CTR_80917

Konik polski - rasa wywodząca się od dzikich tarpanów

29 sierpnia 2016
Konik polski - rasa wywodząca się od dzikich tarpanów
PAP / Wojciech Pacewicz

Koniki polskie, wywodzące się od dzikich tarpanów, hodowane są w Stacji Badawczej PAN w Popielnie od 67 lat. Jak co roku, pod koniec lata, odbywa się przegląd i ocena hodowlana koników z hodowli stajennej.

Jak poinformował PAP kierownik Katedry Hodowli Koni i Jeździectwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie prof. Zbigniew Jaworski (w Popielnie od 30 lat jest kierownikiem hodowli konika polskiego - PAP), obecnie w hodowli jest ok. 1400 klaczy i ok. 180 ogierów konika polskiego.

W Popielnie, w Stacji Badawczej Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN, w tak zwanej grupie stajennej liczba koników polskich waha się średnio w roku od 60 do 70 sztuk. Oprócz grupy stajennej jest także prowadzona hodowla w systemie rezerwatowym, w której konie przebywają przez cały rok w warunkach naturalnych na obszarze około 1600 hektarów. W hodowli rezerwatowej w Popielnie obecnie są cztery tabuny - każdy z tabunów składa się z ogiera i kilku klaczy, przychówku i młodzieży żeńskiej pozostawionej na tzw. remont stada. W sumie grupa rezerwatowa liczy około 40 sztuk.

Jak powiedział prof. Jaworski, aby zwiększyć różnorodność genetyczną hodowli rezerwatowej, do Popielna sprowadzono w tym roku 2-letniego ogiera z Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu, który powinien wprowadzić nowe geny do tej populacji.

"Na razie dwulatek chodzi sam, bo nie ma żadnej klaczy, gdyż musi sobie sam takie stadko wywalczyć, czyli podjąć walkę z innymi ogierami o klacze albo czekać na jakąś klaczkę, którą wypędzi z tabunu jej ojciec. Ojcowie wypędzają własne córki, aby zostały pokryte przez inne ogiery. Dzięki temu zachowana zostaje różnorodność genetyczna w populacji. W nowych tabunach klacze zostają po raz pierwszy matkami zwykle w wieku trzech lat"- wyjaśnił prof. Jaworski.

Co roku o tej porze w Popielnie, podobnie jak w każdej hodowli koni, odbywa się przegląd grupy stajennej koników polskich.

"Oglądamy wówczas czołowe ogiery, które kryją klacze w grupie stajennej a także oceniamy klacze zaliczane do grupy elitarnej. Jeśli są wśród nich osobniki, które skończyły 5 lat, to przeprowadzana jest powtórna ocena ich pokroju i ruchu oraz weryfikacja trzech podstawowych wymiarów biometrycznych. Oglądamy także źrebaki, które urodziły się w tym roku, by ocenić czy rozwijają się prawidłowo i czy są typowe pod względem rasowym. Taka ocena ma wpływ na późniejszą wartość hodowlaną rodziców źrebaka" - wyjaśnił prof. Jaworski.

Podczas corocznego przeglądu przeprowadzany jest także wpis młodych ogierów i młodych klaczek do księgi stadnej koników polskich. Wpis uzyskują te osobniki, które poza wymogami rodowodowymi, spełniają wszystkie inne warunki, konieczne do jego uzyskania, tj. charakteryzują się pożądanym typem rasowym i płciowym, mają prawidłową budowę i ruch, ich wymiary są zgodne z wzorcem rasowym a w ocenie bonitacyjnej uzyskały niezbędne minimum punktowe. Tylko takie osobniki mogą być uznane za hodowlane. Jeżeli młody ogier tych warunków nie spełni, to powinien zostać wykastrowany, natomiast klacz nie powinna uczestniczyć w rozrodzie koni tej rasy - podkreślił prof. Jaworski.

Kierownik hodowli konika polskiego w Popielnie dr hab. Marta Siemieniuch podkreśliła, że konik polski, jak każda inna rasa, musi się mieścić w pewnym standardzie rasowym, który ją charakteryzuje.

"Jeżeli chodzi o konika polskiego, bierze się pod uwagę wzrost, który musi się mieścić między 130 a 140 centymetrów, mierzony jest obwód klatki piersiowej i obwód nadpęcia. To są trzy pomiary, które wykonujemy tuż przed licencją i wpisem do księgi. Ponadto sędziowie oceniają wygląd i pokrój konia, budowę poszczególnych części czyli kłody, głowy, szyi, osadzenie szyi i głowy, budowę kończyn przednich i tylnych, zwracają uwagę na ukształtowanie i kątowanie kończyn, czy obecność wad postawy" - zaznaczyła dr Siemieniuch. "Pod uwagę bierze się także zachowanie konia, m.in. czy akceptuje wędzidło, pozwala się spokojnie prowadzić w stępie i kłusie, nie wyrywa się i czy nie boi się ludzi" - dodała dr Siemieniuch.

Według ekspertów zainteresowanie konikiem polskim wśród polskich hodowców jest coraz większe. Ceny rynkowe koników nie są wygórowane. Klacz wpisana do księgi kosztuje od ok. 4 do ok. 6 tys zł, ogiery są w podobnej cenie, a cena młodych koników 1-2 letnich zależy od ich wieku, budowy i tego, czy ma szanse na wpis do księgi (wpisana do księgi może kosztować od 1,5 do 2,5 tys zł), wałachy użytkowe w zależności od swoich umiejętności kosztują od 3 do 4 tysięcy złotych.

Jak przekonują naukowcy, hodowla koników polskich nie sprawia trudności. Są bardzo wytrzymałe. Nie trzeba ich trzymać w stajni, dobrze znoszą nawet niskie temperatury a także skąpe żywienie, gdzie podstawą są pasze objętościowe, latem pastwisko, a zimą siano. "Żywienie paszami treściwymi jest wręcz niewskazane. Jest to koń zaliczany do ras prymitywnych, w związku z tym nie może być utrzymywany w komfortowych warunkach, raczej powinien być utrzymywany w warunkach prymitywnych, wtedy dobrze się czuje i jest zdrowy" - podkreślił prof. Jaworski.

Nazwa konik polski na stałe zafunkcjonowała w 1925 roku a wprowadził ją prof. Tadeusz Vetulani. Koniki nazywane są niekiedy nieprawidłowo tarpanami, dlatego, że są bezpośrednio rasą, która wywodzi się od tarpanów i są do nich bardzo podobne. Tarpany wyginęły w Europie ostatecznie pod koniec XIX wieku. Ostatnie, które były na terenach Polski, w okolicach Puszczy Białowieskiej, żyły jeszcze pod koniec XVIII wieku, zostały odłowione i umieszczone w specjalnym rezerwacie w Zwierzyńcu, należącym do hrabiów Zamoyskich na Roztoczu i były tam przez 20 lat utrzymywane. W 1806 r. tarpany zostały z rezerwatu odłowione, rozdane okolicznym chłopom, którzy je skrzyżowali z swoimi prymitywnymi konikami. To m.in. od tych przodków wywodzi się zasadnicza grupa koników polskich.

Hodowla konika polskiego nie zmierza w kierunku wyhodowania konia sportowego, tylko utrzymania tego rodzimego, prymitywnego konia w typie tarpana. Ma on posiadać także cechy dzikiego konika, dlatego część tej populacji utrzymywana jest w hodowli naturalnej, tj. rezerwatowej, która w Popielnie prowadzona jest od 1955 roku, wyjaśnił prof. Jaworski.

(PAP)


POWIĄZANE

16 października br. ARiMR rozpoczęła wypłatę zaliczek na poczet płatności bezpoś...

Europa powinna przygotować się na ostrą konkurencję – mówi Günter Verheugen, był...

Wobec spodziewanego sprzeciwu państw członkowskich na odnowę zezwolenia na stoso...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę