Advertisement

Suwalszczyzna: Kombajny na start?

29 lipca 2004

Tegoroczne żniwa na Suwalszczyźnie będą opóźnione o kilkanaście dni. Zawiniła chłodna i deszczowa wiosna. Z roku na rok zmienia się też struktura zasiewów. Coraz rzadziej widać na polach żyto, które kosi się najwcześniej.

- Kombajny jeszcze nie wyjechały na pola. Nie widziałam żadnego - mówi pracownica Urzędu Gminy w Krasnopolu.
Podobne spostrzeżenia ma Andrzej Kwieciński, wójt Bargłowa Kościelnego. - Żyta u nas praktycznie już nie sieją, bo jest nieopłacalne na ciężkich glebach. A pszenica i pszenżyto dojrzewają później. Dodajmy do tego pogodę i jest oczywiste, że żniwa będą sporo opóźnione. Przynajmniej ze dwa tygodnie - szacuje.

Rolnicy z gminy Bargłów spodziewają się w tym roku dobrych plonów. W kilku poprzednich latach we znaki dawały się im wiosenne i letnie susze. - Teraz Bóg miał nas w opiece. Nie było suszy, gminę omijały wichury i nawałnice, których nie brakowało w innych regionach Polski. Ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca - zastrzega się Kwieciński.
Optymistą jest również Jerzy Gora, wójt gminy Wiżajny, uchodzącej za polski "biegun zimna”. Jednak i on radzi jeszcze poczekać z prognozami.

- Doświadczeni rolnicy mówią, że suchy rok to zbiory małe, a mokry to duże, ale niekoniecznie dobre - przypomina.
Zdaniem Jana Bobrowskiego, pracownika UG w Raczkach, plony będą raczej lepsze niż w poprzednich latach. Żniwa zaczną się za dwa tygodnie. Pierwsi w pole wyruszą właściciele snopowiązałek, ale z tej, już archaicznej obecnie maszyny, korzysta nie więcej niż 10 proc. rolników. W zapomnienie poszły czasy, gdy nierozwiązywalnym problemem było zdobycie w GS-owskich sklepach sznurka niezbędnego do jej funkcjonowania.

- Teraz już prawie wszyscy przestawili się na kombajny - twierdzi Bobrowski.

Na Suwalszczyźnie zlikwidowano większość Spółdzielni Kółek Rolniczych, które w przeszłości świadczyły żniwne usługi. Nowoczesnym sprzętem dysponują jednak chłopi, którzy za opłatą chętnie koszą pola sąsiadów. Z szacunków wynika, że w tym roku za godzinę pracy kombajnu trzeba będzie zapłacić 160-200 zł. Drożej niż w poprzednich latach.

- Podrożało paliwo. Może plony będą i większe, ale zarobi się tyle samo - uważa Henryk Sztukowski, rolnik z gminy Lipsk.


POWIĄZANE

Specjalne komisje ds. szacowania strat z powodu wystąpienia klęsk żywiołowych pr...

Projekt ustawy, który reguluje pobieranie opłat za wysianie w gospodarstwie nasi...

Spośród ponad 150 winnic istniejących na Podkarpaciu blisko 60 proc. przyjmuje t...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę