Advertisement

Kleks i sanki, czyli slang śledczych

3 marca 2012
Prokuratorzy posługują się w swoim gronie językiem, który dla zwykłych ludzi byłby szokujący - informuje "Rzeczpospolita".
I tak np. osoby zatrzymane i aresztowane prokuratorzy określają mianem jeńców. Decyzja o aresztowaniu najczęściej określana jest mianem sanek i nie ma nic wspólnego ze sportami zimowymi, lecz z określaniem sankcja. Posiedzenie sądu, na którym zapada postanowienie o areszcie, określane jest jako kwaterunek.

Morderstwa to niewielki odsetek spraw, jakimi zajmują się śledczy. Jednak to właśnie one doczekały się największej liczby słów w prokuratorskim slangu. Ubój gospodarczy to określenie morderstwa dokonanego siekierą, tasakiem lub może w ramach kłótni rodzinnej na wsi. Żyrandol to wisielec, termin pochodzi od haku na lampę, z którego najczęściej korzystają samobójcy. Wodnik szuwarek to z kolei określenie topielca. Mianem kleksa śledczy określają z kolei denatów, którzy spadli bądź skoczyli z wysokości. Określenie to związane jest z plamą krwi na miejscu zdarzenia.

Sami prokuratorzy o sobie mówią procki lub ściganci, a miejsce, w którym pracują, określają mianem firmy.




POWIĄZANE

Twórcy programów graficznych takich jak CorelDRAW Graphics Suite 2017 czy platfo...

Creotech Instruments opiera swoją działalność nie tylko na przemyśle kosmicznym,...

Po modzie na uprawianie własnych ziół, pomidorów, truskawek, drzew i krzewów owo...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę