Advertisement

Żywność jeszcze tanieje ale inflacja będzie rosła

29 lipca 2003

W pierwszej połowie lipca ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 1,1 proc. w ujęciu miesięcznym i o 0,7 proc. w stosunku do drugiej połowy czerwca. To mniej, niż wynosiły – i tak wstrzemięźliwe – prognozy analityków.

W ubiegłym roku żywność w lipcu staniała o 2,9 proc. W tym roku nikt już nie ma wątpliwości, że takiego spadku nie da się osiągnąć. Nie jest tak dobrze jak rok temu i chyba nikt się nie spodziewał powtórki po tym, co zobaczyliśmy w czerwcu – mówi Marcin Mróz, ekonomista Société Générale. 
 
Powody? Przede wszystkim pogoda. Najpierw długa zima, teraz susza. Ale poza tym i mniejszy obszar zasiewów. Rolnicy nauczeni klęską urodzaju z dwóch poprzednich lat, postanowili nie uprawiać aż tyle zbóż i warzyw. 
 
W pierwszej połowie lipca pieczywo zdrożało o 0,5 proc., a warzywa staniały o 13,3 proc. (choć w ubiegłym roku warzywa staniały w tym czasie o prawie jedną trzecią!). Poza tym mięso zdrożało o 1,3 proc., a jaja staniały o 1,9 proc.
 
Analitycy są przekonani, że w lipcu wskaźnik inflacji wzrośnie. W poprzednich latach często było tak, że letni spadek cen żywności pomagał inflacji spadać. A teraz i żywność nie tanieje, i baza statystyczna nie ułatwia spadku. 
 
Moim zdaniem wskaźnik inflacji wyniesie w lipcu 1 proc. lub nieco powyżej tej liczby – szacuje Mróz. Zastrzega jednak od razu, by za bardzo nie przywiązywać się do tej prognozy. 
 
Lato to czas najsilniejszych zmian cen owoców i warzyw. Zmiany te trudno przewidzieć, w przeciwieństwie do pozostałych składników koszyka żywności. Dlatego po danych z drugiej połowy miesiąca prognoza inflacji może się zmienić – tłumaczy. 
 
Prognoza Ministerstwa Finansów również wynosi 1 proc. Od tego, jak będzie się kształtowała inflacja latem, zależy, jaką wartość będzie miał ten wskaźnik na koniec roku. Na razie analitycy są podzieleni, część przewiduje umiarkowany wzrost inflacji do 1,5-1,6 proc., a część - odbicie do ponad 2 proc. Taki sam podział panuje w Radzie Polityki Pieniężnej. "Jastrzębie" przewidują dynamiczniejszy wzrost niż "gołębie". 
 
Skala rozbieżności prognoz obrazuje rozmiar niepewności co do kształtowania się inflacji w tym roku – powiedział prezes NBP Leszek Balcerowicz po ostatnim posiedzeniu rady. A im niepewność większa, tym o cięcie stóp trudniej. 
 
Na rynku utrwala się przekonanie, że w tym roku możliwa jest jeszcze tylko jedna redukcja stóp o ćwierć punktu procentowego. Niewykluczone też, że Rada już nie będzie cięła, tylko poluzuje politykę monetarną, obniżając rezerwy obowiązkowe bankom.


POWIĄZANE

Upowszechnianie kultury wina poza tradycyjnymi regionami winiarskimi będzie głów...

Trwa szacowanie strat w uprawach rolnych. Specjalne komisje działają w 295 gmina...

Tegoroczne zbiory wszystkich gatunków owoców będą niższe niż w poprzednich latac...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę