Advertisement

Droga utylizacja

24 lutego 2003

Jak nam nieoficjalnie powiedzieli właściciele zakładów utylizacji, w ostatnich tygodniach wzrosła liczba padniętych zwierząt. Weterynarze uspokajają: to nie na skutek epidemii, lecz wprowadzenia kolczyków.

Okazuje się, że kolczyki powodują większe zamieszanie wśród rolników, niż można by się tego spodziewać. Wszystko z powodu kosztów utylizacji, które w zależności od zakładu wahają się od 300 do 800 zł za sztukę bydła. Koszty te ponosi rolnik. Nie trudno się więc domyślać, że rzadko który oficjalnie zgłaszał padnięcie zwierzęcia. Utylizowano na dziko, na dzikich wysypiskach.

Sytuacja zmieniła się po wprowadzeniu kolczyków. Teraz rolnik musi się rozliczyć z każdej sztuki. Niektórzy pozbywają się padliny tak, jak przedtem. Nie informują jednak Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Samorządy pomagają hodowcom. 30 z 70 gmin na Opolszczyźnie podpisało umowy z tamtejszym zakładem utylizacji, z którym rozliczają się w formie ryczałtu. Zakład dojeżdża do rolnika i odbiera od niego padlinę. Rolnik nie ponosi z tego tytułu kosztów a zakład odzyskuje pieniądze ze sprzedanej mączki kostnej i tłuszczów.

Rolnikom pozostaje naciskanie samorządów, aby te podpisywały umowy z zakładami utylizacji. Można też wystąpić do Agencji Restrukturyzacji. W jej zadaniach jest dofinansowanie do 70% kosztów utylizacji, czyli zbiórki padliny i kosztów transportu. W przeciwnym razie na stanie Agencji będą krowy stuletnie.


POWIĄZANE

W środę zaczyna obowiązywać nowy system certyfikacji elektronicznej, który ma po...

Rośnie sektor polskiej żywności ekologicznej. Szacuje się, że w tym roku jego wa...

Najnowszy raport dotyczący światowej produkcji ekologicznej z danymi do 2015 rok...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę