Polskie zboże idzie do Unii Europejskiej

26 listopada 2005

Spadają ceny mięsa. Wynika to z dużej podaży i ograniczeń dotyczących eksportu. Na rynku zbóż większego ożywienia w tym roku raczej już nie będzie. Sporo ziarna producenci sprzedają do krajów zachodnich.

W końcu tygodnia za półtusze wieprzowe na giełdach płacono 4,8 - 4,9 zł za kg. Spadły także ceny innych asortymentów: skór, głów, łopatki. Dalszych obniżek maklerzy raczej się nie spodziewają, bo zapotrzebowanie w okresie przedświątecznym powinno wzrosnąć.

To, co będzie się działo na mięsnym rynku w najbliższych tygodniach, zależeć będzie również od tego, czy Rosja wznowi import. Producenci z niecierpliwością czekają na decyzje w sprawie wysyłki mięsa na wschód. Pewnym pocieszeniem dla hodowców jest ostatnio wzrost zapotrzebowania na tuczniki ze strony kontrahentów zachodnich. Obniżki cen omijają na razie tłuszcze drobne i słoninę, gdyż jest zapotrzebowanie na te surowce na rynku krajowym.

Wzrasta zapotrzebowanie na drób. Ceny jednak są nadal niskie i nie zmieniły się od dwóch tygodni. Świeże kurczaki wciąż można kupić na giełdach po 3,6 - 3,7 zł za kg.

Spadły nieco ceny wołowiny. Zainteresowanie krajowego rynku tym mięsem jest małe. Nadal sporo wołowiny sprzedaje się do UE.

Na giełdach, które handlują zbożami ruch jest umiarkowany i większy w tym roku raczej już nie będzie. Ziarno kupują głównie eksporterzy. Duże jest zainteresowanie jedynie żytem. Można je bowiem łatwo sprzedać w krajach Unii Europejskiej. Pod koniec sezonu ziarna tego może zabraknąć. I trzeba się liczyć ze stopniowym wzrostem jego cen.

Skończyły się zbiory kukurydzy. Plony są w tym roku dobre, chociaż o 15 proc. niższe niż przed rokiem. W niektórych rejonach zaszkodziła susza. Ceny są atrakcyjne, ale dla odbiorców. Natomiast dostawcy narzekają. Wielu producentom opłaca się dostarczać ziarno do portów, skąd wysyłane jest przede wszystkim do Hiszpanii.

Przedsiębiorcy, którzy mają zboże konsumpcyjne dobrej jakości, nie śpieszą się ze sprzedażą zbiorów ani do skupu interwencyjnego, jak i na rynek, gdyż liczą na wyższe ceny w nowym roku.

Na rynku owocowo-warzywnym potaniały w skupie jabłka, co eksperci wiążą zarówno z blokadą eksportu produktów roślinnych do Rosji, jak i dużą podażą na rynku krajowym.

Największy eksport jabłek, a także warzyw do Rosji odbywa się w pierwszym kwartale roku. Dlatego teraz producenci nie śpieszą się z wystawianiem towaru na krajowy rynek, ale czekają na rozwój sytuacji. Liczą, że zakaz eksportu po Nowym Roku zostanie uchylony.

Zmiany cen owoców i warzyw najbardziej widoczne są na rynkach hurtowych, które obsługują głównie odbiorców ze wschodu. Przyjeżdża tam teraz znacznie mniej klientów.

Zakaz eksportu warzyw i owoców do Rosji odczuwają również chłodnie. Ograniczają one skup i produkcję, gdyż znaczącym odbiorcą mrożonek jest także rynek rosyjski.


POWIĄZANE

Pierwsza transza wypłaty za skup jabłek przez firmę Eskimos wczoraj została prze...

Wypłaty pomocy suszowej wstrzymane do stycznia br., ze wglądu na wyczerpanie się...

5. grudnia obchodzimy Światowy Dzień Gleby. "To ważna inicjatywa, która ma zwróc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę