Advertisement

Polskie szparagi

15 marca 2004

Wielkopolscy plantatorzy szparagów nie mogą doczekać się wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. Zacierają ręce na myśl o otwartych granicach i zniesionych cłach. Liczą, że po pierwszym maja zaleją rynki zachodnie doskonałej jakości tanim towarem.

Tego najbardziej boją się Niemcy - największy producent szparagów w Europie. Polska to idealny kraj do uprawy szparagów. Jednak jego producentów jest jak na lekarstwo. Żeby założyć hektar plantacji potrzeba 40 tys. zł.

Rafał Mainka z ojcem nie mieli takich pieniędzy. Weszli w spółkę z trzema sąsiadami. Inwestycja zwróciła się po czterech latach. Teraz liczą zyski i czekają na Unię. Mainkowie produkują 90 ton szparagów rocznie. Większość wysyłają do Niemiec. A w tym kraju najbardziej liczy się jakość.

"Polskie szparagi są bardzo dobre i dwa razy tańsze od naszych. Gdy znikną granice, żeby przetrwać będziemy musieli obniżyć ceny. Wielu producentów splajtuje" - uważa niemiecki plantator szparagów Aloyz Rosen.

Z kolei polscy plantatorzy boją się o rodzimy rynek. Teraz większość szparagów eksportują. Warzywa niższej jakości sprzedają w kraju. Po zniesieniu granic na nasze stoły mogą trafić na przykład greckie szparagi.

W Polsce rocznie produkuje się 2000 ton szparagów. W Niemczech 30 razy więcej.


POWIĄZANE

Specjalne komisje ds. szacowania strat z powodu wystąpienia klęsk żywiołowych pr...

Projekt ustawy, który reguluje pobieranie opłat za wysianie w gospodarstwie nasi...

Spośród ponad 150 winnic istniejących na Podkarpaciu blisko 60 proc. przyjmuje t...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę