CTR_80917FestiwalZupSwiata_250817_750

Kleks i sanki, czyli slang śledczych

3 marca 2012
Prokuratorzy posługują się w swoim gronie językiem, który dla zwykłych ludzi byłby szokujący - informuje "Rzeczpospolita".
I tak np. osoby zatrzymane i aresztowane prokuratorzy określają mianem jeńców. Decyzja o aresztowaniu najczęściej określana jest mianem sanek i nie ma nic wspólnego ze sportami zimowymi, lecz z określaniem sankcja. Posiedzenie sądu, na którym zapada postanowienie o areszcie, określane jest jako kwaterunek.

Morderstwa to niewielki odsetek spraw, jakimi zajmują się śledczy. Jednak to właśnie one doczekały się największej liczby słów w prokuratorskim slangu. Ubój gospodarczy to określenie morderstwa dokonanego siekierą, tasakiem lub może w ramach kłótni rodzinnej na wsi. Żyrandol to wisielec, termin pochodzi od haku na lampę, z którego najczęściej korzystają samobójcy. Wodnik szuwarek to z kolei określenie topielca. Mianem kleksa śledczy określają z kolei denatów, którzy spadli bądź skoczyli z wysokości. Określenie to związane jest z plamą krwi na miejscu zdarzenia.

Sami prokuratorzy o sobie mówią procki lub ściganci, a miejsce, w którym pracują, określają mianem firmy.




POWIĄZANE

Piotr Holewa, działkowiec z Raciborza, od 5 lat hoduje największe warzywa w kraj...

Instalacja „Zjadacz kurzu”, czyli rzeźba zbudowana z przemysłowego filtru powiet...

W krakowskim Muzeum Hutten-Czapskiego otwarto we wtorek wystawę "Szlachetne zdro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę