Ardanowski: ubojnie będą płaciły za badanie mięsa inspekcji weterynaryjnej, a nie lekarzom

6 lutego 2019
Ardanowski: ubojnie będą płaciły za badanie mięsa inspekcji weterynaryjnej, a nie lekarzom

Ubojnie będą płacić za nadzór i badanie mięsa inspekcji weterynaryjnej, a nie lekarzom - powiedział we wtorek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Tłumaczył, że pozwoli to wyeliminować sytuacje, gdy właściciel zakładu płaci swojemu pracownikowi za to, że on ma kontrolować ten zakład.

Ardanowski podkreślił w radiowej Trójce, że w przypadku w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka zawiodła procedura nadzoru lekarzy weterynarii nad procesem uboju. "Policja sprawdza, kto jest odpowiedzialny i wyjaśnia, jak to się stało, że pracownicy ubojni posługiwali się pieczątkami (lekarzy - PAP), czy to było bez wiedzy lekarza, czy dorobiono te pieczątki" - powiedział. Zaznaczył, że "wszystko będzie wyjaśnione".

Szef resortu rolnictwa zauważył, że obecnie lekarze, którzy zajmują się ubojem i badaniem mięsa, nie pracuję w inspekcji weterynaryjnej. "W pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że ten lekarz bardziej pilnuje interesu właściciela zakładu, bo jest uzależniony od właściciela ubojni" - powiedział minister.

Jak zapowiedział, od lat funkcjonujący tak system zamierza zmienić. Jak mówił, "inspekcja weterynaryjna będzie miała zwiększoną liczbę etatów i to pracownicy inspekcji podlegający swoim bezpośrednim przełożonym, będą badali mięso i mieli nadzór nad ubojem". "Zakłady dalej będą płaciły, ale do inspekcji weterynaryjnej, a nie konkretnemu lekarzowi weterynarii. Inspekcja będzie wypłacała swoim ludziom, ale będzie odpowiedzialność służbowa pracowników za badanie mięsa" - powiedział szef resortu rolnictwa.

Niedawno telewizja TVN24 wyemitowała reportaż o nielegalnym uboju krów, który odbywał się w nocy bez nadzoru weterynaryjnego w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka. Inspekcja Weterynaryjna we współpracy z policją natychmiast podjęła czynności sprawdzające, wyjaśniające i zabezpieczające. Rzeźnia, w której dokonywano nielegalnego uboju została zamknięta. Z list dystrybucyjnych wynika, że mięso trafiło do kilkudziesięciu punktów w Polsce i zagranicę - do 14 krajów.

 

Longina Grzegórska-Szpyt (PAP)


POWIĄZANE

Sprzedaż ciągników i przyczep rolniczych spada. I półrocze 2019 roku jest pod ty...

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych na wniosek XIII Walnego Zgromadzenia Warmińs...

Państwowe służby ds. bezpieczeństwa żywności podały, że Ukraina dostosowuje się ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę