dnikukurydzy_210818

Wiceminister Pilarczyk na podsumowaniu działalności TZDR

24 lutego 2003

Uroczyste podsumowanie działalności Terenowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Nysie na Opolszczyźnie pozwoliło na wyróżnienie najlepiej gospodarujących w regionie rolników, pochwalenie się osiągnięciami, ale i porozmawianie o bolączkach dzisiejszego rolnictwa. W imprezie uczestniczył sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Józef Pilarczyk. 

Zebranych, ponad dwustu gości, w tym przedstawicieli władz lokalnych oraz władz województwa opolskiego przywitała szefowa nyskiego TZDR, Danuta Kruszelnicka-Majnusz. Zapoznała także zebranych z efektami rocznej działalności doradczej Zespołu. A było się czym pochwalić, bo TZDR między innymi zorganizował rekordową liczbę kursów, na których przeszkolono 1418 rolników, prowadził akcję letnią dla 319 wiejskich dzieci, dokonał trafnych typowań rolników – uczestników, a w konsekwencji laureatów krajowych konkursów. Wystarczy wspomnieć o tegorocznych laureatach "Agroligi", Krystynie i Jerzym Derejczykach; zdobywcach "Złotego jabłka" na najlepsze gospodarstwo agroturystyczne Emilii i Stanisławie Giemzikach, czy wyróżnionej na szczeblu krajowym w konkursie "Supermleko", Marii Krzyżanowskiej. 

Rolnicy, od obecnego na uroczystym podsumowaniu wiceministra Pilarczyka, chcieli usłyszeć przede wszystkim o tym jak ostatecznie będą wyglądały dopłaty zarówno te płacone z kasy państwowej jak i unijnej. Miejscowi rolnicy darzą wiceministra szczególną atencją, bo pochodzi z chłopskiej rodziny i od lat 70. jest związany z tą ziemią. Mieszka w Nieradowicach w gminie Otmuchów. Jako poseł na Sejm, polityk i działacz społeczny zajmuje się głównie problemami Opolszczyzny. W swoim wystąpieniu – "Najnowsze informacje dotyczące dotacji i dopłat dla rolników" odpowiedział na szereg nurtujących opolskich rolników pytań.

Na nasze pytanie jak zachęcić rolników do korzystania z unijnych dopłat, wiceminister Pilarczyk powiedział – Dzisiaj dyskutujemy o tym jakie warunki trzeba spełnić, aby w maksymalnym stopniu z unijnych dopłat skorzystać. W traktacie negocjacyjnym mamy określone ramy, w których możemy się poruszać, by korzystać ze środków, czy instrumentów Wspólnej Polityki Rolnej. Teraz musimy przede wszystkim spowodować, żeby w maksymalny sposób ograniczyć zagrożenia, które mogą występować w gospodarstwie lub jego otoczeniu. Chcemy przygotować zarówno różne instytucje jak i Ośrodki Doradztwa Rolniczego, oddziały terenowe ARiMR, wszelkiego rodzaju inspekcje i agencje, by rolnikom pomogły najpierw w wypełnieniu wniosków, a potem w realizacji planów i zobowiązań, które z wniosków wynikają.

Pierwsza reakcja rolników na informację o mieszanym systemie dopłat była negatywna. Czy w Pana ocenie nastroje nieco się uspokoiły?

Pierwsza informacja była trochę niepełna. Oprócz zadowolonych z dopłat do hektara byli również niezadowoleni, szczególnie gospodarstwa wysokotowarowe. Obecnie system mieszany jest kompromisem, który z jednej strony poprawia sytuację gospodarstw wysokotowarowych i może nieco pogarsza sytuację gospodarstw socjalnych, które produkują na własne potrzeby. 

Czy ministerstwo rolnictwa ma gotowy program na poprawę sytuacji w polskim rolnictwie?

Tak. Przy czym ten program niestety nie spełnia oczekiwań wszystkich rolników, szczególnie jeśli chodzi o producentów trzody chlewnej. Stawianie przez nich wniosków, by cena interwencyjna żywca wynosiła 4,20 zł, jest powrotem do przyczyny nadprodukcji, z którą się borykamy. Interwencja ma nie tylko zdjąć nadprodukcję, ale ma ją także ograniczyć. Cena interwencyjna nie może zachęcać do uruchomienia nowej produkcji. Musi zacząć funkcjonować rynek. Jeśli będzie działać tylko interwencja i to ona będzie decydować o wysokości cen rynkowych, to mechanizmy rynkowe nie zaczną sterować produkcją w tym sektorze. Na nasze pytanie jak długo trzeba będzie czekać na  na efekty polityki interwencyjnej wiceminister Pilarczyk powiedział, że (...) dane statystyczne wskazują, że "świńska górka " minie na przełomie w maja i czerwca. 

Od nurtujących rolników problemów trudno było uciec nawet podczas tak świetnie zorganizowanej i przebiegającej w milej atmosferze uroczystości. Budujące i rodzące nadzieję na lepszą przyszłość były wyróżnienia i nagrody dla najlepiej gospodarujących w regionie rolników. Gospodarzy, którzy osiągają doskonałe wyniki w produkcji, wprowadzają nowinki techniczne, komputeryzują swoje gospodarstwa, a nawet prowadzą unijną rachunkowość, jak Stanisław Dorosz z Charbielina, wyróżnili: dyrektor WODR w Łosiowie Henryk Zamojski, burmistrzowie, wójtowie oraz instytucje współpracujące z nyskim Zespołem Doradztwa Rolniczego. 

Burmistrz Nysy Marian Smutkiewicz, obiecał szczególną opiekę Krystynie i Jerzemu Derejczykom – zwycięzcom tegorocznej krajowej edycji "Agroligi". Derejczykowie mówią, (...)że do sukcesu potrzeba zapału do pracy, ale w dzisiejszych czasach liczy się przede wszystkim fachowość. Oboje są absolwentami poznańskiej Akademii Rolniczej, którą ukończyli w latach 70. Mają za sobą doświadczenia pegeerowskie, które mocno umotywowały ich do założenia w 1975 roku własnego gospodarstwa. Zaczynali od uprawy krzewów ozdobnych, przeszli przez uprawę warzyw, by w końcu za własne pieniądze postawić szklarnie pod uprawę kwiatów ciętych. W tej dziedzinie też kilkakrotnie zmieniali specjalność, by trafić w popyt na rynku. Najpierw były goździki, później pionierska uprawa alstremerii i gipsophili. Od drugiej polowy lat 80. specjalizują się w uprawie anturium. Teraz, po latach doświadczeń w uprawie, wiedzą, że bez elektroniki nie ma mowy o dobrej hodowli kwiatów, a za klimat pod szkłem odpowiadają mikroprocesory. Jako jedni z nielicznych polskich producentów mogą konkurować na rynkach zachodnich. Ich zastrzeżony znak towarowy oznacza najwyższą jakość. Gospodarstwo Derejczyków, to doskonały, stymulujący przykład. Ocena ich osiągnięć prowokuje do stiwiedzenia, że warto się starać.

By uroczystość podsumowania działalności doradczej TZDR w Nysie miała odpowiednią oprawę kulinarną, starały się także gospodynie z Kół Gospodyń Wiejskich z terenu 9 gmin znajdujących się w obszarze działania zespołu. Przygotowane przez panie smakowite dania wystawione zostały do konkursu na najciekawszą potrawę z kurczaka. Pierwsze miejsca zajęła Kamienica z gminy Paczków, a dwa równorzędne drugie miejsca koła ze Złotogłowic i Starego Lasu.

Imprezie towarzyszyło mini referendum unijne, w którym uczestnicy uroczystości wypowiadali się na "tak" bądź "nie" w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Optymistyczny dla akcesji wynik brzmiał – 65% na "tak".


POWIĄZANE

W związku z bardzo dużym zainteresowaniem wsparciem dostępnym w ramach działania...

Premier Mateusz Morawiecki z dniem 29 października br. powołał na stanowisko pre...

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa otrzymała w tym roku prestiżow...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę