Adama_AgilTrinity_15.08.2020
GUS_230920_750x100_stat

USA chcą sprzedawać w UE produkty GMO

3 grudnia 2015
Przywódcy UE i USA ogłosili w środę rychłe rozpoczęcie negocjacji ws. umowy o wolnym handlu. Rozmowy będą bardzo trudne, zwłaszcza w rolnictwie - Amerykanie chcą np., by Europa otworzyła się na amerykańskie produkty GMO czy wołowinę zawierającą hormony.

"Nie ma wątpliwości, że porozumienie z UE stwarza ogromne korzyści", ale "szerokie ponadpartyjne poparcie Kongresu dla zwiększenia handlu z UE zależy w dużym stopniu od zmniejszenia barier handlowych dla amerykańskich produktów rolnych" - napisali w liście do przedstawiciela USA ds. handlu Rona Kirka dwaj prominentni senatorzy: przewodniczący komisji finansów, Demokrata Max Baucus oraz inny ważny członek tej komisji, Republikanin Orrin Hatch.
Wskazali oni na "trudne i wieloletnie spory transatlantyckie". Dotyczą one zwłaszcza silnie regulowanego oraz subwencjonowanego po obu stronach Atlantyku rolnictwa. Chodzi np. o brak zgody Unii Europejskiej na import amerykańskich produktów modyfikowanych genetycznie (GMO), a także wołowiny pochodzącej od zwierząt karmionych hormonami.
Kolejny spór handlowy dotyczy ochrony przez UE tzw. odniesień geograficznych w nazwach rodzimych produktów (np. szampan może być produkowany tylko we francuskim regionie Szampanii). Zdaniem amerykańskich firm te zasady utrudniają konkurencję.
Ustępstwa w tych sprawach mogą być trudne do uzyskania w Europie, gdyż wymagana jest aprobata wszystkich 27 państw UE, a także Parlamentu Europejskiego. Wiele państw wyrażało swój sprzeciw, zwłaszcza rolnicza Francja, i niejednokrotnie robili to europosłowie.
Prezydent USA Barack Obama zapowiedział w orędziu o stanie państwa rozpoczęcie rozmów o "partnerstwie handlowym i inwestycyjnym" z UE. Jego zdaniem zawarcie umowy doprowadzi do stworzenia "jednej z najważniejszych stref wolnego handlu na świecie", a wolny handel transatlantycki oznacza miliony nowych miejsc pracy. Także Komisja Europejska od dłuższego czasu intensywnie zabiega o te negocjacje, szacując, że nowe porozumienie wygeneruje dodatkowe 2 proc. PKB i stworzy 2 mln nowych miejsc pracy.
Największym wyzwaniem w rozmowach nie jest eliminacja taryf celnych, bo te już są niskie - w większości przypadków wynoszą poniżej 3 procent. Pozytywny efekt ma być osiągnięty głównie dzięki redukcji pozacelnych barier handlowych oraz harmonizacji regulacji i standardów, np. bezpieczeństwa żywności czy testów produktów farmaceutycznych.
W środę także przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso przyznał, że rozmowy z USA nie będą łatwe, bo po obu stronach są "delikatne kwestie", w tym rolnictwo. "Mam nadzieję, że możemy osiągnąć zrównoważone porozumienie także w tym sektorze" - powiedział szef KE. Podkreślił, że nie będzie kompromisów, które mogłyby narażać zdrowie konsumentów, np. w sprawie żywności genetycznie modyfikowanej.
UE i USA rozpoczęły dyskusje o możliwości zawarcia umowy o wolnym handlu już w listopadzie 2011 roku. Powołano wówczas grupę roboczą, która w opublikowanym w środę raporcie zaleciła otwarcie negocjacji. Według raportu wartość wzajemnych obrotów handlowych między UE a USA osiąga każdego dnia 2 mld euro.



POWIĄZANE

Od jakości kiszonki z kukurydzy, którą jedzą krowy zależy ich zdrowie oraz ilość...

W odpowiedzi na wystąpienie Zarządu KRIR z 17 czerwca 2020 r., o umożliwienie ro...

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych 17 czerwca 2020 r. zwrócił się do Ministra R...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę