CTR_80917

Strażacy przypominają o instalowaniu przed zimą czujek dymu i czadu

20 października 2017
Strażacy przypominają o instalowaniu przed zimą czujek dymu i czadu

Przy najbliższej okazji podarujmy bliskim czujki dymu i czadu – zachęcają wielkopolscy strażacy. Jak podkreślają, instalacja w domu takich urządzeń to tania i efektywna metoda zapewnienia sobie bezpieczeństwa.

Straż pożarna alarmuje, że każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla umiera ponad sto osób. W okresie jesienno-zimowym, ryzyko śmiertelnego zatrucia czadem wzrasta w domach, w których urządzenia grzewcze oraz przewody kominowe i wentylacyjne są wadliwe lub źle użytkowane.

"W zeszłym sezonie zimowym na terenie województwa wielkopolskiego odnotowaliśmy 1,6 tys. pożarów w mieszkaniach i domach. To są miejsca, do których straż pożarna nie jest w stanie wejść, by skontrolować bezpieczeństwo przeciwpożarowe, dlatego tak ważna jest świadomość mieszkańców, użytkowników i zarządców" – powiedział PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej Sławomir Brandt.

Jak wyjaśnił, bardzo dobrym, a przede wszystkim tanim sposobem uniknięcia zagrożenia związanego z pożarem czy zatruciem tlenkiem węgla jest instalacja czujek dymu i czadu. Czujka dymu wykrywa dym już w początkowej fazie pożaru, wtedy gdy nie ma jeszcze płomieni. Czujka tlenku węgla alarmuje w przypadku wykrycia gazu, który jest niewidoczny, nie ma smaku ani zapachu.

"Inwestycja w te niewielkie i proste w instalacji urządzenia znacząco zwiększa nasze bezpieczeństwo. Najtańsze czujki dymu można nabyć za 20 złotych, więc nie jest to duży koszt; może to być jednak bardzo cenny dla naszych bliskich prezent chociażby na święta. Teraz nikogo nie trzeba już przekonywać do wymiany opon na zimę - dbamy o swoje bezpieczeństwo w aucie, zadbajmy wiec o nie także w domu" – powiedział Brandt.

Strażak podkreślił, że ogólna wiedza Polaków odnośnie zagrożeń związanych z pożarami w budynkach mieszkalnych rośnie, wciąż zbyt rzadko przekłada się na konkretne działanie. "Nie dopuszczamy do świadomości faktu, że to zagrożenie może powstać u nas. Niby wiemy, że należy wzywać kominiarza, że komin trzeba okresowo czyścić, ale uważamy, że zagrożenie dotyczy naszych sąsiadów, a nie nas" – powiedział.

Prezes poznańskiego oddziału Korporacji Kominiarzy Polskich Jacek Chrzanowski podkreślił, że choć przewody spalinowe i wentylacyjne wymagają okresowego przeglądu i czyszczenia, pamięta o tym niewielu właścicieli i zarządców budynków mieszkalnych.

"Nagminnie zdarza się, że kominy nie są przystosowane do sezonu grzewczego, nie odpowiadają warunkom technicznym i polskim normom. W domach coraz częściej budowane są kominki, instalowane są piece niskoemisyjne, ale właściciele budynków nie potrafią ich prawidłowo użytkować – to prowadzi np. do zasmolenia komina i do pożaru” – powiedział.

Wykonany przez kominiarza coroczny przegląd przewodów spalinowych i wentylacyjnych to w Poznaniu koszt ok. 120 -150 zł.

U progu kolejnego sezonu zimowego strażacy i kominiarze przestrzegają też przed spalaniem w domowych piecach śmieci, butelek z tworzyw sztucznych czy styropianu. Prowadzi to do zatykania przewodów kominowych i może skutkować pożarem.

Według statystyk, wady i niewłaściwa eksploatacja urządzeń i instalacji grzewczych to przyczyna ponad połowy pożarów w budynkach.

 

Rafał Pogrzebny, Anna Małecka (PAP)


POWIĄZANE

23 listopada 2017 r. zostało podpisane porozumienie dotyczące powstania konsorcj...

PO zaapelowała w czwartek do premier Beaty Szydło o dymisję ministra rolnictwa K...

Resort rolnictwa pracuje nad zmianą przepisów dotyczących produkcji przez rolnik...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę