FestiwalZupSwiata_250817
CTR_80917

Dlaczego żywiec drobiowy nie drożeje? Analiza Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz

30 stycznia 2017
Dlaczego żywiec drobiowy nie drożeje? Analiza Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz

Ceny żywca drobiowego od kilku miesięcy systematycznie spadają, a od kilku tygodni są na poziomach wieloletnich minimów. Nadzieją na przerwanie złej koniunktury była dla producentów żywca drobiowego sezonowość polskiego rynku. Zgodnie z obserwowanym od kilku lat schematem ceny od początku stycznia do marca, mniej lub bardziej, ale rosły. Po około miesięcznej stabilizacji, która pojawiała się w między marcem a kwietniem, ceny znów ruszały w górę, aby roczne maksima osiągnąć w lipcu lub sierpniu. Wielu spodziewało się, że podobnie będzie także w tym roku. Na fali tego oczekiwania cena przez kilka dni stycznia rzeczywiście rosła jednak szybko wróciła w rejony minimów.

 

Nadpodaż drobiu ciąży polskiemu rynkowi od dawna. Pod jej naporem ceny systematycznie spadają od czterech lat. Eksport, mimo, że dynamicznie rośnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Od dwóch lat wzrost produkcji jest po połowie lokowany na rynku krajowym i na rynkach zagranicznych, co obniża ceny mięsa i ceny skupu kurcząt w Polsce.

 

Kłopot z dostosowaniem produkcji do ceny wydaje się mieć w Polsce podłoże strukturalne. Z jednej strony w branży działają wielkie firmy, które integrują w sobie niemal cały proces produkcji mięsa. Ta wewnętrzna integracja umożliwia występowanie licznych synergii kosztowych. Dla tych firm obecne ceny na rynku zawężają marże jednak nadal pozwalają na utrzymanie zyskowności. Z drugiej strony, produkcją drobiarską w Polsce zajmują się także rolnicy i przedsiębiorstwa rodzinne. Podmioty te, nie korzystając z dobrodziejstw integracji mają wyższe koszty niż wielkie zakłady. Powoduje to, że wiele z tych podmiotów balansuje obecnie na granicy opłacalności, albo generuje już straty. Co gorsza, większość z nich nie może czasowo zaprzestać albo ograniczyć produkcji ponieważ ma inwestycje finansowane kapitałami obcymi, których obsługa wymaga ciągłego strumienia finansowego.

 

Słabej kondycji rynku nie pomaga także grypa ptaków. Zdaniem Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz opinie uspokajające producentów i mówiące o ograniczonym wpływie grypy ptaków na polski eksport są błędne. Prawdą jest, że około 80 proc. naszego eksportu lokujemy w Unii Europejskiej, która stosuje regionalizację. Nie znaczy to jednak, że nasz eksport w Unii nie trafia na problemy. Polegają one przede wszystkim na zwiększonej podaży na i tak już nasyconym rynku bo wielcy europejscy producenci nie mogą eksportować do niektórych krajów trzecich. Tłok panujący na wspólnotowym rynku wewnętrznym przekłada się często na stosowanie przez wiele firm zachodnioeuropejskich elementów konkurencji pozacenowej, co pozwala im na zdobywanie kontraktów, które w innych warunkach mogłyby przypaść polskim eksporterom.

 

 

Mariusz Szymyślik, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz


POWIĄZANE

Senat opowiedział się w piątek za ustawą dot. ustanowienia 12 lipca Dniem Walki ...

Senat przyjął w piątek ustawę o ochronie zdrowia zwierząt nie wnosząc do nich po...

Finalizacja przejęcia przez Bayer koncernu Monsanto jest przewidziana na począte...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę