Mleczarze o mleczarstwie

6 lipca 2009
Nakarmić głodnych produktami mlecznymi, których bogaty świat ma w nadmiarze – finansując przedsięwzięcie funduszami unijnymi, ONZ-tu, fundacji charytatywnych i w ten sposób rozładować “góry” masła, tony OMP (mleka w proszku) i zalegające tonami sery dojrzewające. W bogatych krajach trzeba przygotować konsumentów do wzrostu cen, by ratować - jak np. w Unii Europejskiej - branżę mleczarską. Takie i inne stwierdzenia towarzyszyły krótkiej debacie i konferencji prasowej zorganizowanej 5 lipca br. w Wysokiem Mazowieckiem pod patronatem Spółdzielni Mleczarskiej “Mlekovita”.

Dariusz Sapiński – prezes “Mlekovity” konkludował – skup wzrósł o 7%, są jeszcze rezerwy w chowie krów, czyli samej produkcji surowca. Waldemar Broś - prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich – Związku Rewizyjnego:"Ggdyby w Polsce spożycie mleka i jego wyrobów sięgało poziomu krajów starej Unii Europejskiej, czyli 250 litrów przypadających na jednego mieszkańca rocznie, a nie 190 jak u nas byłoby lepiej. Według FAO – światowej organizacji do spraw żywności działającej pod auspicjami ONZ produkcja artykułów mleczarskich wzrośnie o 20% - dziś wynosi na całym świecie 666 mld litrów i wkrótce sięgnie 800 mld litrów, z czego dziś Unia produkuje 147 mld i tu wzrośnie ledwie o 2%, czyli do około 150 mld litrów. Gdzie zatem najbardziej wzrośnie – w Australii i Nowej Zelandii – o 50%, na Ukrainie – o 40% i w Rosji – o 30%."

Kazimierz Łoś – prezes “Lacpolu”: “Administracja (czytaj rząd) mówi, że koncentracja i konsolidacja w sektorze mleczarskim jest jak najbardziej pożądana i ma rację. Ale jedno mówić a drugie robić. Co zatem robi rząd? – rozprasza środki rozdzielając dotacje unijne na mniejsze wedle zasady małym, średnim i często słabym – byle po równo wedle potrzeb. Weterynarze przeprowadzają kontrole w zakładach i wydają jeden po drugim wzajemnie sprzeczne zalecenia – działają więc jakby na szkodę zakładów – i z tym też trzeba coś zrobić.

Stanisław Duch – prezes SM “Kurpie” w Baranowie: “Czynem popieramy ideę konsolidacji i łączymy się ze spółdzielnia “Mlekovita”. Taką decyzję podjęło 1 lipca br. Wlane Zgromadzenie Członków naszej Spółdzielni.”

Zbigniew Charzyński – nestor mleczarstwa: “Szansa na duży wzrost eksportu polskich wyrobów mleczarskich raczej jest niewielka. Dlatego ważne jest promowanie spożycia mleka i jego artykułów w naszym kraju. I trzeba coś zrobić z marżami handlowymi. Nie może być tak, że ser opuszczając bramy zakładu kosztuje 10-12 zł za kilogram a w sklepie o 100% więcej. Niemcy przejęli się tymi praktykami i ich rząd powołał specjalnego pełnomocnika, który rozwiąże tak czy siak ten problem. U nas jakoś nie słychać, by rząd lub minister rolnictwa chcieli się pochylić nad tą bolącą producentów i spółdzielnie mleczarskie sprawą.”


POWIĄZANE

Za nami przyznanie nagród laureatom XIII Rankingu Spółdzielni Mleczarskich. Była...

– Tylko dobrze zorganizowana i lojalna wobec siebie spółdzielczość może tego typ...

Panel interaktywny z grami dla dzieci, mebelki w barwach Serenady, mnóstwo książ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę