Dorsz bez paszportu

23 grudnia 2003

W przyszłym roku polscy rybacy będą łowić dorsze tak jak dotychczas, wzdłuż naszego Wybrzeża. Komisji Europejskiej nie udało się skierować polskich kutrów na zachód od Świnoujścia.

W piątek Komisja niespodziewanie wyznaczyła polskim rybakom nowe obszary połowu dorsza. Stronie rządowej i przedstawicielom rybaków udało się jednak obronić zasady ustalone przed dwoma laty na Konferencji Morza Bałtyckiego w Berlinie i potwierdzone później w Wilnie i Krakowie. Stanowisko Polski poprały kraje kandydujące do UE i Dania.
 
 Bałtyk bez podziałów
 Unia po raz kolejny próbowała podzielić dorsze na stada zachodnie i wschodnie, i wyznaczyć Polsce rejon zachodni, którego granica biegnie od Ystad przez Nexo do Świnoujścia. Taki podział byłby dużym utrudnieniem dla naszych rybaków, którzy nie mają doświadczenia na tych łowiskach. Potrzebują czasu by poznać miejsca, gdzie występują ryby, zrobić sobie mapy. Bałtyk jest za mały, by dokonywać podziału na stada. Dorsz paszportu nie ma, raz się przemieszcza na Wschód, raz na Zachód, ustalenie sztywnych granic utrudniało by połowy – mówi Marek Gzel, sekretarz Stowarzyszenia Armatorów Rybackich w Kołobrzegu. Bez zmian pozostała natomiast kwota połowowa przyznana Polsce. W przyszłym roku rybacy będą mogli złowić około 13 tys. ton dorszy.
 
 Bronią tylko dorszy?
 Unia chce nas wygonić na zachodnie wody, by naszym kosztem poprawić sytuację swoich rybaków, którzy mieliby większy dostęp do stada wschodniego. Dla wielu rybaków, zwłaszcza ze środkowego i wschodniego Wybrzeża, oznaczało by to koniec połowu dorszy. Nie zarobiliby na paliwo. Nie mówię już o rybakach łodziowych, bo ci nie mieliby żadnych szans, by dopłynąć na tamte łowiska – mówi jeden z kołobrzeskich armatorów rybackich. Unia tłumaczy swe stanowisko ochroną dorszy i próbą równomiernego rozłożenia połowów. Stado zachodnie ma być bardziej zasobne, dorsze w nim są większe. Ale, jak mówią polscy rybacy, nie wiadomo, czy za rok nie będzie odwrotnie. Rozmowy na temat połowów dorszy w granicach stad będą wznowione w Brukseli w połowie przyszłego roku, już po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
 
 Zakazu nie będzie
 Nie ma już groźby zakazu połowu dorszy dla łodzi i kutrów poniżej 15 metrów długości. 5 grudnia Ministerstwo Rolnictwa w obawie przed wyczerpaniem tegorocznego limitu wydało zakaz połowy dorszy łodziom i małym kutrom, które w tym roku mogły złapać 1550 ton tych ryb. Rybacy zaprotestowali przeciw ograniczeniom, ministerstwo cofnęło zakaz prosząc jednocześnie Morski Instytut Rybacki o dokładne przeliczenie danych zebranych z całego Wybrzeża. MIR miał na to czas do piątku, 19 grudnia. Jak się dowiedzieliśmy zakazu nie będzie.


POWIĄZANE

W odpowiedzi na wystąpienie Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych z 16 czerwca 20...

W ramach kampanii „Czas na polskie superowoce!” rusza promocja plantacji, na któ...

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego ogłasza pierwszą edycję konkursu dla d...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę