Przetargi na dzierżawę ziemi

31 maja 2004

Zgodnie z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, grunty takie są wydzierżawiane po przeprowadzeniu przetargu. Może to być przetarg ofert pisemnych lub przetarg ustny, nieograniczony albo dla ograniczonego kręgu osób. Dzierżawcą zostaje ten, kto zaproponuje najwyższy czynsz, wyższy jednak od czynszu wywoławczego.

Ustalając minimalną stawkę czynszu bierze się pod uwagę rodzaj i klasę gruntu, a także okręg podatkowy, w którym on się znajduje. Dlatego jest ona terytorialnie zróżnicowana i wynosi od 5,1 q pszenicy za 1 ha gruntu ornego klasy I w pierwszym okręgu podatkowym do 0,2 q pszenicy za 1 ha gruntu klasy VI w czwartym okręgu podatkowym. Stawki czynszu od użytków zielonych wynoszą odpowiednio od 4,5 do 0,2 q pszenicy. Czynsz minimalny na budynki i budowle dzierżawione od państwa ustala się w wysokości 1,8 proc. ich wartości księgowej netto przeliczonej na kwintale pszenicy.

Na koniec 2003 r. w dzierżawie było ok. 2,4 mln ha państwowych gruntów rolnych, a liczba zawartych umów dzierżawnych przekraczała 150 tys. Czynsz kształtował się średnio na poziomie 2 q pszenicy z hektara, nie można więc powiedzieć, że jego stawka była wygórowana. Agencja Nieruchomości Rolnych mając świadomość ryzyka wiążącego się z działalnością rolniczą prowadzoną na własny rachunek starała się łagodzić skalę obciążeń tym, którzy napotkali duże trudności. Były i są nadal stosowane indywidualne obniżki czynszu lub umorzenia, jeśli dzierżawca z przyczyn niezawinionych przez siebie poniósł duże straty w uprawach, np. wskutek klęsk żywiołowych.

Aby małe gospodarstwa rodzinne miały szanse na upełnorolnienie, wydziela się z państwowych nieruchomości część gruntów dla takich właśnie dzierżawców, a później ewentualnych kupców. Zdarza się, że podczas przetargu, nawet tego ograniczonego, w którym biorą udział wyłącznie miejscowi rolnicy, dochodzi do obłędnej licytacji i ostateczna wysokość czynszu wielokrotnie przewyższa stawkę wywoławczą. Osoby, które wygrały taki przetarg najczęściej nie podpisują umowy dzierżawnej, bo kto o zdrowych zmysłach chce płacić horrendalnie wysoki czynsz.

Bywa również tak, że do przetargu stają osoby postronne, niemające nic wspólnego z rolnictwem. Liczą one na to, że z czasem uda się przekwalifikować atrakcyjnie położoną działkę na teren budowlany i korzystnie ją spieniężyć. Tego można uniknąć organizując przetarg w porozumieniu z regionalną izbą rolniczą. Agencja Nieruchomości Rolnych i jej oddziały mają zresztą obowiązek zasięgać opinii samorządu rolniczego w tego rodzaju sprawach. Barierą powinno być także wadium, które w przypadku niepodpisania umowy dzierżawnej przepada. Wydaje się, że ustalenie wyższego niż dzisiaj wadium spowodowałoby, że uczestnicy przetargu podchodziliby do licytacji w sposób bardziej odpowiedzialny. Byłoby większe ryzyko utraty wpłaconych pieniędzy.


POWIĄZANE

Na Platformie Żywnościowej powiększa się grono przedsiębiorstw zainteresowanych ...

Władze Unii Europejskiej podjęły decyzję o zawieszeniu przywozu mięsa drobiowego...

Za niezbędne testy, wykonywane pracownikom sezonowym przyjeżdżającym z zagranicy...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę