informacje
o stosowaniu
® zarejestrowana nazwa ADAMA Polska

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Bezprawna akcyza

27 kwietnia 2005

Pobieranie wysokiej akcyzy od importowanych używanych aut jest niezgodne z prawem – uznała Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego i wezwała polski rząd do wstrzymania poboru tego podatku. Niestety, jak wynika ze stanowiska resortu finansów, podatek nie zniknie – co najwyżej zostanie wkrótce zastąpiony nowymi opłatami, tzw. ekologicznymi.

O tym, że obowiązujący obecnie w Polsce podatek akcyzowy od używanych samochodów sprowadzanych z zagranicy jest niezgody z przepisami unijnymi pisano wielokrotnie. Podawaliśmy przykłady stawek akcyzy – sięgających w przypadku importu 65 proc. – które są wielokrotnie wyższe od stawek podatkowych płaconych za nowy samochód zarejestrowany w Polsce (to około 3,1 proc. jego wartości). Do tego dochodzą bardzo wysokie opłaty za tzw. kartę pojazdu oraz za zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT. Wszystko to sprawia, że lawinowo rosną koszty importu. Przeciwko tym przepisom zaprotestował w Brukseli polski podatnik Szymon Szynkowski, który sprowadził w ub.r. stary samochód i zapłacił za niego bardzo wysoki podatek. Poprosił Komisję Petycji o zajęcie jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Komisja przychyliła się do opinii Szynkowskiego i zaapelowała do naszego rządu o zniesienie podatku akcyzowego na używane samochody. Przewodniczący tej Komisja Petycji Marcin Libicki (PiS) powiedział, że gdyby polski rząd zlekceważył ten apel, to w ostateczności można będzie Polskę obłożyć karami.

Opłata zamiast akcyzy

Z wypowiedzi wiceministra finansów Jarosława Nenemana wynika jednak, że akcyza nie zniknie. Co najwyżej zostanie zastąpiona nową opłatą. Podstawowa stawka nowego podatku ma wynosić 1 zł za centymetr sześcienny pojemności silnika. Podatek ten będzie ściśle związany z ekologicznymi normami czystości spalin – im gorsze normy ekologiczne auto będzie spełniać, tym podatek będzie wyższy. Takie rozwiązanie ma zablokować przywóz do Polski wraków zatruwających powietrze. Obecnie importerzy – mimo wysokich stawek akcyzy – w wielu przypadkach nie płacą wysokich kwot podatku, ponieważ deklarują niską wartość auta, w granicach 200-300 euro za model sprzed 1990 r. Za taki samochód płaci się nie więcej niż kilkaset złotych akcyzy. Po wprowadzeniu nowych przepisów ma się to całkowicie zmienić i za stare auto, np. z silnikiem 2000 cm sześc. z roku 1989 trzeba będzie zapłacić nawet 8 tys. zł podatku.

Płacz dilerów

Trudno się dziwić fiskusowi, że mimo apeli z Unii stara się utrzymać opłaty importowe. Nasze państwo czerpie z tego tytułu wysokie dochody. W samym tylko grudniu 2004 r. – gdy pojawiły się pierwsze informacje o nowym, „zaporowym” podatku na wysłużone auta – do Polski napłynęło 112 tys. 962 używanych samochodów, a do budżetu z tytułu podatku akcyzowego wpłynęło aż 93,26 mln zł. Na utrzymaniu opłat importowych zależy też producentom i dilerom samochodowym w Polsce, którzy są obecnie bliscy rozpaczy. W 2005 r. po raz kolejny spadnie liczba sprzedawanych nowych samochodów osobowych. Jedną z najważniejszych przyczyn jest import używanych samochodów zza granicy, których dotychczas sprowadzono około miliona  –  informują eksperci rynku motoryzacyjnego. Nasze społeczeństwo jest cały czas na dorobku  –  tłumaczy Arkadiusz Bałazy, członek zarządu spółki „Ameks”. Klienci szukają tanich aut, w przedziale cenowym od 15 tys. zł do 25 tys. zł. Tymczasem ceny nowych modeli samochodów rodzinnych kształtują się w granicach 40–50 tys. zł.

Z raportu Komisji Europejskiej na temat rynku motoryzacyjnego wynika, że w ubiegłym roku w Polsce ceny samochodów wzrosły najbardziej w całej Unii Europejskiej!

Polska drożyzna

Jak twierdzą unijni eksperci, trudno znaleźć wytłumaczenie dla tak dużego wzrostu cen samochodów w Polsce. Polscy analitycy podkreślają jednak, że producenci samochodów wykazali zbyt wielkie apetyty i za szybko zaczęli harmonizować ceny w Polsce z cenami unijnymi. Niektórzy chyba zapomnieli, jak duże są różnice w zarobkach między Polską a „starą” Unią  –  podkreśla Bałazy.

Rząd podtrzymuje swoje stanowisko, że akcyza będzie pobierana do czasu wejścia w życie podatku ekologicznego.


POWIĄZANE

Głosowanie w Komisji AGRI PE nad sprawozdaniem p. Ulriki Müller dotyczącym rozpo...

W odpowiedzi na pismo z 7 marca 2019 r. Zarządu KRIR realizujące wniosek zgłoszo...

Szanse dużych producentów działających na europejskim rynku na uniknięcie ogromn...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę