Rolnicy do 10 ha zwolnieni z opłat

20 czerwca 2006

Hodowca, który opracował nową odmianę roślin, ma prawo do jej ochrony, oraz zarobków z tego tytułu. Nic jednak nie dostanie od niewielkich gospodarstw rodzinnych.

Sposób ochrony nowych odmian i osiągania dochodów z tego tytułu zmodyfikował Sejm na ostatnim posiedzeniu. Ustawa z 9 czerwca 2006 r. nowelizująca ustawę o ochronie prawnej odmian roślin i ustawę o nasiennictwie czeka już tylko na podpis prezydenta i publikację w Dzienniku Ustaw. Wejdzie w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia.

Wyłączne prawo
Tak zwane wyłączne prawo ochrony materiału siewnego nowych odmian przyznaje dyrektor Centralnego Ośrodka Badania Roślin Uprawnych. Tylko ten, kto takie prawo ma, może tę odmianę rozmnażać, oferować do sprzedaży, eksportować, a nawet przechowywać.

Dyrektor ogłasza co dwa tygodnie w wydawanym przez siebie diariuszu informacje o prawidłowo złożonych wnioskach o przyznanie wyłącznego prawa. Jednocześnie musi zawiadomić w nim o: > wnioskach wycofanych, > odmowach, > pozbawieniu ochrony, > stwierdzeniu nieważności dawnej decyzji o przyznaniu ochrony, > rozstrzygnięciach odwołań od swych decyzji.

Z dotychczasowego tekstu ustawy wykreślono dwa postanowienia o pozostawieniu bez rozpatrzenia wniosków: z nieopłaconymi w terminie kosztami lub gdy hodowca nie dostarczył w terminie materiału do badań. Według nowych przepisów w takiej sytuacji zapaść musi decyzja odmowna.

Nie tylko odkrywca
Hodowcą korzystającym z wyłącznego prawa ochrony jest - według zmienionych przepisów - nie tylko osoba, która nową odmianę wyhodowała lub odkryła, ale także jej pracodawca albo zleceniodawca prac nad nowymi odmianami. W każdej sytuacji jednak twórca odmiany ma prawo do wynagrodzenia za wszelkie zarobkowe jej wykorzystywanie. Jest od tej zasady jeden wyjątek: umowa cywilnoprawna ze zleceniodawcą może zawierać inne postanowienia w tej sprawie.

Osoby, które wspólnie wyhodowały albo odkryły odmianę, oraz ich następcy prawni wspólnie też korzystają z uprawnień.

Opłaty i odstępstwa od nich Rolnik może używać materiału siewnego chronionych odmian wyłącznie za opłatą na rzecz hodowcy. Nowe przepisy szczegółowo ustalają sposób ustalania tych opłat. Optują za umowami w tej kwestii. Na wypadek gdyby taka umowa nie została zawarta, określają wysokość i termin uiszczenia opłat. Wprowadzają też możliwość egzekwowania odsetek ustawowych od podmiotów zobowiązanych, a niepłacących za chroniony materiał siewny.

Żadnych opłat nie muszą ponosić rolnicy gospodarujący na mniej niż 10 ha (dotychczas było to 5 ha). Na tym polega tzw. instytucja odstępstwa rolnego. Dotyczy ona materiału siewnego odmian: pszenicy zwyczajnej, żyta, kukurydzy, jęczmienia, pszenżyta, owsa, rzepaku ozimego, ziemniaka.

Obowiązek informowania
Rolnicy, którzy mają hektarów więcej niż 10 (albo organizacja ich reprezentująca) zostali zobowiązani do przekazywania hodowcom albo organizacjom hodowców, na ich wniosek, pisemnej informacji o wykorzystaniu chronionego wyłącznym prawem materiału siewnego. Taki sam obowiązek mają przedsiębiorcy zajmujący się rozmnażaniem chronionych nasion.

Hodowcy i ich związki mają prawo kontrolować prawdziwość przekazanych im informacji.

Jakie kary
Nieprzestrzeganie nakazów i zakazów płynących z tej ustawy to wykroczenia. Na przykład z grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku musi liczyć się każdy, kto narusza wyłączne prawo do odmiany; oznacza nazwą odmiany chronionej materiał siewny lub materiał ze zbioru innej lub nieznanej odmiany.


POWIĄZANE

Pierwsza transza wypłaty za skup jabłek przez firmę Eskimos wczoraj została prze...

Wypłaty pomocy suszowej wstrzymane do stycznia br., ze wglądu na wyczerpanie się...

5. grudnia obchodzimy Światowy Dzień Gleby. "To ważna inicjatywa, która ma zwróc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę