Skuteczne zwalczanie przędziorków i pordzewiaczy w uprawach sadowniczych

23 grudnia 2015
2 kwietnia, w Warszawie w Hotelu Sobieski odbyła się konferencja pod hasłem "Skuteczne zwalczanie przędziorków i pordzewiaczy w uprawach sadowniczych". Spotkanie to zainaugurowało kampanię edukacyjną realizowaną przy wsparciu Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, która ma na celu uczynić walkę ze szkodliwymi roztoczami bardziej skuteczną i przyjazną środowisku. Głównym zadaniem akcji będzie edukacja sadowników dotycząca konieczności rotacji akarycydów ze względu na obniżanie się ich skuteczności oraz prawidłowej ochrony upraw sadowniczych przed przędziorkami i pordzewiaczami.
    Przędziorki i pordzewiacze to jedne z najgroźniejszych szkodników, które występują corocznie w sadach i uprawach jabłoniowych. Żerowanie przędziorków powoduje ograniczenie wzrostu i zmniejszenie plonowania roślin. Pogorszeniu ulega jakość handlowa, w tym smak owoców. Żerowanie wpływa również negatywnie na jakość i ilość tworzonych na rok następny pąków kwiatowych, może także zwiększyć ryzyko uszkodzeń mrozowych. W skrajnych przypadkach duże populacje przędziorków mogą być przyczyną przedwczesnej defoliacji drzew, a osłabione w ten sposób drzewa stają się bardziej wrażliwe na przemarzanie. Z kolei żerowanie pordzewiaczy na liściach powoduje ich przebarwianie oraz ogranicza produkcję asymilatów. Zaś skutkiem żerowania na kwiatach oraz młodych zawiązkach owocowych jest ordzawienie i pogorszenie jakości owoców, co prowadzi do zmniejszenia ich wartości handlowej.
    Wieloletnie badania oraz obserwacje praktyki sadowniczej prowadzone przez pracowników Instytutu Ogrodnictwa wskazują, że problemy ze zwalczaniem przędziorków i pordzewiaczy wynikają bardzo często z błędów popełnianych przez sadowników w ochronie przed tymi roztoczami. Ponadto stosowanie preparatów nieselektywnych, które niszczą faunę pożyteczną, dodatkowo może ograniczać naturalne możliwości walki z przędziorkami i pordzewiaczami, nie wspominając już o negatywnym wpływie na środowisko.
    Podczas konferencji zostały przedstawione wyniki badań nad obniżoną skutecznością akarycydów. Od kilku lat naukowcy próbują określić przyczyny niskiej efektywności zabiegów przeciwko przędziorkom i pordzewiaczom, gdyż praktycy zgłaszają problem ze skuteczną redukcją tych roztoczy. Zjawisko to jest spowodowane nadmierną eksploatacją oraz brakiem rotacji substancji aktywnych służących do zwalczania roztoczy. Z przeprowadzonych badań wynika, iż dwuletnia przerwa w stosowaniu danej substancji aktywnej w sadzie, w którym wystąpiły problemy z jej skutecznością przyczynia się do zwiększenia efektywności zabiegu z 60 do 90%. Jedynym sposobem na wygranie batalii z roztoczami jest naprzemienne stosowanie akarycydów opartych na substancjach pochodzących z różnych grup chemicznych.
    Od 2004 roku, od przystąpienia Polski do UE na rynku akarycydów zaszły zmiany spowodowane wycofaniem niektórych substancji aktywnych. Wycofany został amitraz i cyheksatyna. Wciąż pojawiają się nowe ograniczenia. Tylko do końca bieżącego roku można stosować propargit i fenazachinę, której rejestracja ograniczać się będzie li tylko do stosowania w roślinach szklarniowych. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zarejestrowano tylko dwie nowe substancje aktywne: etoksazol i spirodiklofen. Tempo wypadania substancji aktywnych jest zdecydowanie większe niż pojawiania się nowych.
    Podczas spotkania przedstawiono austriackie doświadczenia w walce z obniżoną skutecznością akarycydów. Tam ten problem pojawił się wcześniej niż w Polsce. Na skutek nieprawidłowego stosowania preparatów roztoczobójczych, braku rotacji akarycydów, doprowadzono do sytuacji, w której nie działały żadne preparaty służące redukcji populacji tych szkodników. Ponadto zniszczono faunę pożyteczną w sadach. Dopiero wprowadzenie w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia integrowanej ochrony sadów z promocją fauny pożytecznej, wycofanie z ochrony pyretroidów i ograniczenie stosowania związków fosforoorganicznych i siarki oraz wprowadzenie prawidłowego użycia akarycydów tj. stosownie preparatów opartych na tej samej grupie chemicznej nie częściej niż raz w roku zmieniło tę sytuację - preparaty skutecznie zaczęły zwalczać i przędziorki i pordzewiacze.
    W Polsce nie mamy jeszcze do czynienia z tak dramatyczną sytuacją, ale problem obniżonej skuteczności akarycydów z roku na rok jest coraz większy. Bardzo ciekawym rozwiązaniem wydaje się być nowy akarycyd Sumo 10 EC, który pojawi się w sprzedaży już w maju. Innowacyjność tego preparatu polega przede wszystkim na zastosowaniu substancji aktywnej - milbemyktyny z nowej grupy chemicznej - laktonów. Jest to jedyny akarycyd, który działa nie tylko powierzchniowo, ale i wgłębnie, niszczy wszystkie stadia rozwojowe przędziorków, łącznie z jajami zimowymi, a samice czyni bezpłodnymi. Z ponad 95% skutecznością walczy z przędziorkami i pordzewiaczami na jabłoni. Po sześciu tygodniach od zastosowania jego skuteczność nie spada poniżej 90%, a udowodniony brak odporności krzyżowej z innymi akarycydami czyni go wyjątkowo atrakcyjnym produktem. Świetnym do rotacji w zwalczaniu roztoczy w sadach.
    Organizatorzy akcji "Skuteczne zwalczanie przędziorków i pordzewiaczy w uprawach sadowniczych" mają nadzieję, że dzięki kampanii zwalczanie przędziorków i pordzewiaczy w uprawach sadowniczych będzie efektywniejsze oraz, co nie mniej ważne, selektywne w stosunku do fauny pożytecznej.

POWIĄZANE

Producent przypraw, koncentratów spożywczych, suszy warzyw i owoców z Wierzchosł...

Świętowanie Dnia Babci i Dziadka jest ważne. 21 i 22 stycznia to czas, w którym ...

Systemy prowadzenia winorośli, podstawowe zasady cięcia, wiosenne nawożenie i oc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę