 szkół podstawowych w całej Polsce. Działaniem angażującym społeczeństwo wokół tematu niemarnowania żywności będzie "Konkurs EkoSelfie”, którego celem jest promocja najciekawszych zdjęć prezentujących aktywność w zakresie propagowania prawidłowych zachowań proekologicznych. W ramach projektu powstał również serwis www.niemarnuje.bankizywnosci.pl

Badanie dotyczące marnowania żywności przeprowadzono w sierpniu tego roku na 508-osobowej ogólnopolskiej, losowej imiennej reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 15-75 lat. Przeprowadzono je za pomocą bezpośrednich wywiadów ankieterskich prowadzonych w domach respondentów, w oparciu o standardowy komputerowy kwestionariusz, z zastosowaniem metody CAPI (Computer Assisted Personal Interview).

Światowy Dzień Żywności ustanowiony w 1979 r. przez FAO (Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa). Jego celem jest pogłębianie świadomości społecznej na temat globalnych problemów żywnościowych oraz wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem i ubóstwem, którą można podjąć na lokalnym gruncie.

Federacja Polskich Banków Żywności jest organizacją pożytku publicznego, której celem od ponad 20 lat istnienia, jest przeciwdziałanie marnowaniu żywności i niedożywieniu w Polsce. Zrzeszonych w federacji 31 banków żywności specjalizuje się w pozyskiwaniu, transportowaniu i dystrybucji produktów żywnościowych. Organizacje są w stanie przyjąć i rozdysponować każdy rodzaj żywności, w tym nawet z krótkim terminem przydatności do spożycia, produkty świeże i wymagające warunków chłodniczych, spełniając przy tym wszystkie kryteria bezpieczeństwa. Banki żywności pozyskują średnio 80 tys. ton jedzenia rocznie (dane z ostatnich 5 lat), które dystrybuują do ponad 1,6 mln potrzebujących osób, za pośrednictwem 3,5 tys. organizacji pomocowych i instytucji społecznych. Żywność pochodzi m.in. od producentów, rolników, sieci handlowych i ze zbiórek żywności.

 

Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)


POWIĄZANE

W związku z wątpliwościami dotyczącymi terminów stosowania nawozów zgodnie z pro...

Sytuacja w hodowli trzody chlewnej jest zła - mówili rolnicy uczestniczący w czw...

Prawie połowa pracowników Inspekcji Weterynaryjnej podpisała się pod wnioskami o...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę