Lepszy smak chleba

1 września 2003

Chleb z miodem i pierniki wypiekane w formach sprzed kilkuset lat to przeboje otwartych w sobotę VII Międzynarodowych Targów Chleba w Jaworze.

W tym roku stawiamy na ekologię – mówi Zdzisław Rojowski, komisarz Targów. – W porównaniu z poprzednimi latami, chleb, który przywieźli piekarze, jest wypiekany bez polepszaczy. 

Podczas tegorocznych targów na jaworskim Rynku ustawiło swoje stanowiska 98 wystawców, w tym około 30 piekarń. Piekarze przyjechali z całej Polski, aby zaprezentować swoje najlepsze wypieki. Obok ich stanowisk ustawili się handlowcy oferujący różnego rodzaju piece, samochody i firmy ubezpieczeniowe. W tym roku szefem komitetu organizacyjnego jest minister obrony, Jerzy Szmajdziński. Ale najważniejszy jest chleb i piekarze.

Chleb z Ukrainy

Jeszcze zanim oficjalnie otwarto Targi, przed kramikiem piekarzy z ukraińskiego miasta Berdyczów cisnęły się tłumy jaworzan, aby kupić chleb żytni. Panie w ludowych strojach sprzedające pieczywo dwoiły się i troiły, aby sprawnie obsłużyć klientów. - Co się dzieje, wykupią zaraz nam cały zapas chleba - mówiły między sobą.
Maciej Musiorski, właściciel częstochowskiej piekarni zatrudniającej około 80 osób, przyjechał na Targi po raz drugi. – To świetna impreza, jaworzanie mają niepowtarzalną szansę na spróbowanie chleba z całego kraju. A my piekarze możemy pochwalić się swoimi wyrobami.
A jaki jest pański przepis na dobry chleb?
Wypiekamy chleb bez drożdży, na naturalnym kwasie – wyjaśnia piekarz Musiorski. – Naszą specjalnością jest chleb razowy i żytni. A cały wic polega na tym, że do ciasta nic oryginalnego nie dodajemy. Tylko mąka, sól i woda. A nie jak w marketach, gdzie robią chleb z proszku. W branży mówimy, że to "pieczywo z worka".
Jednak absolutnym hitem tegorocznych Targów są pierniki. Przed laty jawor słynął z kiełbasy i właśnie pierników. Dlatego Stanisław Furtak, znany jaworski piekarz, przygotował na swoim stoisku całą ich kolekcję. 

Pierniki Furtaka

Chciałem zszokować zwiedzających ekspozycję. I chyba mi się udało – mówi Stanisław Furtak. Jego pierniki cieszyły się rzeczywiście sporym powodzeniem. Wybór był duży. Od zwykłych pierników jadalnych, które można było kupić za pięć zł, do pierników ozdobnych, za 100 zł. Te drugie służące jako ozdoby na ścianę wypiekł Furtakowi Tadeusz Zdybał - piekarz z Gdańska. 
To cukiernik-artysta. Ściągnąłem go specjalnie z Gdańska – chwali się Furtak.
Tadeusz Zdybał przyznaje, że nad jednym piernikiem pracuje nawet cztery dni. 
Przyjechałem tu, by przywrócić do życia jaworską tradycję wypiekania pierników. Każdy cukiernik chciałby skorzystać z form, jakie są w tutejszym muzeum. One przecież mają po kilkaset lat – mówi Tadeusz Zdybał.
Właśnie w Muzeum Regionalnym otwarta została z okazji targów wystawa, pokazano 25 form, w których wyrabiano pierniki. Jawor był w XVIII wieku znany z wypieku bardzo dobrych pierników – mówi Anna Grynszpan, dyrektorka muzeum. – Były to prawdziwe dzieła sztuki. Mogli sobie na ich zakup pozwolić tylko bogaci ludzie. 
Ciasto do wypieku ówczesnego piernika dojrzewało w beczce przez cały rok. Potem trzeba je było wyrobić. Odwzorować w formie, a potem wypiec w piecu. Do jedzenia nadawało się dopiero dwa tygodnie po wypieczeniu.


POWIĄZANE

Trwa Międzynarodowy Rok Zdrowia Roślin. Jako element tych obchodów w Warszawie o...

Rozpoczęła się rejestracja uczestników trzeciej edycji Europejskiego Forum Rolni...

Podsekretarz stanu Ryszard Kamiński uczestniczył w uroczystym otwarciu Międzynar...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę