Ekoświństwo

15 lipca 2004

Ekologiczna żywność sprzedawana w podlaskich sklepach nie zawsze jest zdrowa, a w skrajnych przypadkach można się nią po prostu zatruć. Czasami produkt opatrzony etykietą "Produkt ekologiczny”, to tylko chwyt reklamowy. Okazuje, że aż 40 proc. tzw. zdrowej żywności niewiele ma z nią wspólnego.

Wyniki kontroli przerażają nie tylko PIH, ale przede wszystkim osoby, które żywność ekologiczną kupują.

- Jeszcze nigdy nie zatrułam się ekologiczną żywnością, ale teraz będę ostrożniej wybierać produkty ekologiczne - zapowiada Renata Kossakowska z Białegostoku. - Nie spodziewałam się, że ktoś w taki sposób może oszukiwać klientów, którzy ufają certyfikatom.

- Pojawiały się artykuły żywnościowe wyprodukowane lub przetworzone innymi metodami niż ekologiczne, a sugerujące swoim oznakowaniem, że są produktami rolnictwa ekologicznego - mówi Janina Kosińska, rzecznik prasowy Państwowej Inspekcji Handlowej w Białymstoku.

Z raportu pokontrolnego PIH wynika, że herbata "Ekoland” sugerowała ekologiczne składniki, a takich nie posiadała. W błąd mogły wprowadzić także etykiety trzech partii mąki, które oznajmiały, że "Wyroby z tym znakiem to gwarancja wysokiej jakości i zdrowej żywności”. Dodatkowo na opakowaniach kaszy producent umieścił informację, że produkt pochodzi z "terenów czystych ekologicznie”, chociaż w rzeczywistości pochodzenia kaszy nie można było potwierdzić.

- Sprawdzając oznakowanie odżywek dla dzieci, stwierdzono napis "produkt rolnictwa ekologicznego” i nazwę jednostki certyfikującej na opakowaniach produktów HIPP, której nie ma w ustawie o rolnictwie ekologicznym - dodaje Janina Kosińska.

Kontrolowana żywność nie tylko nie była ekologiczna, ale mogła doprowadzić do zatrucia, ponieważ miała przekroczony okres przydatności do spożycia.

- W trakcie trzynastu kontroli zakwestionowano partię owoców dekoracyjnych, partię serka i partię racuchów z jabłkami z uwagi na przekroczoną datę minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia - wyjaśnia Janina Kosińska.

Wyniki kontroli zdrowej żywności w województwie podlaskim są zatrważające. 44 proc. badanych produktów posiadało niezgodne z przepisami oznakowanie. Wśród nich stwierdzono również przypadki niepodawania nazwy jednostki certyfikującej.

- Stwierdzono także, że w obrocie kontrolowanych placówek były produkty, które zawierały określenia właściwe dla żywności ekologicznej, podczas gdy nią nie były - oburza się Janina Kosińska


POWIĄZANE

Kierownictwo resortu rolnictwa przyjęto we wtorek zaktualizowany Ramowy Plan Dzi...

Rolnictwo ekologiczne w Polsce zamiast spodziewanego dynamicznego rozwoju, od ki...

Przedstawiciele państw unijnych przyjęli we wtorek ostatecznie przepisy dotycząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę