Biurokracja w handlu

14 czerwca 2004

Biurokracja i bałagan w procedurach dotyczących handlu zwierzętami powodują, że rolnicy niepotrzebnie tracą czas i pieniądze na dostosowywanie się do obowiązujących wymogów weterynaryjnych.

Najpierw rolnik musi w weterynarii złożyć podanie o wydanie zaświadczenia, że jego zwierzę pochodzi z obory wolnej od chorób. Potem lekarz przyjeżdża do gospodarstwa aby to sprawdzić. Następnie rolnik jeszcze raz musi jechać do powiatu odebrać zaświadczenie.

Powiatowi lekarze weterynarii tłumaczą, że długa i męcząca procedura wynika z braku przepisów wykonawczych, które regulowałyby tę kwestię. Z drugiej jednak strony przyznają, że sami doprowadzili do takiej sytuacji. - To nie jest regulowane prawem, więc powiatowy lekarz sam decyduje o tym jaka będzie ta procedura. - mówi - Dariusz Gąsecki z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Warszawie.

Na szczęście nie potrwa to już długo, bo jak zapewnia ministerstwo rolnictwa odpowiednie rozporządzenia są już przygotowywane.


POWIĄZANE

  Jak poinformował Główny Inspektoroat Weterynarii, dzięki staraniom Głównego Le...

W związku z przedświątecznym wzrostem zapotrzebowania konsumentów na zakup żywyc...

Po nieszczęsnej tkzw "piątce dla zwierząt" rząd idzie na kolejną konforntację z ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę