Tanio choć w Unii

14 lipca 2005

Podkarpaccy plantatorzy są rozczarowani. Ceny malin i porzeczek są tak niskie, że wielu gospodarzy w ogóle nie będzie zbierać owoców. Głównie dlatego, że nie stać ich na wynajęcie pracowników sezonowych. Rozgoryczenie jest tym większe, że przedunijne obietnice o zrównaniu polskich cen skupu z tymi obowiązującymi we Francji, Niemczech czy Holandii, okazały się gruszkami na wierzbie. 

Pan Józef Śnieżek jest właścicielem półhektarowej plantacji czarnych porzeczek w Połomii. Rozpoczął już zbiór owoców, ale choć ceny skupu są wyższe od ubiegłorocznych jest daleki od optymizmu. Narzekają też plantatorzy malin. Złoty pięćdziesiąt za kilogram to mniej niż rok temu. A ceny mogą jeszcze spaść bo to dopiero początek sezonu. Wielu rolników zapowiada, że w ogóle nie będzie zbierać owoców. Są rozgoryczeni bo po wejściu Polski do Unii Europejskiej miało być zupełnie inaczej. Te zapewnienia dokładnie pamięta pan Władysław Rak - właściciel ponad dwuhektarowej plantacji malin w Połomii.

Coraz więcej plantatorów nie wierzy już, że ceny skupu kiedykolwiek wzrosną. Na razie nie ma ani unijnych dopłat dla owocowych plantacji, nie zaporowych ceł na importowane z Azji tanie owoce. Są tylko ceny skupu dyktowane przez zakłady przetwórcze, a pośrednio przez odbiorców mrożonek z zachodniej Europy.


POWIĄZANE

Pierwsza transza wypłaty za skup jabłek przez firmę Eskimos wczoraj została prze...

Wypłaty pomocy suszowej wstrzymane do stycznia br., ze wglądu na wyczerpanie się...

5. grudnia obchodzimy Światowy Dzień Gleby. "To ważna inicjatywa, która ma zwróc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę