KE: wzrost w strefie euro w 2018 r. 2,3 proc.; w 2019 r. 2 proc.

4 maja 2018
KE: wzrost w strefie euro w 2018 r. 2,3 proc.; w 2019 r. 2 proc.

Wzrost gospodarczy w strefie euro w tym roku ma wynieść 2,3 proc., a przyszłym 2 proc. - podała w czwartek w wiosennych prognozach ekonomicznych Komisja Europejska. W 2017 r. PKB eurolandu urosło o 2,4 proc., co jest najlepszym wynikiem od 10 lat.

"Europejska gospodarka jest naprawdę w dobrym stanie dzięki wysiłkom rządów, obywateli i przedsiębiorstw. Wszystkie wskaźniki w tej chwili świecą na zielono. Europa w końcu zakończyła rozdział kryzysu i ma poziom wzrostu i zatrudnienia porównywalne do tych sprzed 10 lat" - mówił na konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. gospodarczych Pierre Moscovici.

Czwartkowe szacunki pokazują, że cała UE zwiększy swoje PKB o 2,3 proc. w tym roku i 2 proc. w przyszłym. Gospodarkę napędza mocna konsumpcja i rosnące inwestycje oraz eksport. Prognozy dla unijnej "27", czyli UE bez Wielkiej Brytanii, zakładają, że ta grupa krajów ma się rozwijać w tempie 2,5 proc. w 2018 roku oraz 2,2 proc. w 2019 roku. W ubiegłym roku żadne z państw unijnych nie odnotowywało recesji.

Najnowsze dane, oparte o pełniejsze przewidywania, potwierdzają te z lutego. Wówczas eksperci z Brukseli również szacowali, że gospodarka strefy euro w 2017 r. urosła o 2,4 proc., a w 2018 będzie się rozwijała o 2,3 proc.

Komisja tłumaczy, że mocny ubiegłoroczny wzrost w eurolandzie był wspierany przez wysoki poziom zaufania konsumentów i przedsiębiorstw, niskie koszty finansowania, zdrowe bilanse w sektorze prywatnym oraz lepsze warunki na rynku pracy.

Najszybciej rozwijającymi krajami w strefie euro będą te mniejsze - Malta (5,8 proc.), Irlandia (5,7 proc.) i Słowenia (4,7 proc.). Największa gospodarka eurolandu, czyli Niemcy ma urosnąć w tym roku o 2,3 proc. Nieźle radzić ma sobie też Francja (2 proc.), zaś najsłabiej w strefie euro Włochy (1,5 proc.).

Analitycy z Brukseli bagatelizują słabsze wyniki za pierwszy kwartał. Świadczą one wprawdzie o spowolnieniu, ale - jak przekonuje KE - wydaje się, że sytuacja taka częściowo ma charakter przejściowy. Moscovici tłumaczył to m.in. ciężką zimą.

KE przewiduje dalszy spadek bezrobocia. W 2017 r. dla strefy euro zostało ono oszacowane na 9,1 proc., w 2018 r. ma wynieść 8,4 proc., a w przyszłym roku 7,9 proc. Z kolei w UE stopa bezrobocia ma się obniżać z 7,6 proc. w 2017 r. do 7,1 proc. w 2018 r. i 6,7 proc. w 2019 r.

"Jesteśmy nie tylko w fazie ożywienia, ale również w fazie ekspansji, która ma solidne podstawy. W strefie euro bezrobocie jest na najniższym poziomie od 10 lat. Liczba osób zatrudnionych jest na rekordowym poziomie od 20 lat" - podkreślał komisarz.

Ten sielankowy obraz zaburza jednak to, że na niektórych rynkach pracy w strefie euro utrzymuje się zastój. Z jednej strony w niektórych państwach nadal panuje wysokie bezrobocie, z drugiej - w innych obsadzenie wolnych miejsc pracy staje się coraz trudniejsze.

Tradycyjnie najwyższe bezrobocie panuje w Grecji - jego poziom w tym roku ma wynieść 20,1 proc., nieco lepiej jest w Hiszpanii (15,3 proc.) oraz we Włoszech (10,8 proc.). Pozostałe państwa mają wyniki jednocyfrowe. Championem w eurolandzie mają być Niemcy, gdzie bezrobocie przewidywane jest na poziomie 3,6 proc.

Komisja przewiduje powolny wzrost inflacji, mimo że w pierwszym kwartale tego roku osłabła. Wzrost cen w strefie euro w 2018 r. utrzyma się na takim samym poziomie jak w roku 2017, tj. na poziomie 1,5 proc., a w 2019 r. wzrośnie do 1,6 proc. W UE prognozuje się wystąpienie takiego samego zjawiska, ale inflacja ma utrzymać się w tym roku na poziomie 1,7 proc. i wzrosnąć do 1,8 proc. w 2019 r.

Prognoza potwierdza pozytywny trend, jeśli chodzi o finanse publiczne. Rok 2018 ma być pierwszym od początku unii gospodarczej i walutowej, w którym rządy wszystkich państw zdołają utrzymać deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB (teoretycznie cały czas powinny trzymać się poniżej tego progu - PAP). To efekt korzystania przez państwa członkowskie z poprawy warunków na rynku pracy, w tym obniżenia świadczeń socjalnych.

Przewiduje się, że łączny deficyt budżetowy sektora instytucji rządowych i samorządowych w strefie euro spadnie do 0,7 proc. PKB w 2018 r. i do 0,6 proc. PKB w 2019 r. Prognozuje się, że w UE łączny deficyt ma wynieść 0,8 proc. zarówno w 2018 jak i w 2019 r. Relacja długu do PKB w strefie euro powinna spaść do 84,1 proc. w 2019 r., przy czym przewiduje się spadki tej relacji w prawie wszystkich państwach członkowskich.

"To (wynik prognozowany na 2019 r.) będzie o 10 punktów procentowych poniżej najwyższego poziomu kryzysowego osiągniętego w 2014. Stały spadek następuje w krajach z wysokim długiem, włączając w to Portugalię, Hiszpanię i Belgię" - mówił Moscovici.

Jako ryzyka dla prognozy Komisja wskazuje na zaobserwowaną w ostatnich miesiącach niestabilność rynków finansowych, procykliczny bodziec w USA oraz eskalację protekcjonizmu handlowego.

 

Krzysztof Strzępka (PAP)


POWIĄZANE

Konieczność ochrony środowiska wymaga zmniejszenia jego zanieczyszczenia przez o...

O tym, w jaki sposób Sesje Naukowe Instytutu Ochrony Roślin – PIB wpływają na po...

Coraz więcej firm zajmujących się przetwórstwem mleka decyduje się na wprowadzen...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę