WWF i Dorociński apelują o stworzenie parku narodowego w Karpatach

12 marca 2018
WWF i Dorociński apelują o stworzenie parku narodowego w Karpatach

Ekolodzy z WWF oraz aktor Marcin Dorociński zbierali w piątek podpisy w Warszawie pod apelem o utworzenie parku narodowego w polskiej części Karpat. To ostoja dzikich drapieżników takich jak niedźwiedź, wilk, ryś, czy żbik - podkreślali.

Piątkowy happening na tzw. patelni, przy stacji Metro Centrum w Warszawaie miał związek z coroczną akcją ekologów WWF "Godziną dla Ziemi". Przy okazji tej akcji w Polsce aktywiści od kilku lat wskazują na istotne problemy ekologiczne w naszym kraju. Zwracali uwagę m.in. na kwestię zagrożonego wyginięciem morświna, wilka, regulacji polskich rzek. W tym roku ekolodzy zwracają uwagę na polską część Karpat. Zbierają podpisy pod utworzeniem Turnickiego Parku Narodowego.

"Jestem ambasadorem WWF od ok. 7 lat i wspieram wszelkie akcje uświadamiania siebie oraz swoich rodaków, jakie piękno mamy w naszym kraju, piękne dzikie zwierzęta (...). To ostatni moment żebyśmy powiedzieli sobie, że Ziemia dawała nam tyle przez wiele lat, to moment żebyśmy zrobili coś dla niej, szczególnie dla takich miejsc, naturalnie dzikich jak Puszcza Karpacka" - podkreślił w rozmowie z PAP aktor Marcin Dorociński.

Przypomniał, że inicjatywa powstania Turnickiego Parku Narodowego ma już kilkanaście lat, a jej cel to zachowanie ostoi dzikich zwierząt jak ryś, sóweczka, niedźwiedź czy wilk. Ekolodzy z WWF dodają, że w tym roku w Puszczy Karpackiej leśnicy chcą pozyskać 67 tys. metrów sześc. drewna.

Dorociński zaapelował o podpisywanie petycji pod utworzeniem nowego parku narodowego. Cel to 200 tys. podpisów.

"Musimy być bardziej odpowiedzialni, myśleć nie tylko o sobie, ale o przyszłości. Jeżeli będzie nas bardzo dużo to decydenci zwrócą uwagę, że jest wielu obywateli, którzy nie chcą nic dla siebie, tylko dla innych dla ziemi, dla zwierząt" - zaznaczył aktor.

Sebastian Kobus z WWF Polska wyjaśnił, że polska część Karpat obok Puszczy Białowieskiej to najcenniejszy region w Polsce, gdzie żyją duże drapieżniki. Dodał, że podobne do stołecznego happeningi ekolodzy będą urządzać np. w Łodzi, Lublinie, Gdańsku, Słupsku czy w Rzeszowie. Finał - 24 marca w Warszawie. Tego dnia o 20.30 czasu lokalnego na słynnych budowlach na świecie wygaszane są iluminacje i oświetlenie na 60 minut. Przez symboliczne zgaszenie świateł ekolodzy chcą promować zrównoważony rozwój, a także poszanowanie dla naturalnych zasobów planety.

Ekolodzy informują, że w "Sercu Karpat" gdzie chcą, by powstał park narodowy znajduje się blisko 6,5 tys. drzew o wymiarach pomnikowych (jodeł, buków i jaworów) mających nawet 300 lat. To również ostoja dla niedźwiedzi, wilków, rysi i żbików. W Puszczy żyją też rzadkie gatunki ptaków jak np. orzeł przedni, sóweczka czy bocian czarny.

Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska w oświadczeniu przesłanym PAP wskazała, że WWF chce zaistnieć akcją, która "nosi znamiona manipulacji". "Raz stosuje historyczną i od wieków już nieadekwatną do stanu faktycznego nazwę +Puszcza Karpacka+, obejmując nią bliżej nieokreślony obszar na południowym wchodzie Polski. Za chwilę używa zamiennie nazwy +Turnicki Park Narodowy+, mimo że odnosi się ona do niewielkiego obszaru. Na dodatek wprowadza ludzi w błąd sugerując, że toczy się jakaś procedura administracyjna lub inna w sprawie powołania takiego parku, gdy tymczasem nigdy nie wyszło to poza sferę pomysłu grupki osób – nie ma takiego bytu jak +projektowany Turnicki Park Narodowy+" - wskazała.

Malinowska zaznaczyła, że przyrodnicze bogactwo tamtych terenów wynika m.in. ze zrównoważonej gospodarki leśnej, jaką prowadzą tam leśnicy.

"To jedne z najpiękniejszych obszarów leśnych w Polsce, o ogromnym bogactwie gatunków, tyle że jest to w dużej mierze zasługa rozsądnego gospodarowania tamtejszych leśników. Bieszczady to najbardziej ewidentny w Polsce przykład renaturalizacji - ogromna część tamtejszych lasów została posadzona po II wojnie światowej, bowiem wcześniej region ten był znacznie bardziej zurbanizowany i uprzemysłowiony" - zwróciła uwagę.

Rzeczniczka dodała, że symbole Bieszczad jak rysie, niedźwiedzie czy wilki nie są zagrożone, a ich populacja stale rośnie.

Pomysł utworzenia parku narodowego na Pogórzu Przemyskim nie jest nowy i wraca co kilka lat. W 1982 roku propozycję utworzenia w rejonie dorzecza Wiaru obszaru chronionego w randze parku narodowego - pod nazwą "Park Narodowy Doliny Środkowego Wiaru" - wysunął po raz pierwszy Janusz Kotlarczyk. W 1988 koncepcja parku została rozwinięta i opublikowana. Zaproponowano wówczas objęcie ochroną 12 tys. ha doliny Wiaru w okolicy Rybotycz.

W 1992 roku tworzy się koncepcja utworzenia parku o powierzchni 17 tys. ha; pada też propozycja nazwy - Turnicki Park Narodowy.

W 1995 roku ówczesny minister ochrony środowiska Stanisław Żelichowski uznaje, iż nie widzi możliwości powołania nowego parku, podając jako główną przyczynę ograniczone środki budżetowe. Rok później powstaje Społeczny Komitet Na Rzecz Utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.

W 2015 roku ponad 90 tys. osób podpisuje się za utworzeniem Turnickiego Parku Narodowego w ramach akcji SOS Karpaty, prowadzonej przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze i WWF Polska. FDP zgłosiła też wnioski do trzech gmin o objęcie ochroną w formie pomnika przyrody blisko 6,5 tys. drzew.

 

Michał Boroń, Bożena Dymkowska (PAP)


POWIĄZANE

Na zaproszenie Agencji Artystyczno-Kulinarnej „Around The World” Barbara Grębosz...

Każda oszczędność energii wytworzonej z paliw kopalnych oznacza redukcję emisji ...

W tym roku wypłaciliśmy zaliczki na poczet dopłat bezpośrednich w wysokości 9,2 ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę