Wszystko przez import

21 maja 2009
To miało być rutynowe spotkanie menadżerów sklepów Tesco z całej Irlandii.
I pewnie zebranie nie różniłoby się niczym od innych, gdyby nie zorganizowana akcja rolników, którzy wdarli się na obrady. Przyjechali bronić rodzimej produkcji.

Co wywołało takie emocje? Decyzja sieci handlowej o imporcie brytyjskich ziemniaków.

rolnik: jesteśmy małym krajem, podczas kiedy nasi farmerzy ledwo wiążą koniec z końcem i walczą o przetrwanie, handlowcy nabijają sobie kieszenie. Nie ma większej wartości dla konsumentów niż krajowy towar wysokiej jakości dostępny w każdym sklepie.

rolnik: czara goryczy się przelała. Jeśli władze nie rozwiążą tego problemu, doprowadzą wieś do wrzenia.

Dostawcy nie wytrzymali i zorganizowali protest. Wicepremier zapewnił w jednym z wywiadów, że rządowa komisja nadzorująca przestrzeganie zasad uczciwej konkurencji w handlu, zbada czy zarzuty rolników są zasadne.

Natomiast przedstawiciele sieci Tesco obiecali producentom spotkanie i debatę o problemie. Sieć wydała także oświadczenie, że wspiera irlandzkie rolnictwo i na lokalne towary wydaje rocznie 2 miliardy euro.



POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę